Anna_Myszkin Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2011 Elu, niestety, nie widać tutaj intonacji. Pierwsze zdanie mojego komentarza jest niczym innym niż wyrazem smutku. Zdaje się, że odebrałaś je inaczej. Pozdrawiam.
Ela_Ale Opublikowano 11 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dobrze, Aniu, odebrałam Twoje słowa i intonacja jest wyraźna. Pierwsze zdanie o lalach jest smutne i to czuć b. dobrze. Napisałam o swobodnej Twojej wypowiedzi, bo JEST swobodna, niczym nieskrępowana. Nie ma cienia nieporozumienia. Tyle, że nie skomentowałam Twoich sów o "lalach", bo uznałam, że są jasne, jednoznaczne i pokrywają się z moim zdaniem. Czy teraz mamy rzecz wyjaśnioną? Pewnie, że pisanie nigdy idealnie nie odda "ducha" wypowiedzi słownej, ale radźmy sobie, jak to możliwe. Serdeczności raz jeszcze. E.
Anna_Myszkin Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dobrze, Aniu, odebrałam Twoje słowa i intonacja jest wyraźna. Pierwsze zdanie o lalach jest smutne i to czuć b. dobrze. Napisałam o swobodnej Twojej wypowiedzi, bo JEST swobodna, niczym nieskrępowana. Nie ma cienia nieporozumienia. Tyle, że nie skomentowałam Twoich sów o "lalach", bo uznałam, że są jasne, jednoznaczne i pokrywają się z moim zdaniem. Czy teraz mamy rzecz wyjaśnioną? Pewnie, że pisanie nigdy idealnie nie odda "ducha" wypowiedzi słownej, ale radźmy sobie, jak to możliwe. Serdeczności raz jeszcze. E. Mamy wyjaśnioną. Odpozdrawiam :)
Marek_Dziekan Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2011 Dla mnie coś trzeba zrobić z tą końcówką gdyż bez tej końcówki treść wydaje się banalna. Natomiast ostatnie dwa wersy, niby wiadomo o co biega lecz wkradła się pewna śmieszność na pewno niezamierzona bo można też pomyśleć, że to ów tynkarz jest bez kończyn i wakacji. No niestety tak to odebrałem.
Ela_Ale Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To się pośmialiśmy. Ale nic z żadną "końcówką" robić nie będę. Niestety. Żółty irys. E.
Ela_Ale Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie tak odległe od wierszyka. Dziękuję i dołączam fioletowego krokusa. E.
Ewa_Kos Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2011 Bardzo lubię lalki, tylko tej Twojej z wiersza trochę mi szkoda. Miała tak dobrze i takie fajne ubranka, a tak fatalnie skończyła. Podoba mi się Twój wiersz:)) W nagrodę bukiecik przebiśniegów:) właśnie zakwitły:)
Ela_Ale Opublikowano 13 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za ładne laleczki czasami źle kończą. Dzięki, Ewo, za bukiecik. Te kwiatki lubię za ich odwagę. E.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 ciekawie lalki - te przez całe życie święte i te imprezowiczki podobnie kończą "kto nie był ni razu przy ziemi nie będzie ni razu w niebie" pozdrawiam Jacek
Ela_Ale Opublikowano 13 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Myślisz, że te obu rodzajów w tym samym piekle? Pewnie nie - każdemu, wszak, według zasług jego - tak mówią. Myślę, że za życia warto, choć na moment, zerknąć i do nieba i do piekła. Żeby wiedzieć. Pozdrowienia. E.
Ela_Ale Opublikowano 15 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie odpisałam na komentarz! Jest mi....niewymownie. Od razu się ucieszyłam, że Twoje córki nie leżą oskubane w pudełkach. Tak myślałam, że jednak dajesz im więcej swobody! Ta moja lalka była z prawdziwej Ameryki. Nic po niej, bo to ją spotkało, co napisałam, a ja kupowałam malutkie laleczki mrugające do prawdziwej zabawy. Tylko, czy to aż Hitchcock!!?? Może... Dzięki za Twoje słowa. E.
Magda_Tara Opublikowano 15 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie odpisałam na komentarz! Jest mi....niewymownie. Od razu się ucieszyłam, że Twoje córki nie leżą oskubane w pudełkach. Tak myślałam, że jednak dajesz im więcej swobody! Ta moja lalka była z prawdziwej Ameryki. Nic po niej, bo to ją spotkało, co napisałam, a ja kupowałam malutkie laleczki mrugające do prawdziwej zabawy. Tylko, czy to aż Hitchcock!!?? Może... Dzięki za Twoje słowa. E. pour moi - aż :)))))))))
Ela_Ale Opublikowano 15 Marca 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2011 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie odpisałam na komentarz! Jest mi....niewymownie. Od razu się ucieszyłam, że Twoje córki nie leżą oskubane w pudełkach. Tak myślałam, że jednak dajesz im więcej swobody! Ta moja lalka była z prawdziwej Ameryki. Nic po niej, bo to ją spotkało, co napisałam, a ja kupowałam malutkie laleczki mrugające do prawdziwej zabawy. Tylko, czy to aż Hitchcock!!?? Może... Dzięki za Twoje słowa. E. pour moi - aż :))))))))) Absolument pour toi. :))))))))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się