Ela_Ale Opublikowano 3 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2011 na początku było smacznie wysysałam szpik twoich kości z kocią rozkoszą przed oczyma bąblowały kulki aż do zawrotów głowy tabletki łykałam w całości wciągały się w gardło bez oporu gładko słodko i rozpustnie do przesytu którejś niedzieli płomień w palniku zabarwił się amarantem szczur zdechł na ołtarzu olśnienia a ja jakoś żyję po lewatywie
cezary_dacyszyn Opublikowano 3 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2011 tylko to " bąblowały " jakoś nie pasi , a poza tym fajnie na zbroczony amarantem temat ... No właśnie - co tak niektórzy z tym amarantem ostatnio wyjeżdżają ?? Pozdrawiam , C :-)
Anna_Myszkin Opublikowano 3 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2011 Nikt nie chce miłości pięćdziesięcioprocentowej, kiedy jest cały zaangażowany, ale na szczęście jest czas, który pewnie później niż wcześniej złagodzi skutki lewatywy. Mocne, ostre, i gdyby napisała to peelka, troszkę oczyszczające. Pozdrawiam, Elu :)
Emmka_Szlajfka Opublikowano 3 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2011 już sam tytuł zapowiedział, że będzie ciekawie, gębucha była od ucha do ucha. mi tam bąblowanie pasi, aż do utożsamiania. (biorąc dosłownie:)), Elu na początku zawsze smacznie, potem różnie. oby choć wysysanie kości co nieco zrekompensowało:) a jak szczur zdechł to i czort z nim, kadzili mu kadzili i d... . "szczur zdechł na ołtarzu olśnienia" to- najlepsze choć całość wyborna (celująca:)) dobrze, że lewatywa wielce oczyszczająca. pozdrawiam:)
Ewa_Kos Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 oj, ciekawie się zrobiło; a ile można się na domyślać. Mówią, że lewatywa cuda czyni i może faktycznie tak jest? Pozdrawiam Elu serdecznie:)) E.K.
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Do "bąblowania" szukałam odpowiedniego synonimu, ale nie znalazłam i się bąbluje wciąż... :) Naprawdę ten amarant taki w modzie? Niezbyt dokładnie, jak widać, czytam wszystkie wiersze.... A może nie wszystkie? Mogę "wyjechać" z tym amarantem. :) Co proponujesz? Może po prostu: płomień zabarwił się na czerwono? I jak? Lepiej? Dzięki za czytanie. Pozdrawiam. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zawsze o miłość chodzi. Czas jest, jak mówią, dobrym nauczycielem, tylo uśmierca swoich uczniów:)))))))) Oczyszczenie za to - zawsze skuteczne. :) Uściski ślę, Myszkino. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ten szczur spodobał Ci się?!!! Wiedziałam! Fajny jest, taki grubawy, spasiony, a potem - wziął i zdechł! :))) Kości temu szczuru ssać nie będę. Już dość.:) Najważniejsze, co wyjęłaś z wierszyka, a na czym mi najbardziej zależało, bo o to chodziło, to: " kadzili mu kadzili i d... .:. Samo sedno. Kadzidła mogą łatwo zemdlić, jak za długo się wdycha. :))) Dzis z Twoich słów bardzo się cieszę, jak nigdy dotąd. :))) Toteż bardzo serdecznie pozdrawiam. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lewatywa czasem jest konieczna, niestety. :) Najbardziej cieszy mnie to, że można się podomyślać. Jest tu trochę tego. Serdeczności, Ewo. Elka.
Beata Piłat Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 lewatywa działa oczyszczająco na cały organizm , stąd zawroty głowy , może szczurowi zaszkodziło kocie rozkoszowanie się szpikiem , tak potrzebnym chorym ..., dużo myślenia ,OK pozdr.
Anna_Myszkin Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zawsze o miłość chodzi. Czas jest, jak mówią, dobrym nauczycielem, tylo uśmierca swoich uczniów:)))))))) Oczyszczenie za to - zawsze skuteczne. :) Uściski ślę, Myszkino. Elka. Objawiłaś mi zbawienność lewatywy, Elu ;))) Kiedy widzę płomień, nawet palnika, to uparcie nasuwa mi się miłość, a kiedy zobaczyłam go w kolorze amarantu, to pomyślałam, że czerwień dostała trochę niebieskości, (jakieś 25% ;), no i poszło... W nowej szatce znaczeniowej też mi się podoba :) Miłego wieczoru :)
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szczur został pochowany :). Teraz czas na myślenie. Fakt. Cieszę się z Twojej, Beato, wizyty. Pozdrawiam. Elka.
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie zawsze o miłość chodzi. Czas jest, jak mówią, dobrym nauczycielem, tylo uśmierca swoich uczniów:)))))))) Oczyszczenie za to - zawsze skuteczne. :) Uściski ślę, Myszkino. Elka. Objawiłaś mi zbawienność lewatywy, Elu ;))) Kiedy widzę płomień, nawet palnika, to uparcie nasuwa mi się miłość, a kiedy zobaczyłam go w kolorze amarantu, to pomyślałam, że czerwień dostała trochę niebieskości, (jakieś 25% ;), no i poszło... W nowej szatce znaczeniowej też mi się podoba :) Miłego wieczoru :) Ja i objawienia!!! I zaraz potem - płomień! :))) Mnie zawsze i cieszy, i bawi, i zmusza do zadumy to powiedzonko H. Berlioza o czasie i zabijaniu :). Nowe szaty, kiedy sie podobają, radość wielka! Tobie, Anno, serdeczności. Elka. Ostatnie wieczory spędzamy z 3-mies. dobermanem. :)))) Dzięki za życzenia i nawzajem. E.
Magdalena_Blu Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Teraz Elu Ty poleciałaś łamigłówką:) Mojego znajomego ulubionym powiedzeniem jest, że najlepsza na wszystko jest lewatywa z pepsi - zawsze proponuje ją przy wszelkich dolegliwościach:) Niełatwe zadanie - kilka symboli, które odczytuję jako oczyszczenie, koniec jakiegoś etapu - ładowania baterii, przejrzenie na oczy i pogodzenie się, w końcu lewatywa to nic przyjemnego, no ale jak się wcina szpik, to takie rezultaty:) Pozdrawiam i ściskam:)
Ela_Ale Opublikowano 4 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i straszna mi łamigłówka!:)))) Śmiech pusty mnie wziął! :) Rozebrałaś ją swoim ścisłym rozumem na czynniki pierwsze w trymiga! Ściskanie masz i ode mnie. Nie jemy szpiku od dziś, ok? :))Elka.
złamane skrzydło Opublikowano 4 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2011 jeśli wysysanie szpiku kończy się lewatywą, ja postuję :P a szczurowi dobrze tak, skoro był taki łasy... świetnie się czytało, a ten amarant trochę jak amant, szczurzy jeszcze? pozdrawiam ELU!!!
Ela_Ale Opublikowano 5 Grudnia 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Amant się wyszczurzył :)))) Chyba, bo nie znam gościa. Wymyśliłam :) Dzięki za czytanie i aprobatę. Pozdrowienia ślę. Elka.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 5 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2011 Dobry wiersz z życia wyjęte. Wyssać chciała szpik z miłości, kochała aż tak szalenie do utraty świadomości aż wzięli na przeczyszczenie. Pozdrawiam serdecznie-:)
Grażyna_Kudła Opublikowano 5 Grudnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2011 Jestem przeciw eksperymentom na zwierzętach! Tym bardziej na ludziach... Zaraz, zaraz. Przecież szczury ponoć są dość inteligentne,a ten, nie mógł uciec z tego laboratorium? Na pewno nie był królem... :))) Brawo, Elka. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się