Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2010 (edytowane) Gdzieś u pary światów zbiegu, sponad złudnych chmur tajemnic, spod bezkresia niebieskiego, wiatr zamieszkał wśród kamieni. Martwość dotknął i poruszył, ku cichości pchnął ją dolin, co w przedwiecznej stały głuszy i trwałości niewzruszonej. Ruszył kamień za kamieniem rwąc za sobą swoich braci, krzyk podnosząc, rodząc wrzenie, mieląc wszystko na co trafił. Coraz któryś się wyrywał ponad resztę, mierząc w słońce, lecz potężna, ziemska siła znów go pchała w skały rwące, co się z wiatrem równać chciały, własne wokół kręcąc wiry, nie szukając żadnej chwały, hałaśliwie trwoniąc siły. Aż opadły w gór podnóże, legły w ciszy i w bezruchu, ani żywsze niż na górze, ni bogatsze w żadnym duchu. Tak i z nami też być może gdy gonimy nasz wiatr złudzeń, gdy opadną życia kurze odsłaniając ciszy fugę. Edytowane 27 Grudnia 2025 przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji) 2
Biała Lokomotywa Opublikowano 17 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2010 Przyszłam z rewizytą, pod kamienie. Chciały mnie porwać, ale się nie dałam:) Wiersz z przesłaniem, życie jak lawina, wiatrem poruszona, a wiatr złudzeń, to częste zjawisko. Będę szukać zatem, prawdziwego - jeżeli już:) Pozdrawiam miło:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2010 Dzięki :) Pozdrawiam :)
Oxyvia Opublikowano 17 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2010 Ładna bajka z morałem. A może ballada? Coś pośredniego. Tylko jedna uwaga: w jednym wersie masz błąd gramatyczny - "wciąż go ciągła w skały rwące" - nie ma słowa "ciągła" w znaczeniu "ciągnęła". Żeby zgadzał się rytm, możesz zamienić je na "ciągnie" - tak może być. Pozdrawiam. :-)
Sylwester_Lasota Opublikowano 17 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2010 bystre oko wyłowiło :) dzięki. w takim przypadku byłby zbyt duży przeskok w czasie. zmieniłem na 'gnała'. pozdrawiam z ukłonami.
krzysztof marek Opublikowano 18 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2010 ładny, równy treścią i budową wiersz Sylwestrze. w istocie, często gonimy wiatr złudzeń do bezruchu. pozdrawiam.
Waldemar Talar Opublikowano 18 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2010 Witaj Sylwestrze - powiem krótko - wiersz bardzo się podoba - a zwłaszcza ten kapryśny wiatr który tak uroczo po nim gania . pozd.
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2010 krzysztofie marku, dzięki za czytanie i czytelniczą refleksję. Waldku, miło mi, że się podoba. a wiatr? no cóż, wieje :) pozdrawiam Panów serdecznie.
Oxyvia Opublikowano 18 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, teraz jest świetnie. :-)
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2010 Jeszcze raz dzięki :)
Magda_Tara Opublikowano 19 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 gładko, równiutko, z melodią i w wietrze :)) pozdrawiam buziak!
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 dzięki :) wzajemnie ;)
Gabriel Davis Opublikowano 19 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 Barwny opis i na prawdę żywa akcja. Dające do myślenia porównanie. Lawina zdarzeń ciągnie ku dolinom. Nie zatrzymasz jej żadną siłą. Kamień kamieniowi pęd nadaje, Uciekaj bracie ile Ci sił staje. Dzięki za inspirację i powodzenia: Gabriel Davis
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 to ja dziękuję :) pozdrawiam.
Zjajami_Baba Opublikowano 19 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 zaglądam i ja cóż to bajka li czy niebajka i z morałem pięknie pięknie przeczytam córce co lubi poezję choć mała :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2010 mała, nie mała, byleby słuchać chciała. choć ten wierszyk nie dla dzieci, to inne mogę Ci polecić. dzięki za czytanie :) pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 20 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2010 U Ciebie zawsze coś nie tylko do poczytania, ale i do zamyślenia. Ach, te życiowe wiatry...gnają bez tchu i nas porywają po drodze, tymczasem... warto czasami się im oprzeć. :) Serdecznie pozdrawiam - Krysia
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Października 2010 tak, ale jest i taki wiatr, przed którym uciec nie sposób dziękuję za czytanie i pozdrawiam :)
Piast Opublikowano 21 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Ha, podoba mi się ta lawina, opis barwny, nawet słychać ten grzmot spadających skał, szczególnie ciekawie zauważyłeś te wiry między kamieniami, " co się z wiatrem równać chciały ". Ale to właśnie w tej zwrotce zauważam jakiś zgrzyt, nie tylko spadających głazów, ale w formie wiersza, bo popatrz: co się z wiatrem równać chciały, własne wokół kręcąc wiry. Nie szukając żadnej chwały, hałaśliwie trwoniąc siły. Ja bym to napisał tak: co się z wiatrem równać chciały, własne wokół kręcąc wiry, nie szukając żadnej chwały, hałaśliwie trwoniąc siły. Zacząłeś nowe zdanie, jakoś tak razi niegramatycznością, a przecież to jest dalszy ciąg tego, co się wyprawia na stoku góry... :) Pozdrawiam, jeszcze raz mówię, podoba mi się... Piast
Sylwester_Lasota Opublikowano 21 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Października 2010 Masz rację. Dzięki za uwagę, poprawię. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się