Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moja córka Julia
pyta mnie
- co to jest pierwiastek męski

tablica Mendelejewa
nic o nim nie wspomina
ale wolne jeszcze pola
dają nadzieję na odpowiedź

bo może jest to
alotropowa odmiana
pierwiastka żeńskiego

córka na to
- a słyszałam na filmie
gdy taki jeden fać gadał do laski
mój diamenciku
czy to oznacza że sam był brudną
sadzą


no tak
potwierdziłem
ale jak widzisz
diamenciki lubią błyszczeć
a twój tata
brudas
właśnie odłożył ołówek
dobrze się pisze wiersze sadzą
i jak trzeba się spalać
by się tak ubrudzić

( pomyślałem także
że taki męski pierwiastek
ma wszystkie inne
pod sobą)

Opublikowano

Monika Gromala;

kobiecy punkt widzenia Julia dookreśli w okolicach 19-20 lat; po to zwraca się do ojca bo ufa jego wiedzy i uczciwości w sposobie przedstawiania zjawisk -
życzę Twojej córce (synowi) aby ich punkt widzenia skrystalizowali rodzice a nie wypaczali przypadkowi - obcy pseudonauczyciele;

J.S

PS.;
może jeszcze o tym nie wiesz, ale to święte prawo rodziców przekazać wyznawane imponderabilia swoim potomkom;

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




nie golonko i nie salceson?!
no to pewnie kabanos z pretensji do bycia krytykiem -
gratuluję rzeczowości
a życzę trzeźwości!

J.S

ja nie jestem krytykiem, ani nawet poetą;) po co Pan się asekuruję takimi argumentami?
ps. życzę lepszych wierszy, dla byłego i obecnych. pa
Opublikowano

były premier.;

dziękuję za życzenia bo są mi bliskie - pragnę tylko jednego, aby każdy następny wiersz był lepszy od poprzedniego i nad tym pracuję;

co do asekuracji - ja zamieszczam swoje wiersze a Pan nie...

no i to by było na tyle;

J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Bo trzeba ten męski pierwiastek zobaczyć z innej strony, a nie każdemu się tak kojarzy jakbyś chciał Jacku i w tym jest problem.
Co dla jednych to nie dla wszystkich zrozumiałe...
Opublikowano

. równanie z ludzkimi pierwiastkami

na chodniku człowiek
nie dopowiedziane
zawał.. pijany..
mijając
rozwiązujemy równanie sumienia
z ludzkimi pierwiastkami
zatrzymać się.. iść dalej..
zgrabnie bierzemy w nawias
upraszczamy i wychodzi
że za kwadrans pomogą na światłach
do tego powołani
sumując
w nowy gatunek Wyrachowanych
sprytnie się przeobrażamy
..

R.G.


-pozwolę dodać się z ludzkimi pierwiastkami..

poz Ran

Opublikowano

Przy pana świadomości literackiej ciężko nadawać się na komentatora, ale na trzystopniowej skali:
/- zajmujący - udany - słabszy/, powiedziałbym że udany. Pozdrawiam.

Opublikowano

Jolanta S

sugestia aby przedstawić pierwiastek męski z innej strony interesująca - proszę zatem ją zrealizować!

-----------------------------------------------------------------------

Ran Gis.;

pomylił Pan tematy - ewidentnie!

J.S

-----------------------------------------------------------------------

Agata Lebek;

"właściwy język" pewnie jest dla wtajemniczonych - używam własnego z własną metaforyką;
i ryzyko biorę na siebie -

pozdrawiam!

J.S
--------------------------------------------------------------------------

Leszek Sobeczko.;

moja córcia ma poczucie humoru - a Pan nie, niestety...

J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew dzięki serdeczne :) @Poet Ka bardzo mi miło :)
    • @beta_b Beatko bardzo Ci dziękuję za miłe słowa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Staram się w tych moich wiersz ach przemycić odrobinę swojskości ale też niepokoju  Chyba się czasami udaje Przytulam Cię mocno
    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...