Biała Lokomotywa Opublikowano 4 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2010 zapytasz jak kiedyś gdy dłonie położę na oczach dlaczego kanapka spada masłem a pisklęta bez szans tłuką skrzydełkami nie będę już musiała zaciągać firanki byś nie odkrył zatrutej studni lawiny czarnych sikorek i marzeń o metalu lżejszym od powietrza
Magda_Tara Opublikowano 4 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2010 rozkruszyłaś mnie na noc i co? Biała Lo? :*
Biała Lokomotywa Opublikowano 4 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. sikorki? Dzięki za zrozumienie i komentarz:)
Biała Lokomotywa Opublikowano 5 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za miły komentarz:) Pozdrawiam:)
Ela_Ale Opublikowano 5 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Najbardziej frapują mnie te sikorki i zatruta studnia. Lubię sobie pogadać przy Twoich wierszach, to już wiesz. Teraz mam kolejny szyfr - największą w tym wszystkim radochę. Mamy swoje studnie i lawiny - absolutnie do ukrycia. Firanki bym zaciągała długo jeszcze. Pozdrowienia dla Pojazdów. E.
Biała Lokomotywa Opublikowano 5 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło, że lubisz "pogadać", a czasem trzeba coś ukryć. Dziękuję za komentarz i też pozdrawiam:)
krzysztof marek Opublikowano 5 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 frapujący utwór: zakryte oczy widzą więcej bo mają "świetlny" spokój, i nic się nie odkryje. zaskakujesz Lokomotywo. inaczej nie potrafię odebrać tego utworu jak głosu "ponad" wyobraźnię, że jest coś "ponad" nawet astralnego. pozdrawiam Lokomotywo :)
Biała Lokomotywa Opublikowano 5 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podejrzewam Krzyśku, że odczytałeś tak jak trzeba. Dziękuję i też pozdrawiam:)
Zjajami_Baba Opublikowano 5 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dlaczego masłem do dołu to nie wiem ale wiem że statystycznie częściej - ktoś to zbadał, uwierzycie?! kiedyś na moim balkonie zagościła gołębica i zniosła dwa jajka; młode wykluły się i szybko przystąpiły do nauki latania; jeden wyfrunął, drugi nie bardzo jakoś się kwapił; tłukł się po tym balkonie, podskakiwał śmiesznie i nieporadnie - okazało się, że skrzydło było jakoś "przyczepione" do nogi - ptasiek sobie sam je pokalał własnymi odchodami. Tak, natura sama tworzy paralele poetyckie niemal... świetny utwór, lubię metafory przemawiające natychmiast do wyobraźni :)
Biała Lokomotywa Opublikowano 5 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dlaczego masłem do dołu to nie wiem ale wiem że statystycznie częściej - ktoś to zbadał, uwierzycie?! kiedyś na moim balkonie zagościła gołębica i zniosła dwa jajka; młode wykluły się i szybko przystąpiły do nauki latania; jeden wyfrunął, drugi nie bardzo jakoś się kwapił; tłukł się po tym balkonie, podskakiwał śmiesznie i nieporadnie - okazało się, że skrzydło było jakoś "przyczepione" do nogi - ptasiek sobie sam je pokalał własnymi odchodami. Tak, natura sama tworzy paralele poetyckie niemal... świetny utwór, lubię metafory przemawiające natychmiast do wyobraźni :) Nie muszę nic badać, mnie zawsze spadnie masłem:) Ja za to mam gołębie w przewodzie wentylacyjnym - w łazience i w ubikacji, gruchają jak najęte - najczęściej rano, a jeszcze niedawno pisklaki się darły. Dziękuję za "świetny" i pozdrawiam:)
Anna_Para Opublikowano 5 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Dobry tekst, interesujące nawiązanie do motywu z "Lalki" Prusa. Cieplutko pozdrawiam, Para:)
Biała Lokomotywa Opublikowano 5 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Aniu, dziękuję za miłe słowa, tak - masz rację, stoi mi przed oczami scena lewitującego metalu z "Lalki". Też pozdrawiam:)
Pan_Biały Opublikowano 6 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pierwsza strofa jest zła, za drugi wers to lanie się należy;) i zdrobnienie na koniec, nie dobrze, nie dobrze druga strofa lepsza, tyle że wiersz poległ r
Biała Lokomotywa Opublikowano 7 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pierwsza strofa jest zła, za drugi wers to lanie się należy;) i zdrobnienie na koniec, nie dobrze, nie dobrze druga strofa lepsza, tyle że wiersz poległ r Wiersz emocjonalny, więc przyjmuję lanie na dupsko:) Dziękuję za komentarz, uwagi na pewno się przydadzą. Pozdrawiam:)
Gość Opublikowano 7 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 Ładnie się rozplata i się plecie ale nieładnie się zaplata. Końcówka sprawiła mi zawód ;((( buuu
Biała Lokomotywa Opublikowano 7 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie płakuniaj:) Następnym razem lepiej się zaplecie. Dziękuję za komentarz:)
cezary_dacyszyn Opublikowano 11 Listopada 2010 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2010 dość frapujące wersy ale nijak nie umiem zobaczyć , ani tym bardziej odczytać dwóch ostatnich ... Duży plus za lawinę czarnych sikorek - dla mnie metafizyka . A tego szukam w wierszach ;-)
Biała Lokomotywa Opublikowano 13 Listopada 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj Cezary, nie zauważyłam wpisu, bo umknął na drugą stronę:) Dzięki za sikorki, a dwa ostatnie wersy masz prawo nie skapować, bo wiersz osobisty. Czasem mam wątpliwości nad zbyt enigmatycznymi fragmentami, ale nic to:) Pozdrawiam miło:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się