Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



pierwsza strofa jest absolutnie ekstra :]

Pierwsza strofa to życie a dalej to już tylko takie poetyckie pieprzenie :)
Dziękuję.

wg mnie ten wiersz rozłamuje się na dwie przestrzenie poczuciowe
pierwsza strofa jest 'zaistniałą w czasie teraz[ii]' obserwacją ze sprzecznością w międzyludzkim współbyciu, to daje takie pokazanie pewnej mieszanki czułości, niepokoju, niechęci i lubienia - szarpaniny wewnętrznej
pozostałe chwytają tę samą myśl, ale w zupełnie inny sposób - opowiadają o niej z dystansu lupy, wyraźniej używają opisu 'opowiadania o', jako narzędzia. rozumiem j potrzebę istnienia jednej i drugiej przestrzeni, acz uważam, że lepiej sprawdził się (technicznie) w pierwszej formule, niż w tej drugiej - fajniej działa i jest błyskotliwszy
chociaż: 'zbieleją mi tyranowłosy' jest piękne :)

pozdro :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pierwsza strofa to życie a dalej to już tylko takie poetyckie pieprzenie :)
Dziękuję.

wg mnie ten wiersz rozłamuje się na dwie przestrzenie poczuciowe
pierwsza strofa jest 'zaistniałą w czasie teraz[ii]' obserwacją ze sprzecznością w międzyludzkim współbyciu, to daje takie pokazanie pewnej mieszanki czułości, niepokoju, niechęci i lubienia - szarpaniny wewnętrznej
pozostałe chwytają tę samą myśl, ale w zupełnie inny sposób - opowiadają o niej z dystansu lupy, wyraźniej używają opisu 'opowiadania o', jako narzędzia. rozumiem j potrzebę istnienia jednej i drugiej przestrzeni, acz uważam, że lepiej sprawdził się (technicznie) w pierwszej formule, niż w tej drugiej - fajniej działa i jest błyskotliwszy
chociaż: 'zbieleją mi tyranowłosy' jest piękne :)

pozdro :)

Pierwsza przestrzeń, to emocjonalna zagwozdka, jajo -niespodzianka pandorowato nakrapiane. Druga przestrzeń, to próba prześwietlenia jaja czasem czyli banalny proces podejmowania decyzji :)

P.S.
Co do enuma elisz -zgoda, tyranozaury były dziewiczo niewierzące ;)
Mam nadzieję, że przyglądanie się będzie dyskretne. Pod presją, moje wiersze zaczynają się jąkać :)
  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • @andrew   Reset i program czyszczący  w weekend – brzmi jak plan. :) Dobry plan. :)  Pozdrawiam. 
    • @Amber Normalnie peel bez tabletek nie potrafi zasnąć a w tym konkretnym przypadku przeholował z alkoholem. O pierwszej w nocy i tak trzeba było wziąć tabletki.  Dziękuję Ci Amber za obecność. Pozdrawiam ciepło i serdecznie. 
    • Gonię twój ogon, on jak zegar - tyka, nie widzę godziny, minuta mi umyka.    I słyszę go wszędzie, za każdym rogiem - on tyka i uroczo się droczy, gdy wchodzę - znika.    Otula go puszysty kożuszek,  ma mięciutkie futerko, i nazwałam go już  nawet - cierpliwy mruczek.   I złapałam go wreszcie,  ciągnę, ciągnę, a tam ogon - i sam ogon! I nic więcej.
    • @viola arvensis   To piękny, niezwykle poruszający wiersz, który czyta się jak balsam dla duszy. Emanuje z niego niesamowity spokój i życiowa mądrość. Świetnie ujęłaś motyw tytułowej "granicy" - tutaj nie jest ona murem oddzielającym od świata, lecz bezpieczną przystanią, w której można odbyć kojącą podróż do wnętrza siebie. Wspaniałe, pięknie i z pokorą piszesz o "oswajaniu potworów", radzeniu sobie z lękiem i odpuszczaniu samej sobie. Zatrzymuje to na chwilę i sprawia, że ma się ochotę odszukać własny "ogród anielskich poruszeń". Wiersz wyróżnia się też wspaniałą metaforyką. Fragment - "Flirtuję z pogodą duszy , ta przetrwa gdy wszystko minie" - to niezwykle mądre, dające siłę przesłanie. Jednak to, co najbardziej zachwyca, to genialna puenta - "...łzami podlewam nadzieję , i sama graniczę już z cudem , bo z życia własnego się śmieję"- łzy, które podlewają nadzieję, zamiast ją topić, to bardzo mocny, nieoczywisty obraz. Z kolei ten ostateczny dystans do siebie i świata na samym końcu to chyba największe życiowe zwycięstwo. Przepiękny wiersz!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...