Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Każda egzystencja śpiewa pieśń życia.
Pieśń zdobywcy jest szczytem wszystkich śpiewów.
Ekspresyjność jej rozbrzmiewa w górach i dolinach,
Płomienność jej zachwyca czystością mocy,
Ekspansyjny jej charakter wydobywa na jaw słabość serca.
Drga struna naciągnięta melodią chwalebną.

Pieśń ta dźwiaga z upadku strudzonego.
Pieśń to drwi z nieprawych zamysłów złego.
Pieśń ta rozpościera się ponad horyzontem zdarzeń.

Któż tak zaśpiewać potrafi?
Czyż człowieczy śpiew nie czołga się po ziemi?
Boża pieśń, pieśnią zdobywcy!
Spontaniczna, a mądra,
Mocarna, a życzliwa,
Piękna niczym kłusujący tarpan.
Porywem swym kształtuje człowieczą duszę.
Wyryć w niej potrafi symbol posłuszeństwa wolności.

Opublikowano

chyba jest literówka na początku drugiej strofy (dźwigają) hm. niektórych denerwują takie uwagi ale myślę że do publikacji warto wyszykować utwór bez błędów. przyznam szczerze że nie moje klimaty - takie trochę jak na mój gust (może niezbyt wysmakowany) wyniosłe hasła w wierszu. brakuje mi ludzkiej intymności. niemniej, fragment o wolności zaabsorbował uwagę. pozdrawiam.

Opublikowano

Sugerowany odczyt wiersza to "śpiewający Bóg zdobywający ponętnością pieśni człowieczą wolność (w ten sposób umacniając jej sens)". Jeśli piszę o Bogu (a raczej piszę o nim sporo) staram się aby klimat odpowiadał przedmiotowi. Dzięki za dostrzeżenie błędu i ogólnie za opinię. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Sylwester_Lasota   Wiersz o wyraźnym romantycznym nerwie - bliżej mu do Mickiewicza niż do współczesnej ironii. Jest tu wizja zbiorowego obłędu, pochodu ku przepaści, w której jednostka traci twarz i życie jeszcze przed upadkiem. Bardzo mocne są obrazy „upiornej mary człowieczej” i tłumu podobnych postaci - działają jak moralitet, nie reportaż. Rytm i rymy nadają całości balladową, niemal apokaliptyczną tonację. Finał celny i gorzki: to nie śmierć jest tu tragedią, lecz fakt, że człowiek już wcześniej przestał być żywy. Wiersz ciężki, mroczny, konsekwentny - niepokojąco aktualny.   Takie bardzo lubię.
    • @infelia odśnieżone szufelką:) Choć dalej pada, na dnie powstał lód, gimnastyka przy tym niezła i musiał się mocno czego trzymać, bo ślisko, a ostatnio ludzie wypadają z niskim balkonów :) Moja wnusia nauczyła się hu hu ha nasza zima zła i tańczy przy tym :) spodobała jej się ta piosenka, pokazywałam jej tu szczypie w nos, uszy i prószy w oczy:)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97 Przeszły mnie ciarki. Przeczytam raz jeszcze i jeszcze raz... To jest po prostu genialne co stworzyłaś. Wielkie WOW i takie prawdziwe. Taki tekst powinien wisieć przy każdym rodzinnym stole. Pozdrawiam Cię

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Pozostaje terminal lotniskowy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • czy jesteś tak do końca pewien że masz prawo przychodzić tu i nauczać o moralności  gdy wokół więdną kwiaty brakuje oddechu i tylko szyba  chroni przed upadkiem ale skąd możesz o tym wszystkim wiedzieć skoro jedynym sposobem by poczuć się dobrze jest wpierdolić się z buciorami i dokonywać osądów co do których nie masz ani wiedzy ani talentu ani podstawowej ludzkiej empatii
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...