Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Krysiu, krótko i zwięźle o ważnym temacie. Ja także je zauważam, dlatego uciekam do książek, do wierszy. Ale czasem trzeba się wyrwać z tego lodowatego letargu, wypić herbatkę z rumem i choć chwilę spojrzeć na świat innym okiem, bo inaczej możnaby zwariować. Pozdrawiam. J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Aniu, trafne określenie "telegram"...dotrze do adresata lub nie, któż to wiedzieć może? Jednak wysyłając podtrzymuje się wciąż "tlącą się" nadzieję. A Ty po prostu czytasz w "duszy" wiersza i to jest największa radość dla autora. DZIĘKUJĘ!!! Buziaki, Krysia :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oczywiście, że damy radę, Madziuś! Kto jak nie my? Gdy będzie trzeba sobą ocieplimy :)
A smutek? To jeszcze nie koniec świata...przecież "kubek nadal czerwony" ;-)
Serdeczny buziak *D
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Masz rację, Janusz. Spojrzenie na świat przychylnym okiem przynosi ocieplenie samemu patrzącemu. Chwile relaksu, wyluzowania ratują nas od frustracji i przywracają optymizm.
Dziękuję.
:-)
Serdecznie pozdrawiam -
Krysia
Opublikowano

Widzę tu pewną wewnętrzną blokadę przed miłością. Takie skrajne niezrozumienie prowadzące do bariery, za którą miłość jest już zadaniem niemożliwym do wykonania.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...