Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
sześć stopni pod ganek- pętelek sześć
płat skóry warkocze strugany flet
- nuciła

zwyrodniejesz- zobaczysz
rozeschniesz się
w tym piekielnym słońcu
złym miejscu
w rozgałęzieniu po sobie

nie poczujesz
nie zostawi po sobie śladu
podejdzie jak biel klinicza
po cichu
obgryzie opuszki paznokcie
wymoczy palce w mleku

zdejmie cię z siebie
- jak tę różową halkę
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




to co wywaliłem mi się nie podoba. ładny szkielet na wiersz, teraz jest o czym myśleć;)


oj, jakoś nie mam głowy nad nim siedzieć, wolałbym mieć go za sobą.
Opublikowano

dla mnie to zalążek czegoś jeszcze mocniejszego, pełniejszego.
zatrzymuje, naprawdę i na tle tego co tu widzę (w Z) a dawno mnie na orgu nie było, wypada ponadprzeciętnie. ale doskonale znam to uczucie gdy się chce mieć wiersz za sobą. szkoda, byłoby więcej, z tego i tak dobrego, tekstu.
pozdrawiam

/m.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo ciekawie wyszło i rzecz dziwna na koniec pojawia mi się tylko jedno skojarzenie - placenta.

faktycznie, gdzieś w te desenie zmierza. dzieki za poświęconą uwagę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Posem @Sylwester_Lasota @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski @APM @MIROSŁAW C.   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Aha, no chyba, że tak Kredens pozdrawia 
    • Jeszcze jestem smukła, jeszcze jestem zgrabna ciągle jeszcze czysta   ale czy powabna?    Czy czas co   przez listki i kolce przepływa nie kaleczy płatków...  urody ubywa?    Ciągle jeszcze czekam na tego jednego ale nie przybywa i nie wiem dlaczego.    W myślach zatopiona   róża   trwa codziennie i tylko czas jeden jest  przy niej,  niezmiennie.  
    • @andrew @Berenika97 Kromka chleba naszego powszedniego muśnięta wierszem  ...   Dziękuję, pozdrawiam. 
    • @Gra-Budzi-ka   Bardzo dziękuję!  To ogromny komplement! :) Miło, że wiersz wywołał takie skojarzenia - szarość i mgła to chyba uniwersalny język na opisanie tego stanu między jasnością a mrokiem. Serdecznie pozdrawiam. :)  @andrew   Bardzo dziękuję!  Podoba mi się ten kontrast - u mnie szarość i chłód, u Ciebie ogień, który jednak wraca. Miło, że wiersz stał się dla Ciebie punktem wyjścia do tak pięknych strof. :)  Serderdecznie pozdrawiam. :)  @Benjamin Artur   Bardzo dziękuję!  Dziękuję za tak wnikliwy komentarz - to piękne,że wyłapałeś właśnie ten obraz, na którym najbardziej mi zależało. Pozdrawiam serdecznie! :)  @Radosław   Bardzo dziękuję! To bardzo miłe, że właśnie puenta zwróciła Twoją uwagę. Dla mnie też jest kluczowa dla całego wiersza. :) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Świetna jest   ta zwięzła riposta - trafia w sedno.:) Serdecznie pozdrawiam. :)  @Poet Ka   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwą i trafną analizę. Cieszę się, że dostrzegłaś nie tylko warstwę obrazową, ale i tę myśl o obojętności natury.  Serdecznie pozdrawiam. :)  @Waldemar_Talar_Talar   Bardzo dziękuję!  Rzeczywiście, jabłka szarej renety nie licują ze smutkiem - miło, że to zauważyłeś. Serdecznie pozdrawiam. :)  @karenka   Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak ciepły komentarz. Miło, że wiersz przekazał właśnie to - że nawet w szarej codzienności można znaleźć coś dobrego.   Pozdrawiam serdecznie! :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...