itd_itp Opublikowano 26 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 Męczę się i męczę, bo wiersz jest jak zaklęcie, jak piasek na zakręcie. Chcę coś nie coś niezwłocznie o mym małym życiu, gdyż dłużej nie potrafię pokutować w ukryciu. A więc ściskam pióro mocno i zawzięcie jak amator aparat, kiedy pstryka zdjęcie. Snap-shot sobie i gwiazdom i plejadzie minut, które razem ze mną i z morzami płyną. I portret dziewczynie, gdy stanik rozpina. Rozpinanie stanika to jest praprzyczyna - od guziczka, pętelki nasza ziemska niedola skromnie się zaczyna, (ach, za mocno ramiączko w żywe ciało się wrzyna). Kto by zeciał uwierzyć ? - te cielesne zaszywki pracoway już dziarstko przed epoką odzieży. Jest to temat, któremu parę tomów poświęcę. Chciałbym zacząć natychmiast, na myśl trzęsą się ręce - więc szybko temat zmieniam. Wróbel na gałęzi bardzo głośno się śmieje, czyli ćwierka i ćwierka, a o czym? - też nie wie. Wdzięczny za ćwierkanie i za jego niewiedzę, nad nieskrzydlatym losem uroczyście biedzę. I tak będę rozpaczał, aż zanudzę śmiecie, (przedsięwzięcie ambitne, bo niemało ich w świecie); im jest również dany cierpliwości limit, choć nie muszą się spieszyć tak jak my - do gliny. Lecz naprawdę na boga nie powinien się dąsać, ten, co piórem próbuje jabłka z drzewa strząsać. Choćby były zgniłe, kwaśne, robaczywe, ale twoje własne, więc na wskroś prawdziwe. Sęk w tym, że gdy piszę, jeszcze tego nie wiem, kogo nimi otruję, a z kim się podzielę smakiem jabłka i skórki i widokiem na morza, aby dobrnąć do puenty, powiem krótko: pożar w moim małym i cichym i nie znanym życiu, gdzie nie mogę już dłużej incognito w ukryciu. Tak jak niebo rozświetla zachodu złota zorza, tak i ze mnie blask ognia rzuca się w ocean. Do was biegnie po drzewach, po trawach i po głazach, i mą miłość do świata z szumem rzek powtarza. A że słów tysiące nie wyrażą tego, co zawiera zdjęcie, jednym końcem pióra skrobię po papierze, drugi koniec gryzę i męczę się, i męczę...
H.Lecter Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 Chcę coś nie coś niezwłocznie o mym małym życiu, gdyż dłużej nie potrafię pokutować w ukryciu Wzruszająca szczerość... ;) Kosz.
Libra Send Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 Fajny, żartobliwy a jednocześnie nostalgiczny wiersz. Przekaz jak najbardziej wyraźny dla potrafiących "łowić". Prostota formy koresponduje z tytułem, dobrze się czyta i wciąga.
jacek skraba Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 nie pisz,bo szkoda się męczyć - a do piosenki studenta daleko
Antoni Slawbicki Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 nie dość że koszmarnie to jeszcze i dłgo
henryk_bukowski Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 ....bardzo sprytne:)...świetnie mi się czytało-pozdrawiam henryk:)
Gość Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 "gryzę i męczę się, i męczę..." - czytelników jak dla mnie. Pozdrawiam.
LadyC Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. litości! dajcie mi wina!
JacekSojan Opublikowano 26 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2011 mam wrażenie, że poeta-student był na haju - czyli albo ma za sobą krzynkę piwa albo pociągnął skręta i wpadł w obłęd niekończącego się monologu... efekt mizerny - dopalacze nie są fundamentem artysty tylko jego pasja, wiedza, chęć szukania prawdy... J.S
Marek Konarski Opublikowano 27 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2011 I tak będę rozpaczał, aż zanudzę śmiecie, (przedsięwzięcie ambitne, bo niemało ich w świecie); Mogło być dowcipnie, wyszło...sejmowo ;) Nie.
Toronto Opublikowano 27 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2011 Witam!Wiersz nie jest może rewelacyjny,ale może się podobać:),pozdrawiam-T.
itd_itp Opublikowano 27 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2011 Dziękuję za zaglądnięcie i komentarze. A szczególnie pani Librze Send. Byłem zachwycony pani komentarzem, jaki zamieściła pani pod wierszem "Powiedz mi Lipo" (ten niewinny wierszyk rozpętał istną burzę). Osobiście nie miałbym, ani odwagi, ani erudycji, aby wyrazić tak trafną opinię o Forum jak zrobiła to pani. To, że zechciała pani tu zaglądnąć, bardzo sobie cenię. Panu Heńkowi dziękuję za to, że docenił moj grubiański humor (on robi to subtelniej). Cieszę się, że nawet pan Lecter, pod którego wierszem zamieściłem bardzo złośliwy komentarz, potraktował ten wodewilowy wierszyk z lakonicznym humorem. ( Szczerość to pierwsza lekcja pisania, i widać, że w jego opinii, ją zaliczyłem. Jestem dumny.) Wszystkich innych, których nie rozbawiłem, rozczarowałem, oburzyłem - przepraszam. Ps. Panie Jacku(J.S.), poezja niczego nie odkrywa, żadnych prawd. Mały cytat (Nicolas Bouvier): "Pisarstwo rodzi się z iluzji: iluzji, że jestem lepszy od siebie samego, bardziej przenikliwy, szlachetny i wrażliwy. Także z iluzji, że potrafię pisać. Kiedy utrzymuje się ona dość długo - jak wywoływacz doprowadzony do pewnej temperatury - staje się rzeczywistością." Chce pan dociekać prawd, proszę studiować nauki ścisłe. Poezja, podobnie jak muzyka, rozbudza stany uczuciowe, to wszystko. Wiedza nie zawsze w tym pomaga, instynkt jest lepszym przewodnikiem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się