Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hej Magda!

Dzięki za odświeżenie pamięci. Z tym, że ja pamiętam to akurat odwrotnie, a z racji wieku zapewne powinienem mieć rację. Z drugiej strony, z racji wieku, skleroza mnie lubi. Zatem w temacie zjeżdżania (? ;) mamy remis.
Adam, jak słyszę, został szczęśliwym ojcem, mężem i... dyrektorem szkoły.
Bardzo mnie to raduje, gdy poeta potrafi odnaleźć się w życiu, a nie tylko w - poezji.

Dzięki za recenzję z tomiku p. Krzyśka. Jest rozsądna, tzn. wyinterpretowuje wiersze, a nie tezy hermeneutyczne, co zdarza się przy probach całościowego odczytywania. Wypunktowałaś konkrety, odczytałaś wątki - wszystko, co najważniejsze.
Jednego mi tylko zdania zabrakło, np. że szata graficzna i edytorska nie schodzi poniżej poziomu tekstów. :P

Pozdrawiam -
a hoj!
b
Opublikowano

Magda Gałkowska: dziękuję za pochylenie się nad tomikiem. odpowiem na pewno :)
Biała Lokomotywa, Magda Tara: dziękuję Wam. cóz... jest jak jest ;)
Panie Bogdanie: jeszcze raz dzięki wielkie za redakcję wydania. warto było, tak myślę.

pozdrawiam.

  • 4 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...