Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

twarz zlatuje mi z twarzy
z świeżym niedopałkiem razem
to własności ulicy
trzeba się z nich dobrze wytrzeć
na coraz dłuższej linie
mgliście huśtają się rymy
kiedy naciskam dzwonek
do ciebie w ogromnym domu
oczy też puszczam luzem
widzą zbyt mało zbyt dużo
twarz zlatuje mi z twarzy
z świeżym niedopałkiem razem
to własności ulicy
trzeba się z nich dobrze wytrzeć
wyglądać uroczyście
codziennie jest jakaś rocznica

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dla mnie, ta druga twarz, to maska, którą przyjdzie czas zrzucić, albo opadnie sama;
czas gotowości, oczyszczenie duszy "dla ciebie w ogromnym domu"
tak odbieram, Jimmy, pewnie dlatego, że to adwent i wszyscy wierzący przeżywają na swój sposób ten radosny czas oczekiwania;
ale słusznie podkreślasz, że ta gotowość, potrzebna jest zawsze, by na dzwonek, drzwi się przed nami otwarły;
przesłanie skojarzyłam ze swoją "rezurekcją"
pozdrawiam ciepło, Grażyna
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy popatrz ile tego, a powtórzeń jest w takim mini... oooo - mnie gryzą ;)
właściwie widać tylko spadające maski, ciekawe ile peel ich ma?
wydaje się wszystko bardzo sztuczne,
sorki za te bazgroły, ale myślę, że stać Ciebie na więcej, wiele więcej.

:)

ZDRÓWKO i CMOOK!
Opublikowano

Ufoludzie,
uporządkowany ten wiersz, nieeksperymentalny taki - czyś chory, czy co?
Razem - bym odinwersował, bo niczemu nie służy (nawet rytmizacji).
Wers mglisty - do usunięcia (zwłaszcza, że autotematyka nic z piąchy, ni z nosa).
I inaczej zdywersyfikować można (lepiej)
" dzwonek
do ciebie w ogromnym domu" - bo nie brzmi, źle znaczy (inny szyk i obraz się nakreśli).
zdravim

ps. nie powtórki tu przeszkadzają, to mowa żywa, monolog namiętny - a w gruncie rzeczy - piosenka!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dla mnie, ta druga twarz, to maska, którą przyjdzie czas zrzucić, albo opadnie sama;
czas gotowości, oczyszczenie duszy "dla ciebie w ogromnym domu"
tak odbieram, Jimmy, pewnie dlatego, że to adwent i wszyscy wierzący przeżywają na swój sposób ten radosny czas oczekiwania;
ale słusznie podkreślasz, że ta gotowość, potrzebna jest zawsze, by na dzwonek, drzwi się przed nami otwarły;
przesłanie skojarzyłam ze swoją "rezurekcją"
pozdrawiam ciepło, Grażyna
:)
podświadomość płata takie figle, że nie zdziwiłbym się, gdyby rzeczywiście tak było.
dziękuję z czas, pozdrawiam,
Jimmy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy popatrz ile tego, a powtórzeń jest w takim mini... oooo - mnie gryzą ;)
właściwie widać tylko spadające maski, ciekawe ile peel ich ma?
wydaje się wszystko bardzo sztuczne,
sorki za te bazgroły, ale myślę, że stać Ciebie na więcej, wiele więcej.

:)

ZDRÓWKO i CMOOK!
oj tam, oj tam to warsztat, miło mi, że twoja uwaga nie śpi. Oczywiście nie sposób się nie zgodzić. ten wierszyk pisałem już dość dawno i właściwie nawet nie wyglądał mi na nic specjalnego, więc umieściłem go w pliku z notkami i tym podobnymi, ale ostatnio wróciłem i mi się spodobał. przerobię i będzie jak znalazł,
zdrówko,
Jimmy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


oj, nieeksperymentalny, bo stary, a z drugiej strony, na tę eksperymentalność, którą wywołujesz nie muszę się silić ;P, to bardziej zabawa, więc nawet jak mnie grypa weźmie...

masz rację z tymi wersami, ani to do tematu (bo albo o odwiedzinach i staniu przed progiem, zmywaniu z siebie zewnątrz na potrzeby wewnątrz, albo o poetach pierdołach :) ani do recytowania :j

bardziej by mi zależało, żebyś rzucił okiem na to co w z zostawiam :P

zdrówko,
Jimmy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
    • pytała się pani pewnego doktora czy lepiej dać z rana czy lepiej z wieczora ? z wieczora dobrze dać by się dobrze spało a z  rana poprawić  by się pamietało...   Astat. Wanad. German. galaktyka  zakrzywia czasoprzestrzeń jak wafelek w rurce z kremem czy kremowa rewolucja zwycięży ?   to dla ciebie.... ...towarzysz Lenin czuwał  bezsennie w Smolnym ażebyś  nie był głodny i żebyś  buty nosił !!! nech się święci 1 maja....  Gucio Tekla i i pszczółka Maja !
    • Gram na fortepianie  Dla was drogie panie!   Zanim poczujemy Ostatni podmuch    Wiatru na skórze   I zanim uderzy nas  Ta wielka fala ciepła    Gram na fortepianie  Dla was drogie panie! 
    • Aga, senne domeny Nemo denne - saga.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...