Dyziek_ka Opublikowano 26 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2011 woń papeterii "błękitne chmury” ofrankowanej za kilka groszy ktoś feromony w kopertach nosił dzisiaj donosi tylko faktury kiedy za długo ciebie nie czuję a do słuchawki skarżysz tęsknoty i zamiast listów ślesz esemesy gubię ów zapach pamięć choruje uśmiechy wklejasz w intymnym mailu ekran błękitem liter pociesza elektronicznie woń swoją wskrzeszasz choć mam cię w nosie od bardzo wielu wielu lat
Emmka_Szlajfka Opublikowano 26 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2011 faktycznie: mejle, sms-y i inne cuda techniki przegnały w diabły romantyzm. dotyk, zapach...feromony. merytorycznie się nie wypowiadam, pozdrawiam:)
Staszek_Aniołek Opublikowano 26 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2011 coś w tym tekście jest. podoba mi się w sumie. fajnie jest czasem dla zasady napisać list. pozdrawiam e-anioł
złamane skrzydło Opublikowano 26 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Lipca 2011 święta prawda, 'cywilizacja techniczna"gubi romantyzm pozdrawiam Dyzieka:)))
Zawstydzona Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Dyziu ;) Sztuka epistolografii - 'umarłą' jest niestety ;(, a ten 'donosiciel' faktycznie li tylko faktury. bo nawet pieniądze są już plastykowe... i śladu kopiowego ołówka na języku nikt już nie pamięta. Na pocieszenie, chciałam - maleńką dedykację i zaproszenie do białego 'walcowania' heh O zgrozo, także wirtualnego (po całości), bo nawet wklejenie linku jest niedozwolone ;))) (Stan Borys - Listów pożółkła biel) pozdrawiam serdecznie
Emmka_Szlajfka Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 www.youtube.com/watch?v=Zpf0V-oCyFs
Zawstydzona Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Ela_Ale Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Witaj, Dyziu! Smuteczek, melancholii trochę i sarkazmu. Ładnie. A ja sobie jeszcze raz przeczytam. Ot, tak: woń papeterii "błękitne chmury” ofrankowanej za kilka groszy ktoś feromony w kopertach nosił dzisiaj donosi tylko faktury kiedy za długo ciebie nie czuję a do słuchawki skarżysz tęsknoty i zamiast listów ślesz esemesy gubię ów zapach pamięć choruje uśmiechy wklejasz w intymnym mailu ekran błękitem liter pociesza elektronicznie woń swoją wskrzeszasz choć mam cię w nosie od bardzo wielu wielu lat Przepraszam...Nie twierdzę ani przez moment, że tak jest lepiej. To tylko kwestia czytania. Lubię Dyźka refleksyjnego. I ściskam. Elka.
teresa943 Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 no tak, dziś romantyzm nie w modzie ale żadna technika nie zastapi bezpośredniega uczucia, dotyku, spojrzenia w oczy itd. można ubierać w cyfolię "papierowych" słów, przyrzeczeń i wyznań rzeczywiste "mam cię w nosie". w sposób zabawny poruszyłeś prawdę o zamieraniu bezpośrednich kontaktów międzyludzkich. serdecznie pozdrawiam :) Krysia
Oxyvia Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Bardzo smutny wiersz, taki gorzki żart. Ja jednak jestem po stronie bohaterki, do której Peel kieruje gorzkie słowa. Dlaczego elektronika miałaby zabijać romantykę? Osobiście nie widzę żadnego powodu ku temu. Czy mail jest mniej listem niż list papierowy? Dla mnie nie. Czy wiersz w komputerze jest mniej wierszem niż na kartce? Nie, dla mnie nie. Czy czułe słowa i uśmiechy wysyłane pocztą elektroniczną nie robią na Peelu żadnego wrażenia, bo nie da się ta drogą wysłać zapachu perfum? Żal mi tej Peelki... Oczywiście, że jeśli "od bardzo wielu... wielu lat" nie ma osobistego kontaktu, to każda miłość w końcu umiera. Z tym się zgodzę. Dlatego rozpadają się na przykład małżeństwa, w których jedna ze stron wyjeżdża na wieloletni kontrakt za granicę. Takie małżeństwo raczej nie ma szans na przetrwanie. Ale - nie z powodu pisania listów mailem zamiast na papierze - nie, nie to jest powodem! Nie mniej przyjmuję wiersz jako zgrabnie napisany żart, choć z tych raczej niewesołych. ;-)
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie , tylko my go tam nie szukamy, pamiętając to co nas roztkliwiało. Tylko poczty żal Dziękuję i pozdrawiam
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I pocztówek już nie wysyłamy ani kartek światecznych zmiany Panie Anioł, zmiany . Dziękuję za czas Pozdrawiam
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Romantyzm się nie gubi, znajduję go tutaj, choć to też technika, bo w Twoich wierszach też go zostawiasz niemało. My tęsknimy za talizmanami z przeszłości. Pozdrawiam
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To prawda, no nie piszemy. Fajny ten „ślad kopiowego ołówka” większość już nie ma pojęcia. Ale ,ale to by wskazywało że mamy podobną pamięć ( nie, nie napiszę jak długą), podobną. Dziękuję odsłuchałem też lubię Borysa najbardziej w „ Jaskółce” ( nie pamiętam czy to nie tytuł który sam wymyśliłem) Pozdrawiam.
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiem, wiem powinienem „twardym” być w obronie własnych „wartości” Ale jeśli mi się Twoja wersja czytania bardziej podoba ? Jeżeli będzie to nadal mój tekst? Zmieniam. Piszę to co mnie nurtuje co przeżywam, a zależy mi, aby przekazać to w sposób najczytelniejszy oddając najwierniej co czuję. Ważne jest aby inni mogli odebrać to najpełniej, dlatego sam tekst powinien być najlepszy z mi znanych. Twoje poprawki są lepsze ( pamiętasz napisałaś, że jestem wrogiem samego siebie ‘bo lepsze jest wrogiem dobrego” ) Wstawiam Twoją wersję Pozdrawiam
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podobno od niedawna w naukowy sposób udowodniono przewodnią siłę woni w przyciąganiu osobowości. Wirtualność tego nas pozbawia. Dziękuję że zechciałaś się dołożyć w tym temacie Pozdrawiam
Dyziek_ka Opublikowano 27 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się że odbierasz tekst jako żartobliwy, moim zdaniem uśmiech przez łzy jest początkiem, jest zawsze autentyczny. Tak jak odkrywasz smutek wynikły bardziej ze świadomości uciekającego czasu i tęsknoty nie za listonoszem czy listami, a za niecierpliwością czasu w którym oczekuje się na kolejną porcje listowego zapachu, uczucia w nim i w słowach Bardzo ciekawy wpis Dziękuję Pozdrawiam
Janusz_Ork Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Dyźku, wiele opinii na poruszony przez Ciebie temat. Ja osobiście korzystam bardzo chętnie z nowoczesnych możliwości komunikacyjnych (bo szybkie i w miarę wygodne) ale trochę mi smutno, że otrzymywanie listów pisanych własnoręcznie na papierze, w kopercie, oklejonych znaczkami skończyło się. Ot taki ze mnie romantyk i gość starej daty. Wiersz zatrzymał mnie. Pozdrawiam. J.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 I dziwią się ze poczta upada:) Cała prawda, wiersz podoba się. Z pozdrowieniem.
wieśniak m Opublikowano 27 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2011 Listy nie pachną, nie czekamy na nie tęsknie wyglądając listonosza, nie celebrujemy czytania, nie nosimy na piersiach. To świat który odchodzi. Czas w którym mieliśmy chwile na wszystko. Dziś biegniemy od rana. Wysyłamy meile na drugi koniec świata. Jesteśmy z bliskimi natychmiast dostępni. Nasz listy kipią od emotionków, barwnych załączników, linków do muzycznej oprawy i t d. Dziś to świat bez zapachu....ot taka refleksja po Twoim wierszu. Pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się