Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

idźmy spać. jutro napiszę,
jak nie potrafię się przebić przez jeziora
na powierzchni oka. słone to jest, więc pewnie morze.

zbyt mocno pali wspomnienie wariactwa, kiedyśmy mknęli
bez rynsztunku, na oklep, na oślep.

jutro ci opowiem, jak orzeł i reszka znalazły się
w kosmosie jednej groszówki.

wszystko - jutro.
bo dziś musimy już spać w skorupie wspólnej małży.

dobranoc, mówię, i dopiero wtedy zaczyna się
rozmowa na dwa księżyce. rozwija partyturę pytań.

więc jednak mnie kochasz – nie dopowiadam.
pomyłka - nie odpowiadasz, bo po co.

jesteś mądrą dziewczynką.

Opublikowano

lubię takie wiersze na biało u Ciebie, Paro :)

jedyne, co mi zgrzytnęło to dwa zwrotne za blisko siebie - źle się czyta na głos.
ale masz wiersze zawsze przemyślane, więc może pewnie tak zostać. w końcu nie każdy czyta je na głos...
pozdrawiam serdecznie
:*

Opublikowano

Taruniu,

dzięki za odwagę pierwszeństwa pod tekstem;) Na ten tychmiast poprawiam, Taruniu. Jasne, że wpada na siebie. Pozdrawiam antygrypiną - cieplutkim uśmiechem. Z miodem, oczywiście.

Para:)

Ps. Melduję wykon zadania!

Małpa w czerwonym ;)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Ten tekst jest wyrazem mojego świętego oburzenia na podniesienie ręki na moją ścianę. Od tego się zaczął. I zacząłem sobie wyobrażać z kim mam do czynienia. Kto to jest, który tak robi. Tekst można nieco inaczej rozumieć, jest on bardziej wieloznaczny, ale od tego się zaczęło. To nie ja zacząłem, ktoś już drugi raz mnie przyczekał i sprofanował moją ścianę, której bardzo daleko było od płytkiego prostactwa. Jestem już mądrzejszy, a zwłaszcza po szkodzie i w pewien sposób, tak jak potrafię, notuję te wszystkie sytuacje. Mało tego. Postanowiłem, że każdą będę o ile się wydarzy wrzucał na forum, jedyne dla mnie dostępne, czyli podobno literackie, te właśnie. Brzmi to jak totalitaryzm, ale problem dotyczy nie tylko ustrojów totalitarnych wbrew pozorom. Tych oczywiście najbardziej, ale bynajmniej nie tylko tych. Zresztą, co ogólnie dość dobrze wiadomo, ustrój się wypacza i z nietotalitarnego zaczyna przybierać z czasem i z doświadczeniem barwę totalitarną. Zwłaszcza wtedy gdy coś trzeszczy. Oponuję przeciwko temu tylko w ten sposób na jaki mnie stać i tylko tak jak potrafię. Ale ja ogólnie piszę dokładnie tak jak pisać nie potrafię. 
    • @Lenore Grey   Bardzo interesują mnie tematy szkolne. :)  Twój tekst jest bardzo intrygujący. A zwłaszcza to pytanie zadane nauczycielce o film, który znamy choć nie mogliśmy go widzieć - uwazam, że  to jest filozoficzne serce całego opowiadania. Narratorka pyta o deja vu, o pamięć poprzedniego życia, o przeczucie. I nauczycielka nie rozumie. To bardzo elegancki sposób na pokazanie przepaści między dziećmi a dorosłymi w tym świecie. Jonasz i walizka fałszywych pieniędzy - scena skończona jak obrazek. „Pokój pachniał żywicą, a słońce gasło w różowych smugach" - to zdanie zamyka malarską sceną. I niedopowiedzeniem. :)    
    • Tu i, foko, w oko ...
    • @Gosława dziś takie Anny żyją wśród nas idą jak Cyrenejczyk na Golgotę wciąż pomagają chcąc zmienić świat upadną by się podnieść po tym    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...