Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1.
Pani nowego świata pakuje walizkę, a może tylko
małą torbę z perfumami, szminką i paszportem.
Wychodzi w towarzystwie Platona oraz butelki
benedyktynki. Od niedawna nosi samotność
po trzech mężach i kilku sztywnych
między udami.


2.
Wiedeń, wyszukana szarość oblewa nadgryzione
budowle. Ciężko odzyskać Słońce północy,
gdy w urzędzie faszyzm zaciska pięści.

Na ulicach brakuje Kokoschki, opery i złotej Belle Epoque.
Włosy Almy już nie są błyszczące, a skóra się pomarszczyła,
jak tektura pod mokrym trupem. Bogate wspomnienia
skończyły się na popiele i cerowanej spódnicy.

Spójrz, śmierć nosi obcasy i modnie pokazuje łydki.
Wchodzisz?


[październik/listopad 2010]

Opublikowano

Wiersz, który na pewno będzie się podobał Dorocie Jabłońskiej. Mnie się też podoba, a przynajmniej podpada pod moje upodobania (że/kiedy się porusza istotę pewnej rzeczywistości). Pozdrawiam

Opublikowano

To jest narracja kiepskopowieściowa, opisująca to, co czytelnik i tak "widzi"...
Skoro Wiedeń jest powojenny a Alma "po trzech mężach i kilku sztywnych pomiędzy udami", to nie może dziwić, że "szarość oblewa nadgryzione budowle", a "włosy Almy już nie są błyszczące...bogate wspomnienia skończyły się na popiele"...
Znacie ? To posłuchajcie... ;)

Opublikowano

Karolino - Platon nie znał Benedetyktynów choć Benedyktyni znali Platona...z tego wniosek że wektor przeciwny mija się z prawdą...
a na "benedyktynkę" chętnie bym się załapał...dziś prawie nie do nabycia!
co do "kilku sztywnych między udami" - jak sama wiesz, doslowność zabija poezję, więc twoja awangardowość nie wzbogaca a gubi zamiar...to, że brzmi niesmacznie chyba nie muszę dopowiadać, a mnie - Twojemu przyjacielowi możesz uwierzyć na słowo...

- byłem w Wiedniu...tam nie ma "nadrgyzionych budowli" - te widziałem w Poznaniu, w Chorzowie, w Krakowie...to gdzie ty naprawdę byłaś?

- w poincie widzę dekadencję - wiesz, że ona teraz nudzi?

serdecznie
z Najlepszymi Życzeniami w Nowym Roku!

:))J.S

Opublikowano

nie będę wchodził w spór z niektórymi komentatorami , bo szkoda sobie język strzępić , szczególnie jeżeli zamiast obiektywizmu spotykam w komentarzu nutę zawiści.
to jest dobry wiersz i dla wielu powyższych może stanowić podręcznik pisania wierszy.
co ja gadam, że to tylko dobry wiersz?- to jest bardzo dobry wiersz!
pozdrawiam i tak trzymaj.

Opublikowano

Pod względem emocjonalnym powrót Almy Mahler, jest tożsamy z doświadczeniem wielu kobiet (chyba nawet każdego człowieka), wręcz banalny. Wiersz próbuje grać "rekwizytami", bo te są zmienne i zindywidualizowane ale skutek jest taki, że postać Almy jest ledwie naszkicowana, a temat "poszukiwania straconego czasu", potraktowany powierzchownie.
Nie tyle bym wiersz poprawiał, co jeszcze raz przemyślał jego koncepcję.
:)

Opublikowano

A jakby to było, gdyby zapisać "z punktu widzenia bohaterki", utopić peela w "niej"? Teraz, w narracji trzecioosobowej sterczą rekwizyty, zwłaszcza w drugiej części, nie unikniesz komunałów (faszyzm zaciska pięści) ponieważ nie masz szans na poznanie "tamtego" (lektury, obrazy - to za mało, żeby zrozumieć czas).
Pozdrawiam
PS. czasem warto strzępić język (w konkretnym gadaniu), choć nie warto strzępić językA na pieśni tylko laurowe (rosół bez pieprzu?).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jacku to ile Ty masz lat, w 1947 byłeś w Wiedniu, a tak poważnie, masz wiele racji co do wiersza, choć uważam, że jego poziom "ratuje" tę strone Zetki, nie sadzisz? pozdrawiam Ciebie i resztę ratowników poezji...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak mi się lepiej czyta :)
jednak pozostają luki, które należałoby czymś wypełnić...
podejście do tematu raczej lekturowe a na pewno iście kobiece
:)
pozdrawiam
Opublikowano

Dobrze działa na moją wyobraźnie ten tekst i myślę że nie należy mu odmawiać żywotoności tematycznej, a co do ubioru słownego także przedstawia się niebanalnie z biegiem czytania aż po sam kres ;) W każdym razie podoba się. Być może efekt końcowy jest wynikiem ponad miesięcznego leżakowania, a być może czegoś innego; jednakowoż odzwierciedla trafnie poczynione obserwacje w sposób dojrzały, stonowany i wyważony. Wiersz jakby z diagnozą i konkluzją. Tak ja go czytam przynajmniej ;) Pozdro

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Dziś zbiorczo - dziękuję Wam wszystkim za komentarze :)

WiJa - cóż, nie znam owej Pani Doroty Jabłońskiej. niemniej,
pozytywny odbiór zawsze cieszy i motywuje :D.

H.Lecter - pomysł napisania powieści porzuciłam już dawno,
zdaje się, że dobrze zrobiłam :P. wiersz został
napisany w oparciu o biografię "Muzy Wiednia",
jeśli ktoś nie lubi biograficznych tekstów - trudno.
jeśli komuś się spodoba - też trudno ;).

JacekSojan - już tłumaczę :)
* Alma czytała i fascynowała się filozofią, szczególnie
Platonem. stąd nawiązanie. a że przy okazji również
zaczęła popijać, stąd takie towarzystwo.
* co do tych nieszczęsnych kilku sztywnych, to miało
wyjść wieloznacznie - większość jej kochanków wówczas
już nie żyła.
* nadgryzione budowle po wojnie w 1947 roku były,
przeczytałam w biografii Almy.
Dekadencki nastrój miałam, gdy pisałam wiersz.

kamil rousseau - rozumiem. skoro tak uważasz, zapraszam znowu :).

Marek Konarski - napisałam o Almie, ponieważ jest mi bardzo bliska
głównie z powodu związku z Oskarem Kokoschką,
wpływem na Klimta. chciałam w tekście oddać
obrazami to, co się działo. jej uczucia, trochę
podsumować to jej, jakby nie patrzeć, na tamtym
etapie, zmarnowane życie.

dawniejbezet - zobaczę. może kiedyś zmienię. to stosunkowo młody
wierszyk. a jak wiadomo, wiersz nigdy nie jest gotowy :).

jacekdudek - heh, wychodzi na to, że gdy jestem sama, to piszę
gnioty ;). a mówią, że gdy człowiek zakochany, to grafomańsko
tworzy. mimo to, dzięki za docenienie całości.

Goliard - hmm, czasami amputacja jest potrzebna. dzięki, niech poleży,
może za jakiś moment wykorzystam :D.

ledwo głupi - wow, no nie spodziewałam się po Tobie takiego komentarza.
jeśli się podoba - w porządku :).

Stefan Rewiński - ważne, że w końcu trafił :).


pozdrawiam serdecznie
Karolina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @obywatel świetny wiersz!
    • @Alicja_Wysocka   Ówcześni interpretowali "Lalkę" między innymi jako powieść z kluczem. Najczęściej wymieniano  dwa pierwowzory- Jakuba Langego (podobna kariera) i Stanisława Strójwąsa (podobieństwo charakterologiczne i prowadzenie działalności charytatywnej).   O Strójwąsie wspomina J.Kasprzycki w książce „Warszawa nieznana".    Na spodzie fotografii odczytałam podpis - Strójwąs z córką- właściciele "Fabryki zup i przypraw":).   Mój pradziad, będący "podówczas":) kawalerem (na zdjęciu była też jego późniejsza żona) chyba zalecał się do Strójwąsówny. Trzymali wspólnie gałązkę, ich głowy były blisko siebie. On coś do niej mówił, a ona spuszczała skromnie oczy:)   wierszyk „z przymrużeniem oka”:) @Alicja_Wysocka dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • tuż za oknami świergolą ptaszki i rośnie trawka i deszcz i słońce i ciepła ławka witryna z reklamą ekran od auta i patrzę jak zmienia pogoda przyrodę przyroda człowieka newsy reklamy niech nie znikają chcieć więcej po co do czego a okna nie zamykają powietrze dobre bez wiatru a może leciuchny powiew przyjemny chłodek wieczoru światła wczesny poranek wiosna za oknem może jutro nie wstanę nic się nie zmieni poleniuchuję a jak się znudzę coś skomentuję    
    • @Robert Witold Gorzkowski rozprawiam się z pomnikami po swojemu a ich wizje są tylko tłem do mojego świata. Do sensu narodowych zrywów do refleksji poetów nad nimi do idealizowania bohaterów w stylu romantycznym. Duchowych przywódców  postaci Szamana Wernychory lirnika. Aniołów i mistycznych obrzędów. W wielu swoich tekstach sięgam głęboko w siebie. Ważnym jest dla mnie także jakimi oni byli ludźmi. Każdy w swojej epoce. Moją pasją jest polskość i postaci które były dla Polaków ważne. Zbieram o nich książki i korespondencję. Rozprawiałem się już swoimi tekstami z Kościuszką, Mickiewiczem Norwidem Witkacym Perfeckim Beksińskim Chopinem Pendereckim Tuwimem czy z Herbertem. Ostatnio pracuję nad Julianem Wieniawskim. Dzięki temu ich poznaję. Zapomniałbym o Sienkiewiczu czy Reymoncie Orzeszkowej i Meli Muter itd pochłaniam ich historie i to jest moja pasja, moje życie.  @Robert Witold Gorzkowski no i ten obraz Malczewskiego Anhelli przy zwłokach Ellenai - mistyczne. 
    • Ludzie palą papierosy jakby chcieli zobaczyć własny oddech.   Stoją przed budynkami, w zimnie, w cieple, w półmroku, w świetle, na chwilę wyjęci z życia, które przed chwilą było pilne.   Lubię patrzeć na tych ludzi.   Przez moment wszyscy wyglądamy tak samo krucho.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...