Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 na peryferiach obecności taplam się w sztucznym towarzystwie przytulona do robo - sapiens przesiąkam chemicznie w nieistniejącym chaosie miasta wchłaniam normalność w tle rozproszona materią tłumu powoli zastygam plastikiem 1
Biała Lokomotywa Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Apokaliptyczna wizja plastikowego świata, fajnie i wieloznacznie. Trzymam kciuki za peelkę, niech zastyga jak najwolniej:) Pozdrawiam:)
Czarna Wstążeczka Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 no ja tu widzę bardzo ładne rozwinięcie, ale gdzie jest puenta? to znaczy, chcę powiedzieć, jest tu opis sytuacji i może drobna sugestia, że sytuacja jest niefajna. brak mi szerszej perspektywy. gdyby spojrzeć jeszcze jakoś inaczej, dołożyć kilka wątków pobocznych... jestem zwolennikiem przerostu treści nad formą, dlatego tak piszę. bo wiersz zły nie jest. tylko nie w moim klimacie. pozdrawiam
teresa943 Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiersz jest opisem sytuacji (egzystencja we współczesnym świecie). "lawa" wylewa się z krateru cywilizacji, zalewa wszystko rozżarzoną nowocześnością a pogoń za coraz to innymi doznaniami czyni z homo sapiens - robo sapiens. w "sztucznym towarzystwie" peelka upodabnia się do otoczenia i powoli "zastyga plastikiem" (rzeczywiście lawa zalewa ziemię). zgodziłabym się z poprzedniczką - zabrakło tu choć odrobiny "pójścia pod prąd", jakiejś obrony przed "materią tłumu", alternatywy ale... to takie tam moje...a Twój zamysł :) serdecznie pozdrawiam, Grażynko :)) Krysia
Magda_Tara Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 uciekaj do ogrodów :D czym prędzej - tam ratunek pozdrawiam - wiersz apokaliptyczny brrrrr :)) dobry
Dawid Rt Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Peryferie obecności, nieistniejący chaos, rozproszona materią tłumu, to w zasadzie wersy, które opisują już to samo; pomysł ciekawy, robo-sapiens, genialne! :) Pozdrawiam Grażyno
Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, Lo, tylko wizja, na szczęście. A na koniec do plastikowego wora :))))) Peelka niech sobie zastyga, może powstać ciekawa inkluzja ;) Dzieki, Lo. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wstążeczko, peelka pewnie z puentą nie zdążyła, bo zastygła... :))) To też nie jej klimaty ;) Dzięki za zajrzenie i słowo o wierszu. Pozdrawiam :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiersz jest opisem sytuacji (egzystencja we współczesnym świecie). "lawa" wylewa się z krateru cywilizacji, zalewa wszystko rozżarzoną nowocześnością a pogoń za coraz to innymi doznaniami czyni z homo sapiens - robo sapiens. w "sztucznym towarzystwie" peelka upodabnia się do otoczenia i powoli "zastyga plastikiem" (rzeczywiście lawa zalewa ziemię). zgodziłabym się z poprzedniczką - zabrakło tu choć odrobiny "pójścia pod prąd", jakiejś obrony przed "materią tłumu", alternatywy ale... to takie tam moje...a Twój zamysł :) serdecznie pozdrawiam, Grażynko :)) Krysia Krysiu, fajnie, że też dostrzegasz problem. Lawa nam jednocześnie służy i zabija. Ale widzieć problem, to jeszcze nie wszystko, trzeba - jak słusznie mówisz - pójść pod prąd. Moja peelka reprezentuje chyba tę część ludzkości, która popiera ideę na zasadzie nicnierobienia. Czeka. I zalewa się... :) A, że ja mam inne podejście, to już materiał może na kolejny wiersz. Dziękuję za tak dogłębne wniknięcie, Krysiu. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mam ogród za oknem, kilka kroków dalej- park, ale ta moja peelka, nie chciała dać się tam zaciągnąć :))) Dzięki ogromne za zajrzenie, Madziu. Buziak ode mnie - całkiem naturalny, nie sztuczny :) :*
Grażyna_Kudła Opublikowano 13 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widzisz, Dawidzie, co się porobiło, peelka to pewnie już robocica jakaś, nawaliły jej jakieś zwoje i bredzi w kółko o tym samym :))) Ogromnie się cieszę, że byłeś i ślad zostawiłeś. Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. :)
Oxyvia Opublikowano 13 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2011 Lawa zalewa nas wszystkich, nie tylko Twoją Peelkę. Mnie nieraz już tak zalewa, że mam ochotę strzelać - tylko nie wiem, do kogo. Ale czy to znaczy, że jestem bardziej przedsiębiorcza niż Peelka? Powiedz jej, Grażyno, że bardzo dobrze ją rozumiem. I jeszcze pozdrawiam. :-)
krzywy olek Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 dobre z tym robo-sapiens; ale znam też wielu nierobo-sapiens ;) pozdr
Pablo_Pikaso Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 i ze mnie taki robo- z resztkami sapiensa w środku :D
Grażyna_Kudła Opublikowano 14 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uważam, Oxy, że to są zdrowe reakcje. Wiemy przecież, że nie idzie tu o dosłowne użycie jakiejś armaty :))) Za rozumienie peelka dziękuje. :)) Pozdrawiam serdecznie, Grażyna.
Grażyna_Kudła Opublikowano 14 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Spróbuj może pozbierać się w całość, nie warto iść w ślady peelki :) Pozdrawiam, Grażyna. :)
Grażyna_Kudła Opublikowano 14 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Być może, że mamy wspólnych znajomych :))) Pozdrawiam, Olku. :)
złamane skrzydło Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zapraszam do swoich, tam bez plastików i nawozów:)))) lypa kwitnie i insze drzewa, nawet słowik spiewa, spozniony tego roku dlatego tak długo... pozdrawiam Grażynuś:)))
Oxyvia Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uważam, Oxy, że to są zdrowe reakcje. Wiemy przecież, że nie idzie tu o dosłowne użycie jakiejś armaty :))) Za rozumienie peelka dziękuje. :)) Pozdrawiam serdecznie, Grażyna. No nie, nie dosłowne. Bo nie posiadam żadnej dosłownej armaty - oprócz takiej tylnej i coraz cięższej... ;-) Ale zostawmy ten temat. Większym problemem i zmartwieniem jest ta lawa jednak. Pozdrówka.
Grażyna_Kudła Opublikowano 15 Czerwca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zapraszam do swoich, tam bez plastików i nawozów:)))) lypa kwitnie i insze drzewa, nawet słowik spiewa, spozniony tego roku dlatego tak długo... pozdrawiam Grażynuś:))) Ogromne dzięki za urocze zaproszenie :) Ale rewizyta w moim ogrodzie wtedy obowiązkowa! Uwielbiam zapach kwitnącej lipy, szczególnie wieczorkiem... Pozdrawiam serdecznie, Złamane Skrzydło. Grażyna :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się