Marek_Dziekan Opublikowano 23 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 Za rozpostarty szeroko horyzont rozpalonych wyobrażeń odpływają bajkowi podróżnicy, promienni Guliwerzy. W wyrzeźbionej na dziecięcych policzkach mapie morskich szlaków.
Wilcza Jagoda Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fajne ale.... .....czytelnik oczekuje zakończenia....albo cd:)))) pozdrawiam
Marek_Dziekan Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fajne ale.... .....czytelnik oczekuje zakończenia....albo cd:)))) pozdrawiam Właściwie innego komentarza się nie spodziewałem, obserwując to forum. W sumie oddałem (tak mi się wydaje) dziecięcy zachwyt kiedy puszczają wodze fantazji np. wówczas kiedy snują te swoje fantastyczne opowieści wiele mówiące o postrzeganiu poznawanego świata. A Guliwerzy, no cóż. ,,Podróże Guliwera" Swifta są tak niezwykłe, że aż zbieżne z tymi fantazjami. a mapę morskich szlaków myślę, że można uznać za wymowną puentę. ale to moje subiektywne odczucie. No wielka poezja to nie jest, wiem o tym.
Tomasz_Biela Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 nie ma dla mnie tutaj krzty wiersza / może innym razem . t
Marek_Dziekan Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja jednak dostrzegam elementy poetyckie. Dziękuję za wyrażoną opinię.
krzysztof marek Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. faktycznie, brzmi jak wstęp. dokończ Marku, koniecznie :) pozdrawiam.
Marek_Dziekan Opublikowano 25 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Wróciłem do kształtu pierwotnego tego wiersza, myślę, że brzmi lepiej.
Leokadia_Koryncka Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Nie wiem o co innym chodzi, ja widzę wiersz i puentę. I wcale nie jest źle. Pozdrawiam, Leo.
teresa943 Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 Marku, czyta się wchodząc w zachwyt i nagle...pozostaje jakiś niedosyt, że już koniec obrazu...tak, jakby statek "zniknął" gdzieś za horyzontem, a ja stoję jeszcze i patrzę w dal... Czyżby Autorowi o to chodziło? :) Serdecznie pozdrawiam - Krysia
cezary_dacyszyn Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 właśnie Marecco : statek ma dziób i rufę . A tutaj rufy ani ani ... Odpływam :-)
Marek_Dziekan Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chodziło o to ,że wiersz opublikowałem dzieląc go na wprowadzenie do tematu i puentę: Za rozpostarty szeroko horyzont rozpalonych wyobrażeń odpływają bajkowi podróżnicy, promienni Guliwerzy. W wyrzeźbionej na dziecięcych policzkach mapie morskich szlaków. To nie było rozsądne, tym bardziej, że tekst jest krótki. Pierwotnie napisany był w ciągu i powróciłem do pierwotnego kształtu już po wyrażeniu pierwszych opinii. Sens się nie zmienił, a wygląda lepiej. Stąd wątpliwości czytających. Pozdrawiam.
Marek_Dziekan Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Odpiszę tak. Nie mam dzieci, ale moja siostrzenica i owszem. Ostatnio spędzam z nimi sporo czasu. Kasia 4 - letnie dziecko prawie na każdy temat potrafi fantazjować (jej fantazja jest nieograniczona) nawet logicznie ów temat rozwijając. Widać wówczas niewymowny zachwyt na jej twarzy. Puenta nawiązuje do Guliwera, wszak był żeglarzem, lekarzem, podróżnikiem. Ale tak naprawdę mapa morskich szlaków nie istnieje. To droga, po której zmierzają milusińskich fantazje ze świata realnego pełnego dziecięcych problemów do świata beztroskiej baśni, a horyzont to przekroczenie tej granicy pomiędzy tymi światami. W realnym marynarskim świecie być może jest to przekroczenie przylądka Horn, albo równika. Ale zastanowię się nad tym czy tematu nie rozwinąć, skoro odczuwasz niedosyt... Muszę to przemyśleć. Na razie nie mam pomysłu na dalszy ciąg, aby nie popsuć tego co jest. Dziękuję za podzielenie się ze mną swoim niedosytem.
Marek_Dziekan Opublikowano 26 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To czym odpływasz ja pływam od lat. Bieliki nie posiadają ani rufy, ani, ani... dziobu. Kto jak kto, ale ty powinieneś lepiej rozumieć niż inni.
dzie_wuszka Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. istnienie pointy w wierszach nie zawsze jest na tyle wyraźne, żeby zapisywać ją jako kapitel kolumny i zdobić akantem. w tym wierszu myśl jest połozona płaszczyznowo pod całym wierszem a wzniesienie stanowiące swoiste 'spłętowanie' utworu, wystaje (wynurza sie) w miejscu słowa "Guliwerzy". a zatem mamy już klucz w tytule, który pozwala to dostrzec. zatrzymam się nad obrazem rzeźbienia dziecięcych policzków. to miejsce jest łzawe, ponieważ rzexbienie an policzkach przywodzi mi na myśl szlaki wodne łez. wówczas "promienność" zderza sie z ową łzawością i tutaj wyhyca fajna iskra. co psuje wiersz w moim odczuciu? okropne otwarcie. przepoezjowanie i nadmierne ozdobnictwo metaforyczne w tak krótkim (dwuwuwierszowym) miejscu, wpycha wiersz w jakąś taką manieryczność rodem z "rozpalonego" sztambucha. niemniej ocaliłabym słowo "rozpalone" w utworze, ponieważ jest rozniecaniem ogniska/iskry, ale te dwa otwierające wersy, przebudowałabym i pozbawiła onego akantu właśnie. pozdrawiam :)
Marek_Dziekan Opublikowano 27 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. istnienie pointy w wierszach nie zawsze jest na tyle wyraźne, żeby zapisywać ją jako kapitel kolumny i zdobić akantem. w tym wierszu myśl jest połozona płaszczyznowo pod całym wierszem a wzniesienie stanowiące swoiste 'spłętowanie' utworu, wystaje (wynurza sie) w miejscu słowa "Guliwerzy". a zatem mamy już klucz w tytule, który pozwala to dostrzec. zatrzymam się nad obrazem rzeźbienia dziecięcych policzków. to miejsce jest łzawe, ponieważ rzexbienie an policzkach przywodzi mi na myśl szlaki wodne łez. wówczas "promienność" zderza sie z ową łzawością i tutaj wyhyca fajna iskra. co psuje wiersz w moim odczuciu? okropne otwarcie. przepoezjowanie i nadmierne ozdobnictwo metaforyczne w tak krótkim (dwuwuwierszowym) miejscu, wpycha wiersz w jakąś taką manieryczność rodem z "rozpalonego" sztambucha. niemniej ocaliłabym słowo "rozpalone" w utworze, ponieważ jest rozniecaniem ogniska/iskry, ale te dwa otwierające wersy, przebudowałabym i pozbawiła onego akantu właśnie. pozdrawiam :) Hmm jak by tutaj ci odpowiedzieć. Twierdzisz, że klucz mamy w tytule. Tytuł jest przypadkowy, ten wiersz nigdy nie miał tytułu, nie bardzo wiedziałem co napisać. Tytuł Guliwerzy pojawił się tylko na potrzeby publikacji na tym forum. Co do puenty myślę, że kapitel kolumny z reguły jest tak ozdobny, ze nie potrzeba zdobić go akantem. ,,zatrzymam się nad obrazem rzeźbienia dziecięcych policzków. to miejsce jest łzawe, ponieważ rzeźbienie na policzkach przywodzi mi na myśl szlaki wodne łez. wówczas "promienność" zderza się z ową łzawością i tutaj wyhyca fajna iskra." Każdy może czytać jak chce, chodziło mi raczej o promienny uśmiech rozpalony emocjami, a nie łzy. U dzieci taki stan jest niezwykły, dlatego początek jest jak to określiłaś okraszony ozdobnictwem metaforycznym. Tak to wygląda u szczęśliwego dziecka, a więc traktuje ten fragment analizy jako swoisty komplement chociaż określenie rozpalonych wyobrażeń metaforą na pewno nie jest. Manieryczność z rozpalonego sztambucha - dziecięcy zachwyt jest inny niż zachwyt dorosłego bardziej ozdobny, wręcz przepoezjowany, tak go odbieram, na pewno nie jest sztuczny czy teatralny. Myślę, że pozbawiając tekst tego akantu, mógłbym przerobić wiersz na wiersz o zupie pomidorowej. Szymborska napisała o cebuli i wyszło rewelacyjnie. Pozdrawiam, dziękując za tak zaangażowaną analizę. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się