Katarzyna Leoniewska Opublikowano 27 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 chodź chcę usłyszeć jak mówisz niemądrze nienatemat zapomnij o wszystkim co udało się zrozumieć chcę usłyszeć jak milczysz kiedy umysł zamienia się w śnieg pokazać że do zabijania też jest muzyka
WiJa Opublikowano 27 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2010 Z tego wiersza to nawet Lecter powinien być zadowolony. Chyba że za daleko zabrnęłaś w jednym, czy drugim stwierdzeniu. Ale dla mnie na pewno nie, bo cenię sobie konkretne (odważne i kategoryczne) myśli. Chociaż de facto jest ich tylko cztery, ale cztery dobre myśli, to jest aż cztery, i bardzo wiele do pojęcia, a przynajmniej do zastanowienia się (nad czymś, nad kimś i nad sobą). Pozdrawiam
f.isia Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ostatnia strofka jest bezstylistyczna i bezrozumna z dwóch wstępnych udałoby się wydusić sensowny, dojrzały dwuwers ;)
Anna Jędrzejewska Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ostatnia strofka jest bezstylistyczna i bezrozumna z dwóch wstępnych udałoby się wydusić sensowny, dojrzały dwuwers ;) Taaak krytyka absolutna :). Pani krytykuje wszystko niezależnie od tego czy tekst jest dobry czy nie. Po prostu z założenia wszyscy piszą fatalnie z jednym wyjątkiem i jest nim Pani, czyż nie?? :)
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 28 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za krytykę. Możliwe, że masz rację. Jeśli bezstylistyczna, to istotnie niedobrze, a bezrozumna miała być ;)
Maciej_Satkiewicz Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Rozczulające... Zastanawiająca jest bierność podmiotu lirycznego, "chodź" nie brzmi, lecz jest ujęte w nawias, jakby bało się być głośno wypowiedziane; wyznanie jest kierowane jakby do projekcji drugiej osoby niż rzeczywiście do niej. Zastanawiająca jest też ta potrzeba formy, bezosobowej bliskości, ale nie treści ("niemądrze, nienatemat, usłyszeć jak milczysz"). Wydaje mi się, że to podmiot liryczny zabija adresata, który może mówić, rozumieć, iść, milczeć, machać rękami, ale dostaje w zamian tylko takie wiersze, które nie mogą wydostać się poza kwadratowy nawias umysłu... Proszę wybaczyć tę śmiałą interpretację, ale coś w tym wierszu przedziwnie mnie dotknęło; nic, to tylko komentarz, to tylko forum.
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 28 Grudnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Masz rację, interpretacja jest zbyt śmiała i błędna (jeśli można tak powiedzieć, no, w każdym razie kompletnie sprzeczna z intencjami autorki) ;)
Leszek_Nord Opublikowano 28 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Grudnia 2010 Poza puentą podoba się, jest klimatycznie;)Pozdrawiam. Leszek.
JacekSojan Opublikowano 29 Grudnia 2010 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2010 muzyka która zabija?! havy metal? punc rock? - w "Czarodziejskiej Górze" Manna jest coś o tym, ale ta muzyka zabija swego twórcę, i tylko jego...
Pablo_Pikaso Opublikowano 1 Stycznia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2011 nie jest źle, aleniemądrze nienatemat wolałbym mądrze pozdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się