Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mówiłaś - pierwszego pójdziemy palić znicze
pójdziemy nie pójdziesz
i nagle - odeszłaś
smutkiem liści barwiących ziemię

bez wyjaśnień bez powodu - beze mnie
nie rozumiałem dlaczego
pierwszy raz
tak boleśnie nie dotrzymałaś słowa

targany rozpaczą - spaliłem zdjęcia
dzięki Bogu nie wszystkie
wybacz - dziś wiem
zawsze byłoby nie w porę

Opublikowano

hm. jak dla mnie lepiej byłoby dla utworu gdyby go trochę odemocjonować (z góry przepraszam za grzebanie):

"mówiłaś - pierwszego pójdziemy palić znicze
pójdziemy nie pójdziesz
odeszłaś

bez wyjaśnień bez powodu - beze mnie
nie rozumiałem dlaczego
pierwszy raz
nie dotrzymałaś słowa

spaliłem zdjęcia
dzięki Bogu nie wszystkie
dziś wiem
zawsze byłoby nie w porę "

pozdrawiam.

Opublikowano

Temat smutny, ale ubrany w mało oryginalną formę. Mówiłaś, odeszłaś, nie rozumiałem, nie dotrzymałaś słowa, spaliłem targany rozpaczą...- tak często można to czytać. Ostatni wers - sama prawda :) Pozdrawiam. Elka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 więc zamiar został osiągnięty;) 
    • @Poet Ka Pewien Artur kierowca z Wrocławia  W samochodzie  się  z pawiem zabawia  Choć paw się opiera Ten z piór go obdziera Tak starą znajomość odnawia.
    • Framugę moich drzwi zalewały fale, a sól blokowała zamek.   Otworzyłem drzwi mojego pokoju na oścież   Zgrzyt sypiących się kryształów   Próg przestał istnieć Doszła jedna para kapci, słodki zapach i spanie od ściany.
    • jaśminy w bieli wspominają   jak wtedy pogodne niebo spadło na ziemię upał   lody z czekoladą smakują tobą   pamiętają śmiech szukające się dłonie   bzy akacje dziś  jaśminy jutro  będą wspomnieniem   jesteśmy niczym  kwiaty    zatopić się w płatkach lilii  skosztować nektaru   życie to chwila   6.2026 andrew     
    • Kolejna wersja zdarzeń nie uwzględniła zaangażowania uczuć i emocji I to mimo skali zbrodni Znajdowali się świadkowie Jednak z ich zeznań wynikało że każde kolejne kilka słów to coraz większy chaos Wyrok oczywisty zawisł w powietrzu jednak głodni ofiary z krwi obeszli się smakiem Nic nie było tak oczywiste i niezawisłe jak ten katowski miecz co na wieki zawisł w powietrzu tuż nad szyją ławy oskarżonych Odbicie słońca w jego klindze rozciągnęło się na możliwie najniższy zestaw dźwięków Ostrze i jego stan Wina kara Wobec zaistniałych okoliczności Nie zaistniały Nikt się nikomu nie zaśmiał w twarz Ale wielu wykrzywiło usta Niesmak sytuacji był niezwykle ciężki do przełknięcia A jedynym wyborem było Przeżucie go i połknięcie we własnym zakresie woli Bądź alternatywnie Przymusowa iniekcja w najmniej spodziewanej chwili Pozwól się dopaść zanim cię dopadnie Pozwól dać sobie szansę Pozwól nie dać się zniewolić na siłę  I zdecyduj się na podjęcie ścieżki Prowadzącej do ostatecznego zniewolenia Kaganiec i smycz to nieodłączne atrybuty Wracaj do budy Na ryj kopy buty ‘W najwiekszy deszcz w najchujowsza pogode’  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...