Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

najważniejszego nie mówimy sobie
prosto w oczy

tego o śmierci
że wisi na nitce
jak ząb mleczny
do wyrwania z szeregu
gdy ktoś klamkę naciśnie

tego o miłości
że usycha powoli
różą ściętą mrozem
wciąż czerwona
a pusta już w środku
rozsypie się kiedy ją dotkniesz

milczymy

tylko czasem w ciemnościach
wtuleni w łona
łkamy udając ekstazę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gorzki to utwór ."Śmierć jak ząb mleczny" bardzo trafne.
Takie "milczenie" to śmierć "wtulonych w ciemnościach". Przemilczanie rozmów o ostateczności jestem wstanie zrozumieć - zwłaszcza późną jesienią ,ale nieme patrzenie na "różę ściętą mrozem" to ...
łzy nie pomogą.Zimno.pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Celnie Marku, jest w tym, przyznaję, pułapka. Nie ma rzeczy najważniejszych, świętych, o których strach mówić, ale przecież bywają. To co pozostaje poza słowem i poza milczeniem wciąż nieuchwytne... Pozdrawiam. Leszek
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Gorzki to utwór ."Śmierć jak ząb mleczny" bardzo trafne.
Takie "milczenie" to śmierć "wtulonych w ciemnościach". Przemilczanie rozmów o ostateczności jestem wstanie zrozumieć - zwłaszcza późną jesienią ,ale nieme patrzenie na "różę ściętą mrozem" to ...
łzy nie pomogą.Zimno.pozdr
Zmienię Mariuszu, już widzę, że poleciałem...Dzięki. Pozdrawiam. Leszek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasotaproszę bardzo:    Verse 4] * Want uit een vulkaan die was uitgeblust * Breekt zich toch het vuur weer baan * En op oude grond ziet men vaak het graan W ans pójść wulkan ten, gdzieś w nas, pójść, gdzie bluzg, * Brecht twych want, ujściem w wulkan pójść, gdzie las, * Gdzie w nas wzejdzie bluszcz, w świat, w szloch Twych ran * Heel wat hoger staan dan op rond * Het wit mint het zwart, zwakheid mint de kracht * Daglicht mint de nacht, mijn hart mint jouw hart * W grom ud twych wejść, wbrew życia łatwym grom, * Cel lat mogę dziś w stan zdać Twoich rąk * Lecz w świt wierz, choć czart go obraca w żart, i daj mi w twych grach *Życia rozdział zmiąć, by mój hart minut Twych był wart ... Want uit een vulkaan die was uitgeblust Breekt zich toch het vuur weer baan En op oude grond ziet men vaak het graan Valse en vu d'la canne, une valse lacustre Brecht gitan toque tes verbes d'une urbains banne: En anneau, le pouls gronde, en suite t'mène, quête le crâne  Laat me niet alleen Lat mych świetlny tlen  Laat me niet alleen Ląd mnie nie tka w sen Laat me niet alleen Ne me laisse pas Nie mnie w lesie spraw Ne me quitte pas  Nie kwituj w pół pas... ------------------------------
    • @Berenika97 Ja o przestrodze pamiętam stale Modlę się, przy mnie mój Anioł Stróż Pracuję ciężko, mozolnie, wytrwale i próżnych myśli ja nie mam już.   Dziękuję za piękny -pisany rymowanym wierszem- komentarz Bereniko. :)   Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @viola arvensis Pani na D. - złem wciąż złakniona Lecz w Księgach piszą: nastąpi zwrot Panią na D. na koniec pokona Najsprawiedliwszy - Pan Bóg na J. Pozdrawiam serdecznie Violu! J. J. Zieleziński      
    • @Charismafilos – do rymu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 dziękuję za informacje, zaciekawiłaś mnie, poczytam sobie :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...