Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Choć dzień jasny,
na mym sercu przysiadł cień,
zatrzymując swoim chłodem jego bicie.
Ty odszedłeś,
zostawiłeś dzisiaj mnie
i samotność przeniknęła w moje życie..

Słońce zgaśnie
i nadejdzie ciemna noc
wypełniona rozpaczliwym krzykiem.
Niekochana,
odrzucona ''Pani Nikt''
w przyszłość będę wierzyć skrycie..

Może kiedyś,
ktoś rozgrzeje moje serce,
spowoduje,że znów będę chciała żyć.
Dziś umieram,
nie potrafię unieść więcej,
w samotności łykam słone łzy..

Opublikowano

Owszem, to trudne. Nawet bardzo - serca, bicia, skrycia i powieki hordami jadą po kartce niczym kolumny pancerne Armii Czerwonej.

Utwór jest... słaby? Delikatnie mówiąc. Problem leży w tym, że tego typu cuda pisze się pod wpływem chwili, a wartościowe dzieła wymagają pewnego doświadczenia, przemyśleń, lub po prostu geniuszu. Tutaj tego zabrakło. Podmiot liryczny jest samotny i porzucony i nic poza tym. Nuda, stagnacja, ale to już było.

Z wierszami jest nieco jak z smsami; piłeś nie pisz = przeżywasz zawód miłosny nie pisz. Chyba, że masz te dwadzieścia kilka lat i jesteś cynicznym skurwielem, który popijając wódą kabanosa, poprawia monokl i wbija w kolejne szpilki w relacje międzyludzkie. Wspomniane podejście też nie jest nowatorskie, ale jeśli opiera się o jakiś koncept, to może chociaż poszerzyć horyzonty odbiorcy.

Jeśli to tylko sytuacja liryczna, to jest mało liryczna (dodałbym tu jeszcze "panią lekkich obyczajów", ale nie wiem jak się moderacja teraz buja). Jeśli sytuacja jest autentyczna, to ktoś kiedyś na pewno coś rozgrzeje i będzie to zanim jakiekolwiek słońce zgaśnie, ale rzeczy takie jak kurs szybowcowy, patent żeglarski, założenie własnego zespołu rockowego itp. znacznie zwiększa szanse i pomogą pisać lepsze utwory.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...