anna_rebajn Opublikowano 28 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marku. Co to znaczy wiersz - błyskotka? Nie piszę wierszy pod czytelnika. Piszę dokładnie to co myślę. Wiersz, przynajmniej w tym przypadku ma swój przekaz - i nie jest tylko sztuką dla sztuki. Dla mnie błyskotka, to coś takiego co nie przedstawia żadnej wartości. Ma się tylko spodobać potencjalnemu odbiorcy. Moim zdaniem wiersz wychodzi poza retoryczność pytania. Peel ma swoje zdanie, zaznaczone w puencie, jednak nie narzuca go czytającemu. Tak ja to widzę. Ale jestem ciekawa jak Ty go odebrałeś. Pozdr. A
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może dlatego, bo to nie jest... o miłości? Zobacz: A teraz podstaw sobie zamiast "śmierci" cokolwiek a otrzymasz - to samo. Skoro zbyt ogólnie, wiersz mówi o wszystkim i o niczym, stąd moje skojarzenie z tłokiem wokół pary zakochanych, który sam w sobie jest zbiorem ludzi... też do pary ;-) Pozdrawiam.
Marek Konarski Opublikowano 28 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marku. Co to znaczy wiersz - błyskotka? Nie piszę wierszy pod czytelnika. Piszę dokładnie to co myślę. Wiersz, przynajmniej w tym przypadku ma swój przekaz - i nie jest tylko sztuką dla sztuki. Dla mnie błyskotka, to coś takiego co nie przedstawia żadnej wartości. Ma się tylko spodobać potencjalnemu odbiorcy. Moim zdaniem wiersz wychodzi poza retoryczność pytania. Peel ma swoje zdanie, zaznaczone w puencie, jednak nie narzuca go czytającemu. Tak ja to widzę. Ale jestem ciekawa jak Ty go odebrałeś. Pozdr. A Nie ma niczego złego w "tylko podobaniu", estetyka jest przecież konkretną wartością :) Wiersz mnie po prostu niczym nie zaskakuje, nie pobudza myśli, od początku jest już opowiedziany (przewidywalny). To trzy kroki w miejscu : - czy jest granica dla miłości - jeśli...to nie ma takich granic - noc zaczyna się jutro Puenta uwiarygadnia "jeśli" - to wszystko, i to było do przewidzenia. :)
anna_rebajn Opublikowano 28 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może dlatego, bo to nie jest... o miłości? Zobacz: A teraz podstaw sobie zamiast "śmierci" cokolwiek a otrzymasz - to samo. Skoro zbyt ogólnie, wiersz mówi o wszystkim i o niczym, stąd moje skojarzenie z tłokiem wokół pary zakochanych, który sam w sobie jest zbiorem ludzi... też do pary ;-) Pozdrawiam. Nie pasuje mi ta śmierć. :-( Ale zastanowię się nad tym, bo rozumiem o co ci chodzi. Chciałbyś bardzie wprost i bardziej czytelnie bez takiego pitu -lenia. Skoro mówię że kocham to nawet krzesło na którym siedzisz nie kuleje chociaż nogę ma krótszą lecz kiwa się zabawnie kiedy się z nas śmiejesz i nieważne czy tak będzie zawsze
anna_rebajn Opublikowano 28 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marku. Co to znaczy wiersz - błyskotka? Nie piszę wierszy pod czytelnika. Piszę dokładnie to co myślę. Wiersz, przynajmniej w tym przypadku ma swój przekaz - i nie jest tylko sztuką dla sztuki. Dla mnie błyskotka, to coś takiego co nie przedstawia żadnej wartości. Ma się tylko spodobać potencjalnemu odbiorcy. Moim zdaniem wiersz wychodzi poza retoryczność pytania. Peel ma swoje zdanie, zaznaczone w puencie, jednak nie narzuca go czytającemu. Tak ja to widzę. Ale jestem ciekawa jak Ty go odebrałeś. Pozdr. A Nie ma niczego złego w "tylko podobaniu", estetyka jest przecież konkretną wartością :) Wiersz mnie po prostu niczym nie zaskakuje, nie pobudza myśli, od początku jest już opowiedziany (przewidywalny). To trzy kroki w miejscu : - czy jest granica dla miłości - jeśli...to nie ma takich granic - noc zaczyna się jutro Puenta uwiarygadnia "jeśli" - to wszystko, i to było do przewidzenia. :) W tym zakresie - Twój komentarz Marku pokrywa się z Boskim, więc muszę go sobie wziąc do serca i przemyśleć. Może rzeczywiście wiersz jest zbyt lekki. Bardzo dziękuję za krytykę. cenię to sobie. A
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wtedy ująłbym to, powiedzmy tak ;-) zakochać się to za kochać siebie
anna_rebajn Opublikowano 28 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wtedy ująłbym to, powiedzmy tak ;-) zakochać się to za kochać siebie To by się zgadzało :-) zanim powiem kocham zakocham się zachłysnę zachwycę zakołuję zakręcę zanucę ach życie *** *
Marek_Dziekan Opublikowano 28 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Noc zaczyna jutro. Czyli jest początkiem jutra. Dopóki jest jutro - jest i nadzieja na lepsze. Po prostu. :-) Dla mnie raczej noc to początek końca dzisiaj. ,,cóż że zachód krwawi / noc zaczyna jutro" - odebrałem to jako stanowcze stwierdzenie potwierdzające, że ,,jeśli miłość jest tym co naprawdę/pomimo i na zawsze/to nie ma takich granic/za którymi milczenie jest ciszą ponurą/ciemną chmurą pyłu ukrytą pod płaszczem", a noc jawiła mi się dramatycznie tj. niczym ta przestrzeń pusta za granicą dla miłosci. Mój sposób rozumowania pobiegł w innym kierunku: wiara, że pomimo krwawiącego słońca ta noc (czytaj pustka) każdego dzisiaj nas nie dopadnie (czytaj: naszej miłości) gdyż zaczynać będzie się każdego jutro. Pozdrawiam.
anna_rebajn Opublikowano 28 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Noc zaczyna jutro. Czyli jest początkiem jutra. Dopóki jest jutro - jest i nadzieja na lepsze. Po prostu. :-) Dla mnie raczej noc to początek końca dzisiaj. ,,cóż że zachód krwawi / noc zaczyna jutro" - odebrałem to jako stanowcze stwierdzenie potwierdzające, że ,,jeśli miłość jest tym co naprawdę/pomimo i na zawsze/to nie ma takich granic/za którymi milczenie jest ciszą ponurą/ciemną chmurą pyłu ukrytą pod płaszczem", a noc jawiła mi się dramatycznie tj. niczym ta przestrzeń pusta za granicą dla miłosci. Mój sposób to rozumowania pobiegł w innym kierunku: wiara, że pomimo krwawiącego słońca ta noc (czytaj pustka) każdego dzisiaj nas nie dopadnie (czytaj: naszej miłości) gdyż zaczynać będzie się każdego jutro. Pozdrawiam. Zauważ Marku, że konkluzja w sumie jest taka sama. Jeśli miłość jest tym .... czym jest, to bez względu na dzień dzisiejszy - zawsze będzie jutro. Po prostu poszedłeś inną drogą. Cóż że zachód krwawi - jest już zapowiedzią nocy. Ona musi nastąpić. Natomiast kończy się jutrem, czyli nowym "dziś". Wszystko zależy od tego jak patrzysz na noc - czy jest końcem starego, czy początkiem nowego. Fajnie to zinterpretowałeś. :-))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się