Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rżnie Bronisław prezydenta
mokre majty mina dęta
za rządową grubą dolę
poleruje żyrandole

a pod biurkiem jego kto to
buty czyści mu Palikot
Bronek wsparty jego michą
rży i w eter śle swój chichot

skąd te śmichy cały sekret
w tym że palec przez skarpetę
ssie mu morda Palikota
bo to sezon i ochota

na pękaty cycek władzy
w majestacie związek gadzi
narodowość pozoruje
wszak ci wszyscy to są

wuje
(?)

  • Odpowiedzi 78
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pytania kieruj dziołcha na Berdyczów !!!
po prostu nie podoba mi się jak bezideowcy, ci którzy zawładnęli moim Krajem
robią z niego zadłużoną kloakę, płaszcząc się zawzięcie przed wszystkimi z okolic,
a ja bym wolała żeby nie było znowu tak:
www.youtube.com/watch?v=dutgGRbvXdw&p=3102930EDEFCAE4C&playnext=1&index=46
Opublikowano

A Jarosław cieńko przędzie
to na grządce, to w urzędzie
i po nocach sobie marzy,
o dzierżeniu w rękach władzy.

Razem z kotem obmyślają
jak pałacyk i krzyż zająć,
żeby łatwiej się rządziło
i by w misce syto było.

W końcu zajmą rezydencję -
gdzieś w miasteczku
gdzieś w wanience.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pytania kieruj dziołcha na Berdyczów !!!
po prostu nie podoba mi się jak bezideowcy, ci którzy zawładnęli moim Krajem
robią z niego zadłużoną kloakę, płaszcząc się zawzięcie przed wszystkimi z okolic,
a ja bym wolała żeby nie było znowu tak:
www.youtube.com/watch?v=dutgGRbvXdw&p=3102930EDEFCAE4C&playnext=1&index=46

Bezideowców to proszę Pani mamy w osobach Pana Kurskiego, tępego karierowicza Czarneckiego i innych - wiadomo po której stronie.
A poza medialnymi faktami - znam osobiście takie praktyki lokalnych "ideowców" z PIS-u, że włos się na głowie jeży.
Było takie powiedzenie: jak złodziej kradnie to mnie mniej oburza jak kradnie ten, kto ma na czole i ustach ideowe frazesy.

Największym nieszczęściem dla Polski jest 90% bezideowych, zakłamanych karierowiczów z PISu właśnie. 10 % reszty nic nie zmieni, bo partia jest wodzowska, jak wiadomo.

Proponuję jednak zakończyć tutaj te tak niesmaczne wtręty polityczne.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pytania kieruj dziołcha na Berdyczów !!!
po prostu nie podoba mi się jak bezideowcy, ci którzy zawładnęli moim Krajem
robią z niego zadłużoną kloakę, płaszcząc się zawzięcie przed wszystkimi z okolic,
a ja bym wolała żeby nie było znowu tak:
www.youtube.com/watch?v=dutgGRbvXdw&p=3102930EDEFCAE4C&playnext=1&index=46

Bezideowców to proszę Pani mamy w osobach Pana Kurskiego, tępego karierowicza Czarneckiego i innych - wiadomo po której stronie.
A poza medialnymi faktami - znam osobiście takie praktyki lokalnych "ideowców" z PIS-u, że włos się na głowie jeży.
Było takie powiedzenie: jak złodziej kradnie to mnie mniej oburza jak kradnie ten, kto ma na czole i ustach ideowe frazesy.

Największym nieszczęściem dla Polski jest 90% bezideowych, zakłamanych karierowiczów z PISu właśnie. 10 % reszty nic nie zmieni, bo partia jest wodzowska, jak wiadomo.

Proponuję jednak zakończyć tutaj te tak niesmaczne wtręty polityczne.
rzeczywiście, że pachnie niesmacznie to co Pan pisze,
widać żeś Pan "mądrości" zaczerpnął prosto z pralki TVN,
pralki mózgów rzecz jasna,
gratulować nie ma Panu czego,
więc pa, proszę Pana.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bezideowców to proszę Pani mamy w osobach Pana Kurskiego, tępego karierowicza Czarneckiego i innych - wiadomo po której stronie.
A poza medialnymi faktami - znam osobiście takie praktyki lokalnych "ideowców" z PIS-u, że włos się na głowie jeży.
Było takie powiedzenie: jak złodziej kradnie to mnie mniej oburza jak kradnie ten, kto ma na czole i ustach ideowe frazesy.

Największym nieszczęściem dla Polski jest 90% bezideowych, zakłamanych karierowiczów z PISu właśnie. 10 % reszty nic nie zmieni, bo partia jest wodzowska, jak wiadomo.

Proponuję jednak zakończyć tutaj te tak niesmaczne wtręty polityczne.
rzeczywiście, że pachnie niesmacznie to co Pan pisze,
widać żeś Pan "mądrości" zaczerpnął prosto z pralki TVN,
pralki mózgów rzecz jasna,
gratulować nie ma Panu czego,
więc pa, proszę Pana.

I tu sie Pani myli. Informacje mam z pierwszej ręki a nie z żadnych mediów.
Znam osobiście ludzi z tzw. świty, nie tylko lokalnej i centralnej i wiem trochę o mechanizmach.
I wiem jak to wygląda od kuchni. Może Pani akurat wszelkie informacje czerpie z mediów,
ale proszę mi uwierzyć, że są tacy ludzie którzy mają inne źródła (bezpośredniej) informacji, opierają się na faktach i myślą samodzielnie. Nie gloryfikując GW, TVN itd, ani też nie nazywając wszystkiego co pisze Nasz Dziennik czy głoszą inne "prawdziwie polskie" media faszystkowskimi gadzinówkami w których szerzy się wyłącznie nienawiść i polskie kompleksy.

Myśleć trzeba samodzielnie i wyciągać wnioski samodzielnie. Czego Pani życzę.
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No więc właśnie. Tu się można tylko podzielić :(

Jednak - a propos Palikota. Czasem z ciekawością obserwują dyskusje tzw. zwykłych Polaków, np. w pobliskim barze. Jestem tam przekrój różnych ludzi, ale jakoś 70% wypowiada się o Palikocie z sympatią: przynajmniej jeden, który do polityki nie wszedł by się przede wszystkim nakraść dla siebie, rodziny, świty i znajomum (bo nie musi) i przynajmniej jeden, który, wydaje się, nie jest skończonym hipokrytą.

Ocena Palikota to kwestia smaku - mnie on nie smakuje. Ale jeszcze bardziej nie lubię hipokrytów.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


rzeczywiście, że pachnie niesmacznie to co Pan pisze,
widać żeś Pan "mądrości" zaczerpnął prosto z pralki TVN,
pralki mózgów rzecz jasna,
gratulować nie ma Panu czego,
więc pa, proszę Pana.

I tu sie Pani myli. Informacje mam z pierwszej ręki a nie z żadnych mediów.
Znam osobiście ludzi z tzw. świty, nie tylko lokalnej i centralnej i wiem trochę o mechanizmach.
I wiem jak to wygląda od kuchni. Może Pani akurat wszelkie informacje czerpie z mediów,
ale proszę mi uwierzyć, że są tacy ludzie którzy mają inne źródła (bezpośredniej) informacji, opierają się na faktach i myślą samodzielnie. Nie gloryfikując GW, TVN itd, ani też nie nazywając wszystkiego co pisze Nasz Dziennik czy głoszą inne "prawdziwie polskie" media faszystkowskimi gadzinówkami w których szerzy się wyłącznie nienawiść i polskie kompleksy.

Myśleć trzeba samodzielnie i wyciągać wnioski samodzielnie. Czego Pani życzę.
pozdrawiam
no dobrze,
nie będę z Panem polemizowała bo trudno odróżnić Pańskie fantazjowanie od rzeczywistości
/tak myślę po przeczytaniu kilku Pana "myśli" zamieszczanych na Portalu/,
niech będzie, że Pan wie lepiej,
jeżeli odwołuje się Pan do Naszego Dziennika to tylko Pana informuję, że pierwsze słyszę opinię, że to medium prawicowe,
tu Pan błądzi we mgle,
prawicowa jest Gazeta Polska, ale jej Pan nie kosztuje bo to owoc zakazany,
dziwne tylko, ze tam na szczytach gdzie Pan bywa o tym nie wiedzą,
więc wyciągam prosty wniosek, że Pańskie pouczenia o myśleniu samodzielnym
można wsadzić między bajki,
takie bajki którzy tworzą bajkopisarze stąpający po czerwonych dywanach szczytów władzy,
oderwani od ziemi, narcystyczni fantaści,
tak, tak, proszę Pana,
Pana reżysera ze szczytów władzy!!!!!!!!!!!!!!!!!
Opublikowano

" trudno odróżnić Pańskie fantazjowanie od rzeczywistości"

Poczytuję to sobie za komplement odnośnie moich umiejętności literackich.

A co do szczytów władzy - nigdy nie kumałem się ze szczytami władzy, ani nawet z tymi pagórkami władzy. Co innego mieć informacje z pierwszej ręki i różnych znajomych a co innego
mieć ambicje kumania się itpde, więc proszę nie ekstrapolować.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


pochlebia mi, że wyznawcy platfusów posługują się takimi właśnie argumentami,
powiedzieć o nich /argumentach/, że to beznadzieja to o jeden parsek za mało,
niech Pan lepiej opowie kogo Pan zna i co też Pan cudnego w życiu robił,
w tym kierunku ma Pan talent,
niestety tylko jako komik.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dobro

       

      Pół żartem, a pół serio można powiedzieć, że prawdziwe Dobro to tylko Bóg i nikt poza Nim. Gdyby wgłębić się w to proste zdanie, to widać, że żartu w nim niewiele. Jeśli Miłość, Prawda i Piękno są dobrem, to dobro stanowi atrybut Boga, znany nam z Objawienia. Jeśli życie jest dobrem to stanowi ono atrybut Absolutu. Dobro jest przedmiotem nienawiści na tym świecie, a zarazem stanowi przedmiot pożądania. Ponieważ tego dobra jest na ziemi niewiele nieustannie toczą się o nie spory, kłótnie, walki i wojny. Doskonałość jest dobrem ale stanowi atrybut Absolutu. Doskonałe zło nie istnieje, podobnie jak doskonałe cokolwiek na tym świecie. Doskonałość rozumiana jako ideał. Dobrem jest harmonia różnych działań i funkcji wynikających z imperatywu formy człowieczej egzystencji. Wszelkie dysfunkcje, zakłócenia stanowią asumpt, bodziec do kaskady zła. Dobrem jest harmonia Łaski Bożej, zdrowego rozsądku, inteligencji, serca i duszy. Dobro tak rozumiane pomnaża dobro, sprawia, że na tym świecie i w tej cywilizacji zwiększa się rachunek dobra. Człowiek stresu, złej woli, człowiek chory sprawia, że pożądane dobro traci swoje atuty i zostaje zredukowane, zubożone. Staje się atrapą dobra, która nie przynosi prawdziwej radości, tylko nowe pożądania. W dzisiejszym świecie harmonia tak rozumiana jest dostępna tylko niewielu ludziom. Silne bodźce przymusu ekonomicznego czy fizycznego zmuszają wielu ludzi z pauperyzujących się, pauperyzowanych i spauperyzowanych grup społecznych do nieustannej pogoni za jakimkolwiek zyskiem. Niczym starożytni niewolnicy mogą powiedzieć, że dobro to brak jakichkolwiek uczuć i odczuć. Ich zamęczenie harówką nie ma nic wspólnego ze zdrowym zmęczeniem po całodziennym wysiłku, uczciwej pracy. Jak każdy ideał, ideał harmonii jest dobrem równie nieosiągalnym, jak inne na tym świecie. Niektórzy ludzie mówią, że Boga nie ma. Że ludzie modlą się do powietrza całymi godzinami… . A przecież i samo powietrze jest dobrem. Być dobrym dla wszystkich jak powietrze…? Każdy nim oddycha, wchłania chciwie niczym jakiś skarb. Gdy go gdzieś brakuje, opuszcza to miejsce i chciwie, łapczywie wtłacza w płuca tam gdzie ono jest, czując jak wraca mu życie, jasność umysłu. Gdy go zupełnie braknie człowiek umiera. Może modlitwa do tegoż powietrza to nie takie niemądre postępowanie, może wtedy zachodzi fluidyczny związek człowieka z odnowieniem, odświeżeniem się cząstek materii powietrza. Może powietrzu aby się odnowiło potrzeba tej minimalnej dawki bioprądów i fluidów, wydzielanych przez organizm ludzki…? Dobrze jest, kiedy ludzie nawzajem wybaczają sobie to, co uważają za złe, kiedy podają sobie ciepłe, serdeczne uściski dłoni. W naszych sercach budzi się jakaś radość z poczucia wspólnego dążenia ku jakiemuś Dobru, chociaż nie wypowiadamy jej głośno. Jest jakimś dobrem wspólne pomaganie sobie w kłopotach, w pokonywaniu jakiś przeszkód, w wypełnianiu obowiązków. Człowiek zatraca poczucie osamotnienia, wyobcowania we wrogim świecie, ma wrażenie, że ciało nie stanowi granicy jego jaźni i że żyje pomiędzy ciałami innych ludzi, że wypełnia się przestrzeń pomiędzy ludźmi jakąś energią… . Ma poczucie wspólnego losu w czasie i przestrzeni w jakich przyszło mu egzystować. Dobrem jest poszukiwanie swego indywidualnego głosu, głosu często zatracanego w społeczności wielkich molochów miejskich, swego odczucia świata, swego spojrzenia na siebie i innych ludzi. Społeczność w swej masie zniewala każdego człowieka, przymusza do porzucenia indywidualnej percepcji, rozumienia rzeczy, narzuca to co się samo narzuca lub co niesie „bagno behawioralne”. Dobrze jest, kiedy ktoś kocha zwierzęta, we właściwy sposób, sposób który podpowiada sama natura i potrzeba. Zwierzęta ze swej natury nieufne i płochliwe, właściwie traktowane, oswajają się i tracą lęk, nawiązują więź z człowiekiem. Często dokonują przy człowieku rzeczy, których w naturze nigdy by nie uczyniły: łaszą się, skaczą z radości, beczą, szczekają, kiwają łbami i są posłuszne dźwiękom ludzkiego głosu, którego artykulacji nie rozumieją. Jest dobrem zwrócenie uwagi komuś, że źle czyni, wyjaśniając dlaczego uważa się, że to coś jest złe, a to co się proponuje jest dobre. Człowiek osamotniony może właściwie nie pojmować i łatwiej zarazić się dobrem, niż złem, może zatracić siebie w walce o przetrwanie. Można powiedzieć, że dobrem jest kolekcja dzieł sztuki, która swym oddziaływaniem przenika ludzki umysł, ubogaca jego wyobraźnię, wzrusza, bawi, uczy. Dzieło sztuki jest dobrem związanym z sensem doczesnej egzystencji, z poczuciem piękna. Piękna muzyka potrafi przenieść człowieka w pozór jakiegoś innego świata, potrafi wrócić mu siły, ukoić bolesne rany, rozładować zły nastrój, a nawet uratować od zbrodni. Mówią o tym niektóre filmy fabularne, oparte o autentyczne wydarzenia (np. „Fitzcarraldo” W. Herzoga, „Misja” R. Joffe), publikacje książkowe, etc. Kunsztownie wykonaną kolię czy naszyjnik z pereł lub diamentów można uznać za jakieś dobro, ale… czy przynosi to więcej dobra czy zła? Jak dobry jest wynalazek penicyliny, ilu ludziom uratował życie doczesne? Ilu ludzi leżało w gorączce bez żadnej nadziei na wyzdrowienie i umierało? A jak spowszedniał ten wynalazek, to dobro, że każdy traktuje je niczym gruszki na drzewie, które można zerwać i zjeść w razie potrzeby? Któż pamięta dziś nazwisko tego dobroczyńcy, który wynalazł penicylinę? Można powiedzieć, że dobrem powszechnym stają się wynalazki współczesnej mikroelektroniki, wykorzystywane do rozmaitych urządzeń, mających za zadanie ułatwienia w egzystencji każdego człowieka, takie aby maszyny mogły zastąpić wysiłek ludzki i dać więcej wolności od wysiłku, od pracy. Dobrem są z pewnością radioodbiorniki, odtwarzacze laserowe, komputery osobiste, internet, telewizja. Dobre wynalazki to takie jak wynalazek żarówki T. Edisona, mogą służyć ludziom, ubogacać ich, wzmacniać, pomagać zapełnić nadmiar wolnego czasu. Ale powszechnie wiadomo, że dobre wynalazki mogą być wykorzystywane w złym celu przez ludzi o złej woli, mogą służyć złu. Dobrze jest, można powiedzieć, kiedy ludzie nie wynoszą się ponad siebie, kiedy są skromni, znają swoje możliwości, otrzymane dary, talenty i nie udają słońca, że są tak dobrzy, jak słońce i świecą na firmamencie dla wszystkich. 

      Dobrze jest żyć w kraju skromnych ludzi, pełnych rozsądnej pokory, szacunku dla dóbr rzeczywistych, dla wartościowych rzeczy, dla rzeczywistych dokonań, a nie iluzorycznych bufonad i fantastycznych wizji powszechnego dobrobytu. Można powiedzieć, że dobrze jest, gdy człowiek czuwa nad dobrem, nad tym aby posiadanego dobra nie utracić, a powiększyć jego zasoby. Można powiedzieć, że czuwanie nad dobrem jest podobne do czuwania nad własnym ogrodem. Dobrze jest pielęgnować roślinkę dobra, gdy nadciąga wicher podeprzeć listwą, usztywnić, gdy zbliża się powódź stosownie przekopać… . Dobrze byłoby pokusić się o dokonanie rozrachunku z samym sobą. Na czym to mogłoby polegać? Wystarczy obrać sobie z otoczenia dowolną rzecz, dowolny przedmiot i wyszukać w nim tylko i wyłącznie dobro, to co dobrego w nim widzę, a następnie wyszukać negatywy danej rzeczy. Później policzyć ile widziało się dobra, a ile zła… . Uczciwy rozrachunek może wiele powiedzieć o rachmistrzu. Ktoś wtedy powie: „widzę więcej zła w tym przedmiocie, niż dobra”. Czy to dobrze, czy źle?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Michał.   lubię ten moment, w którym żart odsłania mechanizm. bo tutaj śmiech nie uniewaznia prawdy, tylko ją podkreśla. wyszła z tego bardzo celna miniatura o formie, która urządza ludziom życie.   na fest.   dobry tekst !!!  
    • @Nata_Kruk   Nata.   bardzo sobie zawsze cenię Twoją opinię bo Ty akurat wyśmienicie rozumiesz poezję.     ale zainspirowany Twoim "tasiemiec" uprościłem  tekst.     wiersz wygląda teraz tak :       "negatyw dotyku"     po tobie została tylko biel taka biel że nawet żałoba mruży oczy a ja jak negatyw bez instrukcji obsługi z paczką OMO w dłoni stoję źle wyprany z istnienia     amen.  
    • Znajduję w słowach wiersza znajomą przestrzeń. Miejsce, do którego lubię powracać, gdzie lubię się skryć. Wiele obrazów, które nie są wymyślone. Przechowywane w wielkiej bibliotece snów. Płyną swobodnie jak myśli. Rodzi się magia.
    • Dobro   Pół żartem, a pół serio można powiedzieć, że prawdziwe Dobro to tylko Bóg i nikt poza Nim. Gdyby wgłębić się w to proste zdanie, to widać, że żartu w nim niewiele. Jeśli Miłość, Prawda i Piękno są dobrem, to dobro stanowi atrybut Boga, znany nam z Objawienia. Jeśli życie jest dobrem to stanowi ono atrybut Absolutu. Dobro jest przedmiotem nienawiści na tym świecie, a zarazem stanowi przedmiot pożądania. Ponieważ tego dobra jest na ziemi niewiele nieustannie toczą się o nie spory, kłótnie, walki i wojny. Doskonałość jest dobrem ale stanowi atrybut Absolutu. Doskonałe zło nie istnieje, podobnie jak doskonałe cokolwiek na tym świecie. Doskonałość rozumiana jako ideał. Dobrem jest harmonia różnych działań i funkcji wynikających z imperatywu formy człowieczej egzystencji. Wszelkie dysfunkcje, zakłócenia stanowią asumpt, bodziec do kaskady zła. Dobrem jest harmonia Łaski Bożej, zdrowego rozsądku, inteligencji, serca i duszy. Dobro tak rozumiane pomnaża dobro, sprawia, że na tym świecie i w tej cywilizacji zwiększa się rachunek dobra. Człowiek stresu, złej woli, człowiek chory sprawia, że pożądane dobro traci swoje atuty i zostaje zredukowane, zubożone. Staje się atrapą dobra, która nie przynosi prawdziwej radości, tylko nowe pożądania. W dzisiejszym świecie harmonia tak rozumiana jest dostępna tylko niewielu ludziom. Silne bodźce przymusu ekonomicznego czy fizycznego zmuszają wielu ludzi z pauperyzujących się, pauperyzowanych i spauperyzowanych grup społecznych do nieustannej pogoni za jakimkolwiek zyskiem. Niczym starożytni niewolnicy mogą powiedzieć, że dobro to brak jakichkolwiek uczuć i odczuć. Ich zamęczenie harówką nie ma nic wspólnego ze zdrowym zmęczeniem po całodziennym wysiłku, uczciwej pracy. Jak każdy ideał, ideał harmonii jest dobrem równie nieosiągalnym, jak inne na tym świecie. Niektórzy ludzie mówią, że Boga nie ma. Że ludzie modlą się do powietrza całymi godzinami… . A przecież i samo powietrze jest dobrem. Być dobrym dla wszystkich jak powietrze…? Każdy nim oddycha, wchłania chciwie niczym jakiś skarb. Gdy go gdzieś brakuje, opuszcza to miejsce i chciwie, łapczywie wtłacza w płuca tam gdzie ono jest, czując jak wraca mu życie, jasność umysłu. Gdy go zupełnie braknie człowiek umiera. Może modlitwa do tegoż powietrza to nie takie niemądre postępowanie, może wtedy zachodzi fluidyczny związek człowieka z odnowieniem, odświeżeniem się cząstek materii powietrza. Może powietrzu aby się odnowiło potrzeba tej minimalnej dawki bioprądów i fluidów, wydzielanych przez organizm ludzki…? Dobrze jest, kiedy ludzie nawzajem wybaczają sobie to, co uważają za złe, kiedy podają sobie ciepłe, serdeczne uściski dłoni. W naszych sercach budzi się jakaś radość z poczucia wspólnego dążenia ku jakiemuś Dobru, chociaż nie wypowiadamy jej głośno. Jest jakimś dobrem wspólne pomaganie sobie w kłopotach, w pokonywaniu jakiś przeszkód, w wypełnianiu obowiązków. Człowiek zatraca poczucie osamotnienia, wyobcowania we wrogim świecie, ma wrażenie, że ciało nie stanowi granicy jego jaźni i że żyje pomiędzy ciałami innych ludzi, że wypełnia się przestrzeń pomiędzy ludźmi jakąś energią… . Ma poczucie wspólnego losu w czasie i przestrzeni w jakich przyszło mu egzystować. Dobrem jest poszukiwanie swego indywidualnego głosu, głosu często zatracanego w społeczności wielkich molochów miejskich, swego odczucia świata, swego spojrzenia na siebie i innych ludzi. Społeczność w swej masie zniewala każdego człowieka, przymusza do porzucenia indywidualnej percepcji, rozumienia rzeczy, narzuca to co się samo narzuca lub co niesie „bagno behawioralne”. Dobrze jest, kiedy ktoś kocha zwierzęta, we właściwy sposób, sposób który podpowiada sama natura i potrzeba. Zwierzęta ze swej natury nieufne i płochliwe, właściwie traktowane, oswajają się i tracą lęk, nawiązują więź z człowiekiem. Często dokonują przy człowieku rzeczy, których w naturze nigdy by nie uczyniły: łaszą się, skaczą z radości, beczą, szczekają, kiwają łbami i są posłuszne dźwiękom ludzkiego głosu, którego artykulacji nie rozumieją. Jest dobrem zwrócenie uwagi komuś, że źle czyni, wyjaśniając dlaczego uważa się, że to coś jest złe, a to co się proponuje jest dobre. Człowiek osamotniony może właściwie nie pojmować i łatwiej zarazić się dobrem, niż złem, może zatracić siebie w walce o przetrwanie. Można powiedzieć, że dobrem jest kolekcja dzieł sztuki, która swym oddziaływaniem przenika ludzki umysł, ubogaca jego wyobraźnię, wzrusza, bawi, uczy. Dzieło sztuki jest dobrem związanym z sensem doczesnej egzystencji, z poczuciem piękna. Piękna muzyka potrafi przenieść człowieka w pozór jakiegoś innego świata, potrafi wrócić mu siły, ukoić bolesne rany, rozładować zły nastrój, a nawet uratować od zbrodni. Mówią o tym niektóre filmy fabularne, oparte o autentyczne wydarzenia (np. „Fitzcarraldo” W. Herzoga, „Misja” R. Joffe), publikacje książkowe, etc. Kunsztownie wykonaną kolię czy naszyjnik z pereł lub diamentów można uznać za jakieś dobro, ale… czy przynosi to więcej dobra czy zła? Jak dobry jest wynalazek penicyliny, ilu ludziom uratował życie doczesne? Ilu ludzi leżało w gorączce bez żadnej nadziei na wyzdrowienie i umierało? A jak spowszedniał ten wynalazek, to dobro, że każdy traktuje je niczym gruszki na drzewie, które można zerwać i zjeść w razie potrzeby? Któż pamięta dziś nazwisko tego dobroczyńcy, który wynalazł penicylinę? Można powiedzieć, że dobrem powszechnym stają się wynalazki współczesnej mikroelektroniki, wykorzystywane do rozmaitych urządzeń, mających za zadanie ułatwienia w egzystencji każdego człowieka, takie aby maszyny mogły zastąpić wysiłek ludzki i dać więcej wolności od wysiłku, od pracy. Dobrem są z pewnością radioodbiorniki, odtwarzacze laserowe, komputery osobiste, internet, telewizja. Dobre wynalazki to takie jak wynalazek żarówki T. Edisona, mogą służyć ludziom, ubogacać ich, wzmacniać, pomagać zapełnić nadmiar wolnego czasu. Ale powszechnie wiadomo, że dobre wynalazki mogą być wykorzystywane w złym celu przez ludzi o złej woli, mogą służyć złu. Dobrze jest, można powiedzieć, kiedy ludzie nie wynoszą się ponad siebie, kiedy są skromni, znają swoje możliwości, otrzymane dary, talenty i nie udają słońca, że są tak dobrzy, jak słońce i świecą na firmamencie dla wszystkich.  Dobrze jest żyć w kraju skromnych ludzi, pełnych rozsądnej pokory, szacunku dla dóbr rzeczywistych, dla wartościowych rzeczy, dla rzeczywistych dokonań, a nie iluzorycznych bufonad i fantastycznych wizji powszechnego dobrobytu. Można powiedzieć, że dobrze jest, gdy człowiek czuwa nad dobrem, nad tym aby posiadanego dobra nie utracić, a powiększyć jego zasoby. Można powiedzieć, że czuwanie nad dobrem jest podobne do czuwania nad własnym ogrodem. Dobrze jest pielęgnować roślinkę dobra, gdy nadciąga wicher podeprzeć listwą, usztywnić, gdy zbliża się powódź stosownie przekopać… . Dobrze byłoby pokusić się o dokonanie rozrachunku z samym sobą. Na czym to mogłoby polegać? Wystarczy obrać sobie z otoczenia dowolną rzecz, dowolny przedmiot i wyszukać w nim tylko i wyłącznie dobro, to co dobrego w nim widzę, a następnie wyszukać negatywy danej rzeczy. Później policzyć ile widziało się dobra, a ile zła… . Uczciwy rozrachunek może wiele powiedzieć o rachmistrzu. Ktoś wtedy powie: „widzę więcej zła w tym przedmiocie, niż dobra”. Czy to dobrze, czy źle?  
    • @Poet Ka Piękny wiersz o przemijaniu, każdej rzeczy, każdego z nas i nas wszystkich razem, konstelacji jakich już nie ma i nie będzie. A może spotkajmy się gdzieś u kogoś w lecie w ogródku, lub nad rzeka, załóżmy dostojme stroje, zamieńmy się w wujka i ciocie, mężą, żonę, kota i kochanka. Tęsknota umie przenosić w czasie. Dziękuje za pretekst do drzwi marzeń i  wyobraźni.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...