Jacek_P. Opublikowano 24 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Października 2004 Najsmutniejsze jest chyba sub sole, w garderobie być molem - ramolem. W koło z nóg zbija róg obfitości delikatnych, świeżutkich pyszności, mnóstwo ciuszków, kiecuszek wspaniałych, a tu molem się jest zramolałym. Chciałoby się coś skubnąć, coś pociąć, jakieś miłe futerko napocząć, ściachać małą spódniczkę na szelkach, zrobić nowe rozcięcia w sweterkach, ażurować na wzór modnych prądów. Cóż, gdy brak właściwego narządu. Myśl namolna nawiedza więc mola, w molej głowie muzyką gra (w molach), nerwy mola muli molą nerwicą: Było żreć, pókiś był gąsienicą!
Izabella_Sendor Opublikowano 24 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2004 z pomysłem i wykonaniem;-)Trochę mi przypomina zwierzęce satyrki Gałczyńksiego;-))) pozdrawiam
Anna_M. Opublikowano 24 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2004 A mi to kojarzy się z wierszami dla dzieci, ale to chyba dobrze.
Jacek_P. Opublikowano 25 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Października 2004 Dzięki. Jesteście kochani. Z wierszami dla dzieci? - No tak! Ale on jest jak Ogry! A Ogry są jak cebula. No. Mają warstwy. Wiesz. Pozdrawiam mnóstwo.
Joanna_W. Opublikowano 25 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2004 Tak sobie myślę, że nie zawsze łatwo wszystkim odebrać coś, co powstało w oparciu o zasadę podobieństwa. Ogólnie - wg mnie - to całkiem przyzwoity utwór, dzieki któremu można usmiechać się do szafy, zwłaszcza jeśli ona ma lustro na zewnątrz i umożliwia patrzenie na kogoś stojącego za naszmi plecami. Pozdrawiam. A.
Lobo Opublikowano 27 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2004 ...Przepyszny...;-)))...Są tam odnośniki, są...;-)))...Przy moich 45 latach aż za nadto widoczne...;-))...Jeśli można, tylko jedno słówko - przedostatni wers czyta się koszmarnie przez te odmiany "moli", a można tak : "nerwy mola ĆMI molą nerwicą" i zachowasz rym i rytm...;-)) .Pozdrawiam.;-)
Jacek_P. Opublikowano 27 Października 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2004 I jeszcze raz dzięki wielkie za uznanie i zrozumienie. "Muli molą nerwicą" jest specjalnie do łamania języka. Lubię takie łamańce. Np: Szarość się szerzy w Białowieży, zza krzaków szare szczęki szczerzy... Też go muszę tu, albo tam wstawić, ciekaw jestem co powiesz, ale to nie dziś, bo już muszę spadać. Pozdrawiam niezmiennie, choć nieregularnie.
Włodzimierz Nabkowski Opublikowano 27 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2004 swietne :) pozdrawiam
Lobo Opublikowano 28 Października 2004 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2004 ...Rozumiem doskonale zamysł....;-))))...Ależ, Szanowny, miej litość nad czytelnikiem...;-))...A co będzie, gdy za jakieś głupie 100 lat wierszyk ten, w rocznicę Twojej śmierci, na specjalnej akademii deklamować będzie urocze dziewczęcie..???...Toż język sobie połamie, a przyda jej się jeszcze do bardziej, hmmm, wzniosłych celów...;-)))) ,,Pozdrawiam.;-)
Zofia Honey Opublikowano 3 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Października 2005 Tu trafiłam na wstępie przeglądania Twojego dorobku. Podoba mi się bardziej pomysł niż jego realizacja ale ogólnie na plus. Za wywołanie uśmiechu na mojej twarzy dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. Zofia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się