Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dłonie roztrzaskały się z transu
bandażuję się zdystansowaniem
oczy na pożarcie nocy

szybkością na górę
odsłonić dłonie

Księżycu wypalaj bełkot
inspiruj nowe linie papilarne

niech nikt nie śpiewa mi do snu
moje oczy tego nie zniosą

pochłaniam iluzję miesiąca
i staję się jego lustrem
skończę razem z nowiem
się

Opublikowano

Oj ,Panie Nabkowski
Nauczy się Pan jeszcze rozróżniać style osób tu pisujących.
Inna rzecz ,że ten wiersz -mimo niezłej techniki-jest jakiś bezpłciowy.Nie czuję go.Oceniony przeze mnie zostanie zaledwie na poprawny.
Mam nadzieję ,że to nie jest prowokacja.

Opublikowano

Własny styl mało istotny, jeśli wiersze - choć zauważalne - są do bani. Może się nie chcieć główkować nad jednym wierszem, w końcu tyle ich w necie, a kto zaręczy, że "główkowanie" nad tym czymś zaowocuje... No ale to już inna sprawa.

Ten wiersz - staranny i chyba konsekwentny - jest może zbyt dużym zanurzeniem we własny subiektywizm, stąd mała czytelność kodów. Ale też tytuł i motywy przewodnie poniekąd tłumaczą jego hermetyzm (wynikający z niezborności stanu, o jakim pisze Autorka).

Głębiej - archeologia psychologiczna tu potrzebna. Prawie każdego, jak myślę, z czytelników p.org na nią stać, przy dobrej woli.

Pozdrawiam.

Opublikowano

nie rozumiem dyskusji na temat stylu, który akurat w tym wypadku mocno wyróżnia się na tle serwisowej szaro-ponuro-beznadziejnej przeciętności.

mimo jak zwykle trudnych metafor, sformułowań, wiersz podoba mi się (a może właśnie dzięki nim?). tylko to ostatnie "się" nieco nie pasuje, ale można to jakoś przeżyć.

pozdrawiam
MZ

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chcesz się umówić? Zapewne na partyjkę preferansa :) Śliczny wiersz.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Wow! Jestem niebieski.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Poetyckich dusz nie trzeba siać, ani też rodzić w bólach i mękach. Wychowywać, hodować pod parnym kloszem, by wydały owoc cierpki w smaku. Odbijający się palącą zgagą. Trujący wręcz dla serc i myśli.     Poeci to kamienie  pozostałe na krańcach ugorów. Przysypane piachem,  zaplątane w powój i oset. Ukryte w cieniu  rozplenionych, strzelistych pokrzyw. Rdestów i krwawników. Łaskotane liśćmi paproci. Zasłuchane w opowieści wichru. W pieśni chóru chmur, zwiastujących ciepłe, letnie burze.     Niezauważone, nieważne, nieistotne. I przez to twarde i nieustępliwe. Nie straszny im skwar ani deszcz. Mróz kąśliwy i mokry śnieg. Są przerzucani i kopani. Bez prawa do miejsca, które nazwali by domem. Azylem dla spokojnego bytu. Niełatwa to rola. Są tacy, którzy pękają. Obracają się w kruchy proch. Bo są zbyt czuli, lub biorą na siebie więcej  niż ktokolwiek mógłby znieść.     Są jednak kamienie zbyt ciężkie i stare. Olbrzymie głazy ostałe od pokoleń, na straży szlaków, mogił czy duktów. Stoją na bagnistych i leśnych rozstajach w płaszczach z mrocznego mchu. Ich żywot spisały,  solne naloty na powierzchni. Zapytane, nie odpowiedzą. Zaczepione, będą milczeć jak grób. Pogłaskane czule, będą zimne jak trup.     Ich czas minął. Ich cywilizacja odeszła. A poezja stała się tajemnicą. Wierzą tylko w upływający czas. Mówi się, że widziały pierwszą śmierć i dożyją zapewne finalnej zagłady.     Ja już dawno rozpadłbym się, klnąc i pomstując na poboczu rowu. Lecz mieszkam w samotni prawdziwej. Gdzieś w środku kniei niczyjej. I mam się świetnie. Milcząc, zimną stagnacją. Gdybym miał jeszcze serce sprawne to biłoby dla kogoś teraz. Krusząc mnie, niszcząc i ośmieszając. Drwiąc ze mnie bez litości. Tylko dlatego, że kocham siebie. A nienawidzę pustego uczucia do człowieka i jego ułomnych słabości.      
    • @Berenika97 Wierszyk  nieskomplikowany, to nie mogłem się powstrzymać i tytułem przymóżdżyłem ;) Heidegger mówił o 'Sein zum Tode' i chociaż nie mam aparatu aby naprawdę zrozumieć tego faszystę, to poetycko jest to bardzo inspirujące. Ale wszystko, co napisałaś - może z tego wynikać. Dziękuję.
    • @KOBIETA   Doprecyzuj, jeśli nie wypada to na priv.
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...