Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przypadek
głód spełniany w misie bioder
subtelna materia obietnicy
możliwej do ukojenia
pragnienie wywiedzione z siebie
do ostatniego spodu

ezoteryczny kałamarz
tkwiący w trzewiach
jako część brzmienia życia
wola dla zmartwiałych zwojów
jeszcze wczoraj zamkniętych wizji

potem w odmiennym stanie
heloci kosmatych myśli

prywatny awatar

Opublikowano

niemal endoskopowa wizja przyłapanych w trakcie
i przypadkiem. Oni pewnie też przypadkowi, nie mogli się oprzeć.
Ech ci heloci - spartańskie warunki, ławka, korytarz, pociąg?
;)
Kłaniam się, Doroto.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




głód spełniany...materia obietnicy...ezoteryczny kałamarz...zmartwiałe zwoje...statyczne wizje........Przyznam, że mnie jakoś nie porwał ten wiersz. Czytałam Twoje lepsze.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




głód spełniany...materia obietnicy...ezoteryczny kałamarz...zmartwiałe zwoje...statyczne wizje........Przyznam, że mnie jakoś nie porwał ten wiersz. Czytałam Twoje lepsze.

wymienione wyżej to określenia, bez których nie obywa się żadna definicja, nawet ta odautorska - zapewne tylko próba zdefiniowania bliskości, w tym wypadku fizycznej ;)

Dziękuję i pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


trzeba dojrzałości, doświadczeń, aby dostrzec i nazwać zmiany w pojmowaniu fizyczności, własnej, zaobserwowanej, w jakiś sposób dotyczącej podmiot-autora...jedno ale, jakby peel nieco z ostatnimi wersami-myślami wystraszył sie tej strony wewnętrznego tematu i uciekł za sprawnie, szybko utkany parawan wirtualności, chciałoby się pociągnąć jeszcze odniesienie do tej męskiej strony kobiecości, ale może przy innym wierszu...pozdrawiam Szczecin
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"męskiej strony kobiecości" ha!
- wytężam umysł na rzecz uniwersalizmu ;) dwubiegunowość wypowiedzi (kobieta, mężczyzna) stanowi w tym wypadku podstawę wiarygodności i subtelna pochodna własnej płci nie zwalnia z obowiązku polegania na prawdzie :))

Dziękuję za jakże miłą wizytę i słowo na temat :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zastanawiam się, czy moglibyśmy nieprzerwanie płonąć? Byłoby świetnie, ale na dłużej pewnie nie dałoby się tego znieść :) W ramach równowagi koncentracja i rozprężenie tulą umysł naprzemiennie :)

Dziękuję i pozdrawiam Cię, Leszku :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"męskiej strony kobiecości" ha!
- wytężam umysł na rzecz uniwersalizmu ;) dwubiegunowość wypowiedzi (kobieta, mężczyzna) stanowi w tym wypadku podstawę wiarygodności i subtelna pochodna własnej płci nie zwalnia z obowiązku polegania na prawdzie :))

Dziękuję za jakże miłą wizytę i słowo na temat :)
widzę, że bardziej intryguje temat niepodjety, nie zgadzam się z teorią uniwersalizmu, choć dwubiegunowość... i temat praktycznie zamkniety poleganiem, a prawda? komuż potrzebana, dałem sie sprowokować, nie powiem, pochodna wiarygodność, kiedy odnajdujemy nowe swoje...pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm, to nie jest takie proste... głód kojarzy mi się z tęsknotą... obietnica przekazania pewnych uczuć...
nieuchwytnych, ale takich, o których marzą mężczyźni...
Pewnego rodzaju ciepło, które ogarnia swoją nie do zrealizowania zapowiedzią - wyjątkowych przeżyć.
Tworzenie w sferze uczuć magicznego budzenia niemożliwej do spełnienia obietnicy?
Czy może kałamarz stylizuje symbol joni z emblematu Szakti?
Skoro więc mamy kałamarz... to gdzie jest pióro?
Niwolnicy kosmatych myśli... nieznane piekło ukrytych namiętności... odmienny stan...
żeby dowiedzieć się, co poeta chciał w wierszu powiedzieć, trzeba udać się do jego "ojczyzny"... świata, do którego nie ma dostępu zwykły zjadacz chleba, ani wszyscy bogowie świata.
Wiersz chyba jest pewnego rodzaju skargą, trudną do wyartykułowania, chociaż znaną autorce... Dobry wiersz. :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hm, to nie jest takie proste... głód kojarzy mi się z tęsknotą... obietnica przekazania pewnych uczuć...
nieuchwytnych, ale takich, o których marzą mężczyźni...
Pewnego rodzaju ciepło, które ogarnia swoją nie do zrealizowania zapowiedzią - wyjątkowych przeżyć.
Tworzenie w sferze uczuć magicznego budzenia niemożliwej do spełnienia obietnicy?
Czy może kałamarz stylizuje symbol joni z emblematu Szakti?
Skoro więc mamy kałamarz... to gdzie jest pióro?
Niwolnicy kosmatych myśli... nieznane piekło ukrytych namiętności... odmienny stan...
żeby dowiedzieć się, co poeta chciał w wierszu powiedzieć, trzeba udać się do jego "ojczyzny"... świata, do którego nie ma dostępu zwykły zjadacz chleba, ani wszyscy bogowie świata.
Wiersz chyba jest pewnego rodzaju skargą, trudną do wyartykułowania, chociaż znaną autorce... Dobry wiersz. :)

Kosmiczny Oddziaływujący Aspekt (Szakti) i indyjskie określenie żeńskich organów płciowych (joni) :)) Świetnie! Gratuluję przezierczości :) Przy czym umówmy się, że pióro to sprawa prywatna czytelnika i autorce nic do tego ;)

Dziękuję za TAKI komentarz i ślę serdeczności!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       

      Maniuś

       

      Urodziłem się tuż po pierwszej wojnie światowej w Poniatach – rodzinnym gnieździe Poniatowskich herbu Ciołek. Dzisiaj, kiedy nie ma mnie już na tym świecie od niemal czterdziestu lat, moja wnuczka może łatwo sprawdzić w internecie i przeczytać mądrości, że to wcale „nie z tych” Poniatowskich. Ale jak to nie z tych? Skoro z Poniatowskich herbu Ciołek, to przecież, że z tych! Ziemia Zakroczymska była w czasach szlacheckich ważnym ośrodkiem, miejscem kontaktów z władzami królewskimi. Było tam wielu królewskich urzędników.

       

      Jako malec zupełnie się nad tym nie zastanawiałem. A gdy podrosłem, „zostałem” mieszczaninem i robotnikiem. Czasy powojenne były łaskawsze dla chłopów i ludzi pracy. Wtedy niechętnie mówiło się głośno o tym, że przodkowie mieli jakiś herb albo walczyli w narodowych powstaniach. Takie tajemnice lepiej było trzymać w domu.

       

      Gdy byłem jeszcze chłopcem, przenieśliśmy się ze wsi do miasta. Położone było nad piękną, szeroką rzeką, która swoje źródło miała daleko na Kresach. Zamieszkaliśmy na terenach podmiejskich. Ich urok polegał na tym, że na niewielkim kawałku ziemi można było prowadzić własne, tycie gospodarstwo.

       

      Mieliśmy tam wszystko: trochę pola, konie, krowy, owce, kury, indyki i kaczki. Mama i tata nie opływali w luksusy, ale byliśmy samowystarczalni. Żyliśmy z płodów ziemi i z tego, co sami wyhodowaliśmy. Tatuś dodatkowo zarabiał na handlu końmi, a mamusia wkładała całe serce i czas w hodowlę drobiu. To był nasz bezpieczny świat.

       

      Do szkoły nawet lubiłem chodzić. Najbardziej ciekawiła mnie historia oraz polska literatura. Często jednak wygrywało we mnie zwykłe, chłopięce lenistwo. Zdarzało mi się rzucić tornister za przydrożny płot i uciec z kolegami z klasy na wagary. Mówiło się wtedy, że bumelujemy. Całe dnie spędzaliśmy na kąpielach w rzece i zabawie w gęstym lesie.

       

      Mimo tych ucieczek, sporo ze szkoły zapamiętałem na całe życie. Miałem dobrą pamięć do wierszy i piosenek. Uwielbiałem recytować „Powrót taty” Mickiewicza albo bajkę „O Janku, co psom szył buty”. W dorosłym życiu chętnie śpiewałem stare melodie: „Jarzębinę czerwoną”, „W pielgrzymiej szacie”, „Malowany wózek” czy "Czarną morową".

       

      W głębi duszy byłem jednak samotnikiem. Największą radość sprawiało mi... siedzenie na dachu przydomowej szopy. Mogłem tam spędzać godziny, wpatrując się w niebo i obserwując krążące nad domem gołębie.

      Wszystko zmieniło się, kiedy poznałem Klarę. Bardzo zbliżyliśmy się do siebie i od tamtej pory staliśmy się już na zawsze niemal nierozłączni.

       

      Edytowane przez Poet Ka
      wstawienie ilustracji (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...