Anna_Para Opublikowano 17 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Marca 2011 pierwszy raz umierałam pokornie. (miała na imię Agata). różaniec upokorzeń połykałam nabożnie, czas żłobił rany w wierszach. drugi raz. (to była Marzena). dziwił mnie brak gustu (źle ubrana, wulgarna) pomyślałam: jak daleko mnie szukasz, biedaku. marzysz. trzecie zabicie przyjęłam z oburzeniem. zachłysnąłeś się jej pozornym apetytem. cin – cin to nie o ciebie szło. skołatany przybiegłeś do poradni. byłam otwarta. (w jej imieniu znalazłam anagram mojego). czwarty – uparty w kontrastach, (pierwsza litera jej imienia już nic nie znaczy), przeraża dojrzewaniem do celu. jak dobrze wiesz, gdzie ugodzić. (ma piękny biust i gust). już możesz spać z nią w naszym łóżku. ..................................................................................................................... Po poprawkach Dawnieja: pierwszy raz umierałam pokornie. (śmierć miała na imię Agata). połykałam nabożnie różaniec upokorzeń, czas żłobił rany w wierszach. drugi raz (Marzena) dziwił mnie brak gustu, pomyślałam: jak daleko mnie szukasz. trzecie - oburzenie (jej pozorny apetyt i anagram mojego imienia) - nie o ciebie szło, cin – cin. gdy przybiegłeś do poradni, byłam otwarta. czwarty – uparty kontrast, (pierwsza litera nic nie znaczy, ma piękny biust i gust), możecie już spać w naszym łóżku.
Dawid Rt Opublikowano 18 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Stopniowo narasta to umieranie peelki, od tracenia cierpliwości, totalną naiwność, po złość, zazdrość, aż do poddania się ;) Druga warstwa wiersza, jest "przyzwoleniem" na zdradę, gdy "konkurentka" charakteryzuje się podobieństwem do peelki, inaczej samoocena mogłaby się mocno zawahać ;) Fragment z cin-cin, fajny, pełen dystansu, figlarny. Ciekawy wiersz.
Anna_Para Opublikowano 18 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Dawidzie: Dzięki piękne. Nazwałabym etapy inaczej: od przerażenia do znieczulenia. Ale jesteś bardzo blisko intencji peelki. Miło mi, że zajrzałeś mimo późnej pory. Pozdrawiam cieplutko, Para:)
gamini2 Opublikowano 18 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Temat trudny w odbiorze. Nie unikasz, Ja bym się nie odważył. Pozdrawiam Mirek
wanesa_ciska Opublikowano 18 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Powiadają iż pogodzenie z rzeczywistością daje nam nam dystans i siłę tworzenia nowej drogi .Pelka widać już to osiagneła ,więc samych dobrych zdarzeń ... Bo przecież co nas nie zabija .......???Pozdrawiam ,odważne treści .....
anna_rebajn Opublikowano 18 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A jednak nie musiałam długo czekać :-) Bardzo dobry wiersz, Aniu. Podjęłaś się naprawdę trudnego tematu. Myślę, że trafia w sedno przeżyć wielu kobiet. Powinnać go zatytułować " I niech cię trafi jasny szlag". Pozdrawiam ciepło. A Tyle we mnie śmierci - ile rozczarowań. Patrzę na nią i myślę, jak szybko człowiek się przyzwyczaja. Ze wszystkich najgorsza była pierwsza. Kolejne dziwiły, że są. Nauczyłam się umierać na kilka sposobów; udając, że mnie nie ma, że jestem, chociaż mnie nie było, że nigdy nie istniałam naprawdę. I zawsze zrywałam się do życia. Tylko dom coraz bardziej i bardziej się kurczył, aż zmalał do wielkości pięści.
dawniejbezet Opublikowano 18 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. X., nie płacz, i nie przegaduj... "przeraża dojrzewaniem do celu. jak dobrze wiesz, gdzie ugodzić" jak już walić, to dokładnie i "z głową", zawsze niżej pasa. Kłaniam wiosennie PS. Sorry, za robótki rabatkowe, trochę przeplantowałem!
Anna_Para Opublikowano 18 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Wanesko: Dzięki za słowo interpretacji. Kto powiedział, że "nie zabija"? Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Anna_Para Opublikowano 18 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Gamini: Pisze się o trudnych... Czemu ich unikać? Nie jestem odważna. Nie piszesz o wierszu, odnosisz się w ocenie tylko do stopnia trudności tematu. Trochę mam niedosyt. Ale dzięki, że w ogóle wpadłeś. Cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 18 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Anno Rebajn: Pięknie skomentowałaś ten wiersz. Wdzięcznie dziękuję, pozdrawiam - jak zawsze cieplutko, Para:)
Anna_Para Opublikowano 18 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Dawnieju: No właśnie. Czy tak mocno przegadałam? Spójrz, jak niewiele poprawiłeś ;) Bardzo zgrabnie przeplantowałeś. Dzięki. Biorę. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
dawniejbezet Opublikowano 18 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 małe jest piękne, X. a niewiele, czasem tyle znaczy, wiesz miłego popołudnia
Anna_Para Opublikowano 18 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2011 Dawnieju: Jeszcze raz pięknie dziękuję. Para:)
Magda_Tara Opublikowano 19 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2011 ParoAniu, czytam ten wiersz po raz kolejny, nie potrafię nawet opisać, jak wielkie robi na mnie wrażenie. ta wędrówka po emocjach po przeżyciach peelki. kapitalnie opisałaś te stany, fantastycznie profesjonalnie, metaforycznie i dramatycznie. podoba się Twoja wersja i ta druga - bezeciana również. buziak, Paro, ściskam Cię najserdeczniej. :)) świetny wiersz. piszesz. piszesz :*
Anna_Para Opublikowano 19 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2011 Taro: Dzięki, że bywasz u mnie, choć coraz rzadziej ;( Cieszę się, że wiersz Ci się podoba. Może nie "piszę" a "pisuję". Coraz rzadziej i gorzej... Jakoś tak. Cieplutko pozdrawiam. ParAnna:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się