Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

       Gigant

 

o czym tu jeszcze pisać. 
zjechałeś po dekadzie bez slalomu, 
a ograniczenia rozsypałeś już na starcie.
wolałeś wpadać przez szparę na listy, 
zamiast odpowiadać za pominięte zakręty, 
których nikt nie mógł rozszyfrować.
chwile bliskości stały się szkieletami.

 

drętwiejemy,  łakniemy niespodzianek.
w szufladach odpowiedzi bez pytań. 
potrzebujesz cienia, gdzie będziesz mógł ochłonąć. 
ćwiczę język, by wykrztusić słowa ocalenia, 
po raz kolejny wkręcam żarówki, żebyś... 
no ale o czym ja tutaj,

przecież miało być o miłości.   

 

 

 październik, 2010

 

 

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Agato, to wpadanie przez szparę na listy raczej zostanie...
bo to krucha obecność nieobecnego.
Cieszę się, że zaciekawiło. Dziękuję za wizytę.
Świątecznie pozdrawiam... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Agato, to wpadanie przez szparę na listy raczej zostanie...
bo to krucha obecność nieobecnego.
Cieszę się, że zaciekawiło. Dziękuję za wizytę.
Świątecznie pozdrawiam... :)

Nie chodziło mi o to żeby rezygnować z wersu, raczej dobrać odpowiedniejsze słowo.
Może otwór, kluza..
(?)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Agato, to wpadanie przez szparę na listy raczej zostanie...
bo to krucha obecność nieobecnego.
Cieszę się, że zaciekawiło. Dziękuję za wizytę.
Świątecznie pozdrawiam... :)

Nie chodziło mi o to żeby rezygnować z wersu, raczej dobrać odpowiedniejsze słowo.
Może otwór, kluza..
(?)
Agato, szkoda by było rezygnować z tego wersu, ba.. to po prostu
niemożliwe, on tam musi być.
Przyznam, że słowa... kluza... zupełnie nie znam :(
A ..otwór.. hmm, chyba byłoby gorzej,
Dziękuję za sugestie, póki co, zostanę przy oryginalnym zapisie.
Pozdrawiam... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


No to witam nowego gościa.
Nie przepraszaj za spóźnienie, wrzątek "na gazie", zaraz doleję do kawy ;)
Najważniejsze, że nic nie straciłeś.
Pozdrawiam choinkowo... :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Biorąc pod uwagę okres dekady, to naprawdę slalom gigant, a on...
fakt... lawiruje, próbuje, ile wytrzyma ów anioł stróż ;)
Dziękuję za post. Życzę Wesołych Świąt... :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • * Poniżej tekst piosenki, zatem i powtarzający się refren .. ~~ - Piryt, czyli złoto głupców ... ~~ Lipcowy urlop był nader deszczowy - ale to wina Tuska .. Zabrał Rydzykowi grosz narodowy - brak modłów; więc niebo pluska ... Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz złocony pirytem - tu - fałszem, utracił swą siłę - jak złamana proca; żałosne losy jego dalsze ... Na dodatek profesor z KUL-owskim tytułem - były minister oświaty; ubiera swą postać w przyszłej władzy stułę - wymierza Tuskowi swe baty ... Jego koledzy z ówczesnego rządu oskarżają siebie nawzajem - dowodząc choroby partyjnego trądu; co nowym jest u nich zwyczajem ... Niegdyś wychwalani, godni zaufania politycy z tego obozu, odchodzą gremialnie, do czego ich skłania upadek wiozącego wozu ... Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz złocony pirytem - więc fałszem, utracił swą siłę - jak złamana proca; żałosne losy jego dalsze ... Wieloletni guru tej, błazeńskiej szajki utracił pozycję dla Zbawcy. Jego powtarzane od lat wielu bajki wyśmiewają dziś nawet ich znawcy ... Brunatność poglądów tych, co pozostają przy wodzu, bez zmiany mundurów, dyktowana prywatą - wciąż nadzieję mają na objęcie władzy po guru ... Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz złocony pirytem - tu - fałszem, utracił swą siłę - jak złamana proca; żałosne losy jego dalsze ... ~~
    • nasze życie to węgiel jakby nie było.
    • Nie wieszam na ścianę   dni kiedy bolało.   Zostawiam je w szufladzie   Rozmazuję palcem        Nie szukam instrukcji   do pustych miejsc.   Jest tylko notatka   "złóż sama".       Deszcz czasem wraca.   Wiem po zapachu.   Nie stawiam parasola.   Niech spłucze ból        Nie ma mojego portretu.   Jest tylko światło   padające przez okno   na pustą ramę.        Biorę węgiel   rysuję siebie   bez wzoru.   Po swojemu.   ściany   to tylko ściany.   A ja   jestem w drodze   Sklejam się
    • dzień  zaczyna powoli toczyć się  zdania wstęp potem fabuła  a to poranek w poniedziałek jeszcze    proza dopada od samego rana głową jeszcze śpiąca a kawy dwie  nie don poznania powieść tygodniowa   co tu robić czego nie gdzie czas ucieka miedzy zdania włożyć wolność bilon dźwięczy dźwiękiem     od tej księgi życia odetchnąć  co jak flaszka do wypicia  ucieknę na chwile strofy wiersza wypiszę   marna to pociecha ucieczka kolejna  w słowa co życie opiszą  skaleczą dusze prawdą   z życiem konfrontacja we śnie w poniedziałek najlepsze sny  o tym co było co będzie   
    • @wiedźma dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...