Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Najpierw był tekst potem był tytuł, który kilka razy się zmieniał, a ten właściwie tak na "gorąco" wpadł. A tutaj zmienić i tak już nie mogę. Dzięki Janku za docenienie. Pozdrawiam :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




bardzo dobre; mało słów, wszystkie dobre:) poza tym lubię, kiedy facet pisze o kobiecych cyklach:)

Dzięki, cieszę się, że Ci się podoba :)
Pozdrawiam
Opublikowano

a ja nie lubię (w przeciwieństwie do Zjaby) jak facet pisze o cyklach kobiet, albowiem, jakkolwiek te cykle rozumie (albo sugeruje, że rozumie tak a nie inaczej), to stanowią one zawsze alibi dla... mężczyzny.

a wiersz - burzliwy (jak związek- jak doczytałam w komentarzach)
pozdrawiam.
:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Spoko, aczkolwiek cykle, to niekoniecznie "te" cykle muszą być, są też cykle w różnych przypadłościach, chciałem by było najmożliwiej uniwersalnie i tak pozostawiam do odbioru ;)
Dzięki za zajrzenie, pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Spoko, aczkolwiek cykle, to niekoniecznie "te" cykle muszą być, są też cykle w różnych przypadłościach, chciałem by było najmożliwiej uniwersalnie i tak pozostawiam do odbioru ;)
Dzięki za zajrzenie, pozdrawiam.

domyślam się, że nie o "te", jednakowoż co do alibi - nie zmieniam zdania
:P
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Spoko, aczkolwiek cykle, to niekoniecznie "te" cykle muszą być, są też cykle w różnych przypadłościach, chciałem by było najmożliwiej uniwersalnie i tak pozostawiam do odbioru ;)
Dzięki za zajrzenie, pozdrawiam.

domyślam się, że nie o "te", jednakowoż co do alibi - nie zmieniam zdania
:P

nie wykluczam, że tak nie bywa ;)
Opublikowano

tytuł koszmarny jakkolwiek byś go tłumaczył / znalazłby się lepszy do tak zwartego wiersza / jeżeli to neologizm w odniesieniu do treści wiersza to powinieneś go scharakteryzować co najmniej myślnikiem - bo w takim zapisie jest beznadziejny, wiemy doskonale co to jest Hellena - pierwsza na myśl przychodzi oczywiście oranżada/ trzeba było ograniczyć się do poprzednich tytułów albo zostawić bez :) tytuł możesz zmienić zwracając się z prośbą do moderatora /

wiersz...spójny i zlizuje się go jednym liźnięciem / usunąłbym jedynie z drugiej strofy słowo "gdzie" i przesunął wers niżej albo i zostawił na górze / zauważysz że będzie lepiej/

t

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wiem, że tytuł koszmarny, odkąd dowiedziałem się co to jest ta hellena ;-) nic już nie będę zmieniał, niech jest jak jest, ale za wgląd dzięki.
Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...