Patryk_Wącławski Opublikowano 23 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 (wg filmu M. Cimino)Z czerwoną chustą na skroni Odliczam sekundy życia. Ta broń jest po to by bronić, Te chwile by je odliczać. Na wzgórzach drzewa jak duchy - Milczące, stare przymierze. Ni krzyknąć im, ni się poruszyć, Ocalić żywot ofierze. Na wzgórzach drzewa jak ludzie - Bezruchem wiecznym omszałe, Tak różne w swojej obłudzie, Lecz jednym żyją wystrzałem. Przenikam wśród ich pomruków, Tonący w chmurnych pościelach, I czekam błysku i huku - Podarku od przyjaciela. Jeleniem jestem w tym lesie, Czas łowcą, świat polowaniem. Strzał jeden śmierć mi przyniesie, Czy może da zmartwychwstanie...? 19.07.2010 (16.09.2010)
Pan_Biały Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 film widziałem kilkakrotnie, dla mnie niesamowity Twój wiersz ma klimat i choć nie gustuję w poezji matematycznej to śmiało mogę napisać, że przypadł mi do gustu pozdrawiam r
Vica Opublikowano 23 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2010 łowca jeleni, ulubiony film mojego ojca, jeden z najlepszych jakie widziałam wiersz jest dobry, zwłaszcza treść zaś forma psuje odbiór, za bardzo odbiega od konwencji filmu rymy zabiły napięcie towarzyszące rosyjskiej ruletce brakuje mi jednego strzału, w moje sumienie, moją wrażliwość ale że lubię filmowe nawiązania, że wielbię walken'a , i że coś w tym jest, to jestem na tak zamieszałam:) pozdrawiam vica
Wilcza Jagoda Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 chociaż filmu nie ogladałam, wiersz przeczytałam z zainteresowaniem, ladnie piszesz, z wyobraznią, a jeszcze łądnie bo "rymnie" pozdrawiam ciepło
Anna_Myszkin Opublikowano 24 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Mnie też przypadł do ucha i wyobraźni. Lubię też i takie z rymami, więc nie czułam się pozamykana formą. Pozdrawiam :)
Patryk_Wącławski Opublikowano 24 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Września 2010 Ja chyba jestem z jakiejś innej epoki. Wszyscy tutaj ciągle rymy, rymy i rymy. I nawet nie o jakości rymów, ale o ich samym istnieniu! To jest dla mnie niepojęte... bo właściwie rymy i poezja w moich oczach są nieodzowne. To tak naturalne, że wręcz nie wyobrażam sobie napisania czegokolwiek bez nich. A tej nowej... "białej poezji" zupełnie nie czuję (toteż nie wypowiadam się na takich wierszy temat... tylko bym ochrzaniał i ochrzaniał). Może za dużo Adama i Jacka. ;) Za komentarze, kochani, bardzo dziękuję i tym bardziej się cieszę, że u "bezrymowców" zasłużyłem sobie na miłe słowo. Poezja matematyczna? Oj wydało się! Ja matematyk. ;) Do obejrzenia "Łowcy" zachęcam gorąco... chociaż zawsze się boję, że takie dzieło może znudzić, jeśli się do niego odpowiednio nie podejdzie.
cezary_dacyszyn Opublikowano 25 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2010 nie lubię takiego bla bla ale jest muzycznie , poetycko , i ... bez zarzutu :-) A nawet mądrość bije z zakończenia . Pozdrawiam , C .
Bolesław_Pączyński Opublikowano 26 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2010 Wiersz dobry z duża wyobraźnią, miła poezja. Skryty w nieprzebytej kniei jak zwierz jakiś osaczony, wyzbyty resztki nadziei to jakiś koszmar szalony. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się