Janusz_Ork Opublikowano 14 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2011 puste są moje ręce kruche jako wyschnięte konary zaprawdę nie wiem co z nimi zrobić obce są moje ręce głodne w tęsknocie bez miary bo nie wolno im dotknąć ciebie czekam aż podasz mi kusztyczek wody ugasisz pragnienie i ból schłodzisz łykiem nadziei ze źródła by oczy zabłysły zielenią ale ty ciągle podajesz mi kamień abym nie odszedł z pustymi rękoma
Ewa_Kos Opublikowano 14 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2011 Zaskakująca puenta:)Całość ciekawa; motyw rąk buduje fabułę.Podoba się bardzo. Pozdrawiam serdecznie:) E.K.
Staszek_Aniołek Opublikowano 14 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2011 to zły człowiek musi być skoro podaje kamień... jeśli ktoś o chleb będzie prosił, czy podasz mu kamień? przejedzony kotlet, zielony... za dużo "poetyckich" oczywistości czy jak coś jest zielone to już poezja? głodne ręce? "puste są moje ręce kruche jako wyschnięte konary" [?] ledwiem ciebie zobaczył, jużem się zapłonił... no niestety tym razem mi się nie podoba pozdrawiam
Anna_Para Opublikowano 14 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2011 Podoba mi się ta skarga. "kusztyczek" - urokliwe. Pointa - zaskakuje, buduje obraz żalu, budzi współczucie. Pozdrawiam, Para:)
Dawid Rt Opublikowano 14 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Lipca 2011 chyba lepiej by brzmiało " jak wyschnięte konary " . Tylko puenta. pozdrawiam
Janusz_Ork Opublikowano 15 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 Ewo, dziękuję za czytanie, podzielenie się refleksją na temat wiersza i poświęcony czas. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 15 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 Staszku, dziękuję za czytanie i opinię. No może innym razem, inny wiersz spodoba Ci się. Pozdrawiam. J.
Janusz_Ork Opublikowano 15 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 Aniu, dziękuję za wizytę pod wierszem, za podobasia (jeśli dajesz podobasia, to znaczy, że wiersz nie jest aż taki zły) i podzielenie się refleksją. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 15 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 Dawidzie, dziękuję za warsztatową wskazówkę (wezmę pod uwagę), za czytanie i poświęcony czas. Pozdrawiam. J.
Ela_Ale Opublikowano 15 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 Coś ma w sobie ten wiersz. Napisany jakby na uroczysku robi wrażenie pisanej troszkę po staropolsku modlitwy o łaskę czy dar wzajemności. Ciekawie, z nerwem. Fajne. Pozdrawiam.Elka.
teresa943 Opublikowano 15 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 intryguje mnie ten "kamień". dopatruję się w nim dwuznaczności. może być symbolem trudu, cierpienia, które jednak ...ma dalszy sens. podoba się, bo każe się zamyślić serdecznie pozdrawiam, Januszu :) Krysia
cezary_dacyszyn Opublikowano 15 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Lipca 2011 trzeba być naprawdę silnym facetem by przezwyciężać te kamienie ... Odporności ;-)
Janusz_Ork Opublikowano 16 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 Elu, dziękuję za czytanie i podzielenie się myślami. Cieszy, że się spodobał. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 16 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 Krysiu, z Twoich słów pod wierszem widzę, że nie tylko piszesz dobre wiersze, ale potrafisz także odczytywać poezję. Dzięki Ci za podzielenie się refleksją i cieszę się, że wiersz na chwilę zatrzymał. Pozdrawiam serdecznie. J.
Janusz_Ork Opublikowano 16 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 Cezary, dzięki za słowa pod wierszem i poświęcony czas. Tak, faceci muszą czasami być bardzo silni. Nie wiem czy mój peel też jest taki. Pozdrawiam. J.
Zjajami_Baba Opublikowano 16 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Janusz, poparcuj nad orginalnym tytułem! :D dobra puenta i troszkę za dużo zaimków ale ta puenta się broni :)
Anna Weronika Opublikowano 16 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 Bardzo ciekawy wiersz Januszu, przemawia do mnie. Ludzie obdarowują się teraz takimi kamieniami na potęgę. Otrzymujący je coraz częściej udają, że pomimo wszystko to jest to, czego szukali. Na szczęścia mamy serca, które trudno oszukać. Stąd ten smutek. Dziękuję. Pozdrawiam. Anna
Grażyna_Kudła Opublikowano 16 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 16 Lipca 2011 Kamień, może też symbolizować trud doświadczeń życiowych, więc może jednak peel nie odchodzi z pustymi rękoma, właśnie. Ten kamień podje życie, odejście czytam – śmierć. A z pustymi rękoma, droga do raju zamknięta… Tak czytam Twój wiersz, Januszu. Ciekawie z powtarzaniem motywu rąk – kruchych, jak życie i głodnych – życia. Pozdrawiam serdecznie. :)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 17 Lipca 2011 Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2011 końcówka ratuje całość ten jeden rym - to dla tego co będzie czytał klasycyzujących on czeka :)) pozdrawiam Jacek
Janusz_Ork Opublikowano 17 Lipca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lipca 2011 Moniko, bardzo dziękuję za wizytę i słowa pod wierszem. Ten wiersz jest inspirowany formą poetycką innego, bardzo znanego polskiego, współczesnego poety. Stąd też taki tytuł a nie inny a i zaimków nie mam więcej ani mniej niż u niego. Ale tak to już jest, drukowany i uznany może sobie pozwolić na poetycką estetykę, która u początkujących (a do takich się zaliczam) jest ostro krytykowana. Niemniej wezmę sobie Twoje uwagi do serca. Pozdrawiam serdecznie. J.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się