Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

stan napięcia przedmiesiączkowego
był na porządku dziennym

siermiężność zwrotów agresja
przyprawiały o odruch wymiotny

po latach udręki – kupił bilet
w jedną stronę

łzy rozpacz - posąg ożył

Opublikowano

bez rozmów i intymnej bliskości, wcześniej czy później, ludzie stają się "posągami" (obcy).
ciekawie zakończyłeś posąg ożył - można interpretować na wiele sposobów. osobiście odbieram to jak "swobodny oddech" peela a więc jakaś szansa (nadzieja).
:)
serdecznie pozdrawiam, Andrzeju -
Krysia

Opublikowano

Witaj Grażyno.
Sporo racji w tym co napisałaś.
A jeśli faktycznie udało mi się - jak to określiłaś -
w kilku wersach pokazać całe życie, a właściwie pożycie
to jest mi bardzo miło.
Jak zwykle dziękuję za czytanie i poświęcanie czasu na komentowanie.
Pozdrawiam:)

Opublikowano

Masz rację Krysiu, rozmowa i intymna bliskość to podstawa udanego związku.
Co do reszty - taki był zamysł, aby zakończenie można było interpretować na wiele sposobów.
Jeżeli tak to odebrałaś, to mogę się tylko cieszyć.
Pozdrawiam:)))

Opublikowano

Jędrny język powiadasz. Miło mi. :)
W pozostałej kwestii – generalnie masz rację. Czasami jednak, na niektóre rzeczy bywa za późno.
Pozdrawiam Januszu.

Opublikowano

Witam.
Co i na ile było powodem nie wiem. Trzeba by zapytać peela.
Ale masz rację – „nie ma nic z niczego”.
Dziękuję za czytanie i komentarz.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...