Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spójrzmy na to chłodniej
o ile istniał Pismo nie kłamie
a opis jest wierny

człowiek w obliczu konieczności
człowiek który wiedział
cuchnący strachem

to mogła być wiosna
paląca wiosna w kraju dwóch pór roku
słońca gorejącego
słońca w nocy
krzewy oliwne bez tarczy księżyca
nadałaby zbyt wiele niejasności
a tu przecież wszystko było postanowione

jeżeli Pismo to prawda
miał świadomość
zostaje zważyć za i przeciw
kilkadziesiąt godzin męki
dopełnienie misji

zapytać tego który czekał
dlaczego nie opuścił powiek
skoro wiedział
co zmieniało czuwanie

to nie była bryza podmuch
różnica temperatur pomiędzy wzgórzem a równiną
oni nie wyszli potajemnie
było słychać iskrzenie pochodni
odgłos sandałów brzęki mieczów

można to było zorganizować inaczej
jednym słowem bądźcie wybawieni
bez tej męki dla jednego krzyku
czemuś mnie
opuścił

Opublikowano

Wydaje mi się, że wszystkie powtórzenia zawarte w wierszu są chybione. Bez nich tekst byłby płynniejszy. Powtórzeniem jest również "srebrny glob" w odniesieniu do "księżyca".

Pozdrawiam - E.

Opublikowano

Jestem na TAK, przy czym proponuję mały zabieg kosmetyczny w postaci następujących zmian:
gorejącego słońca
słychać było

nie podoba mi się również zapis wersu co zmieniało czuwanie

strofę ostatnią widzę tak:

można to było zorganizować inaczej
jednym słowem bądźcie wybawieni
bez tej męki dla jednego krzyku

czemuś mnie opuścił

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
    • Link do piosenki:     Odchodzę – może kiedyś wspomnę Że nie było jak chciałem – trudno Wiem, że nigdy nie zapomnę Z Tobą nie było mi nudno   Zbyt dużo dzieli – różne nasze światy Zbyt dużo zgrzytów pomiędzy nami Wiersz na koniec. A kwiaty? Z pocałunkami…   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – bez szczypty żalu Bez złudzeń, bez cierpienia Odchodzę od Ciebie pomału Bez duszy swędzenia   A rozkosz, spotkania nasze? Już nie dumam nad nimi I strumień ciszy w sobie gaszę Złudzeniami czyimi?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Odchodzę – sam łóżko zaścielam Tam gdzie nie ma już Ciebie Sen w zagęszczeniu powielam I zasypiam jak księżyc na niebie   Rano budzę się drżący i cichy Bez śpiewu, zapachu Twojego Zostały jeszcze rozrzucone ciuchy Nie sprzątam ich – dlaczego?   Dzisiaj gasnę cicho, w smutku Zapominam powolutku   Myślami od Ciebie odchodzę Na nic więcej się nie zgodzę
    • @Berenika97nie zawsze jest to pleonazm czyli fakt autentyczny, akuratny wydał mi się taki zestaw sceny, chcąc prastarymi dywagacjami o poetach poprowadzić wraz z AI porównawcze teksty. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na dwie wersje, a bardziej na scenę i aktorów. Nie mam żadnego stosunku do tego czy rzeczywiście jest to prawda, zresztą ona zawsze leży po środku. Osobiście ciekawe wnioski dla mnie wynikają z tego faktu. Autentyczne bo widz bierze w nich udział. Dziękuję i pozdrawiam. 
    • @LessLove   z dedykacją dla mnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        dlaczego Ty mi to robisz @LessLove ? Wiadomo, że nie dla Ciebie :) nie dałbyś sobie ze mną rady ! Będę płakać !
    • @Robert Witold Gorzkowski, chyba już drugi raz polubiłeś jeden z odcinków "Przygody z moją idealną żoną", ale jeszcze nie komentowałeś tego cyklu opowiadań. Czy mogę zatem zapytać, co ci się podoba w tej historii?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...