Zjajami_Baba Opublikowano 29 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2010 zamieniłam się w bezę wyświęconą kadzidłem i hostią liliję pachnącą nieprzytomnie gdy wracał myląc drzwi do Agnieszki mówiła dzień dobry sącząc uśmiech spomiędzy płetw ...
krzysztof marek Opublikowano 30 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2010 drugi wers w kontekście całości razi mnie najbardziej. taka łatwizna. pozdrawiam.
Marek Konarski Opublikowano 30 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2010 Rypkołóstwo - ryb branie czy rypanie ? ;)
Zjajami_Baba Opublikowano 30 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Razi? Właśnie stanowi kontekst całości. Co razi? Hostia? Sugestia wyświęcenia? Próbuję pokazać pewne zjawisko, stąd beza + hostia = poświęcenie, które, niestety, samo w sobie nie uświęca ani bezy ani chrup pana ani tym bardziej, rypki:)
krzysztof marek Opublikowano 30 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Razi? Właśnie stanowi kontekst całości. Co razi? Hostia? Sugestia wyświęcenia? Próbuję pokazać pewne zjawisko, stąd beza + hostia = poświęcenie, które, niestety, samo w sobie nie uświęca ani bezy ani chrup pana ani tym bardziej, rypki:) no mnie osobiście razi, nic nie poradzę, czerpanie religijnych motywów (tak je postrzegam) do owej "rypki". pozdrawiam.
Zjajami_Baba Opublikowano 1 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2010 Acha. Rozumiem dobrze. Żonę - czyli bezę - też raziło - wyświęcony a nadał łowił. Pozdrawiam:)
dawniejbezet Opublikowano 1 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 1 Października 2010 No dobrze, ok - szarpie pani te świętości, zdrada uzasadnia jako podkład emocjonalny buntu przeciwko wszystkiemu z żalu wielkiego... Ale o co chodzi w tym wierszu? O odkrywcze skojarzenie, że łowienie bez wędki to ryp_anie? Bo reszta to epizod, nawet nie z życia, raczej z jakiegoś serialu... pozdrawiam
Zjajami_Baba Opublikowano 1 Października 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Października 2010 Szarpanie świętości... a to ciekawe... bo kto tu szarpie - ja? Bo hostia? No właśnie z tym polemizowałabym. Jasne, że następuje te jakieś spłycenie (skorośmy przy wodzie, sorry, na pewno nie święcona!), niech wam będzie, że kontekst. Czy gdybym wrzuciła treść w tytuł RYBKA byłoby to bardziej - no, właśnie nie wiem, jakie? Przecież ryba to wcześniejszy symbol chrześcijaństwa, zapewne byłabym posądzona o sympatie katolickie. Hmmm. Nie, nie chodziło o szarpanie świętości, chodziło tylko o opisanie, niech będzie, odcinka serialu, jakiegoś tam zjawiska. Częstego. Kochają się, ślubują sobie - przed Chrystusem! - i potem - bach, bach, sypie się wszystko bo się zjawia Agnieszka - nawiasem mówiąc, CZYSTA. Ciekawa sprawa. Nie wypada mówić prosto o prostych sprawach? Nie wypada mówić o życiu? A może nie wypada mówić tego wszystkiego kobiecie? Panowie? Co was razi naprawdę? ZjajamiBaba? :) Nie, odkrywcze to na pewno nie jest, chodziło raczej o zabawę słowami i skojarzeniami. No i proszę - jaki protest.
cezary_dacyszyn Opublikowano 9 Października 2010 Zgłoś Opublikowano 9 Października 2010 krótki obrazek , ciekawe wersy , ale trochę za krótko dla czytelnika żeby związało się w supeł absolutny :) Osobiście lubię tego typu ironię , a podteksty religijne - jeżeli prawda - jestem za :-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się