Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dużo czerwieni
dużo ognia
tam gdzie las i wojna

powstajemy z szarości
pamiętamy wszystko
by wszystko zapomnieć
świętem się staje
każdy nowy dzień

z przodu okno na morze
z tyłu okno na las
obraz czysty jasny
horyzont połączony
zielenią lazurem


ogień już tylko gdy słońce zachodzi wschodzi
i cieszymy się bez powodu


Opublikowano

Dużo, dużo czerwieni. Wiersz podoba się, sugestywny. Jest w nim pewne szczęście, że bezpośrednio nie dotyczy nas wojna i okrucieństwo (także w wymiarze relacji międzyludzkich może być to odbierane). Jest obietnica pewnego rodzaju szczęśliwości.
Trochę kojarzy się to wszystko z piosenką The Beatles pt.: Strawberry fields forever.
Pozdrawiam!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Napadła mnie "wesoła grypa" i musiałam wyjść... do ludzi :))) Zastanawiałam się czy jej nie opatentować, bo normalnie ludzie przy grypie cierpią makabrycznie i są tacy smutni ;/ a ja między reklamami z Lidla, książkami i wspomnieniami o starym dobrym Ogrze skikam sobie i śmiać mi się chce :)))
Ciekawe czy ktoś jeszcze doświadczył czegoś podobnego.(??)
Czytałam Twój nowy wiersz, wskoczę jutro około południa z komentarzem jeśli nie umrę do tego czasu... ze śmiechu :))
Pozdro synu :))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Napadła mnie "wesoła grypa" i musiałam wyjść... do ludzi :))) Zastanawiałam się czy jej nie opatentować, bo normalnie ludzie przy grypie cierpią makabrycznie i są tacy smutni ;/ a ja między reklamami z Lidla, książkami i wspomnieniami o starym dobrym Ogrze skikam sobie i śmiać mi się chce :)))
Ciekawe czy ktoś jeszcze doświadczył czegoś podobnego.(??)
Czytałam Twój nowy wiersz, wskoczę jutro około południa z komentarzem jeśli nie umrę do tego czasu... ze śmiechu :))
Pozdro synu :))
dla mnie to abstrakcja, bo jestem grypoodporny. totalnie. i zazwyczaj tylko współczuję, chociaż mało empatycznie, bo bez zrozumienia ;) dobrze zatem, że Tobie nie muszę :P
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Napadła mnie "wesoła grypa" i musiałam wyjść... do ludzi :))) Zastanawiałam się czy jej nie opatentować, bo normalnie ludzie przy grypie cierpią makabrycznie i są tacy smutni ;/ a ja między reklamami z Lidla, książkami i wspomnieniami o starym dobrym Ogrze skikam sobie i śmiać mi się chce :)))
Ciekawe czy ktoś jeszcze doświadczył czegoś podobnego.(??)
Czytałam Twój nowy wiersz, wskoczę jutro około południa z komentarzem jeśli nie umrę do tego czasu... ze śmiechu :))
Pozdro synu :))
dla mnie to abstrakcja, bo jestem grypoodporny. totalnie. i zazwyczaj tylko współczuję, chociaż mało empatycznie, bo bez zrozumienia ;) dobrze zatem, że Tobie nie muszę :P

Mnie też się wydawało że jestem grypoodporna, a tu taki "Apsik!"
aż się zdziwiłam ;))
Dzięki Adam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Dziękuję Ci za ten komentarz - to jedna z tych interpretacji, które mówią więcej o wierszu niż ja sama bym potrafiła. To przejście od miasta-miejsca do miasta-mechanizmu, ta myśl o noir jako metafizyce samotności, i wreszcie to spostrzeżenie o "nikt nie patrzy" jako paradoksie - że brak świadka staje się jedynym dowodem istnienia -  to dokładnie ten poziom, do którego chciałam dotrzeć. To, jak łączysz obrazy z głębszą refleksją o człowieku, samotności, istnieniu - to jest dokładnie ten rodzaj czytania, o jakim marzy każdy piszący. Twoje słowa nie są zwykłymi komentarzami, to małe interpretacje, czasem wręcz eseje, które dają mi nową perspektywę na własną twórczość.  Wielkie dzięki!  Serdecznie pozdrawiam. :)   @Poet Ka   Bardzo dziękuję!    Dziękuję Ci bardzo!  - "Zły" to jedna z moich pierwszych inspiracji, jeśli chodzi o ten typ mrocznego, warszawskiego klimatu, więc trudno o milsze skojarzenie.  Pozdrawiam serdecznie! 
    • @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję za miłe słowa!  Cieszę się, że ta  metaforyka miasta-śledztwa się sprawdziła. Też lubię ten klimat. :))  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Twój wers -  "bezsenność bez imienia"  zostanie ze mną na długo - świetnie uchwyciłeś nastrój. Serdecznie pozdrawiam. :)    Neon nie śpi, karmi się naszą ciszą, płacimy bezsennością. @Marek.zak1   Dzięki za refleksję! :)   Mnie zaintrygowała informacja o neonach w przedwojennej Warszawie.  No i na końcu wspomnienie o Olsztynie - rzeczywiście ten napis na olsztyńskim dworcu  dla mnie był od zawsze- nawet nie pomyślałam, że to jeden ze starych neonów. :)))  Pozdrawiam. :) 
    • @Charismafilos   Pewien mistrz limeryków w Krakowie, O centusiach mi w żartach coś powie. Choć z dalekich stron jestem, To odpowiem tym gestem: Ślę darmowy komentarz, na zdrowie! ;)
    • @Duilla   Kiedy wypluł te zęby stalowe, Zrobił z drewna protezy dębowe. Zjadł bochenek cały, Aż drzazgi leciały, I odtąd beknięcia ma sosnowe!  :)) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...