Ela_Ale Opublikowano 12 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2010 kiedy wchodzę do domu zostawiam buty na ganku do twojego wbiegnę boso na palcach musi trwać nieskażony dopóki nie zostaniesz moim pierwszym kochankiem założę trzewiki gdy wieczorem poprosisz mnie do tańca
Duks Opublikowano 12 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2010 Krótko, ale ciekawie. Pozdrawiam Elu. :)
Sztacheta Opublikowano 12 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2010 Dopóki nie zostaniesz moim kochankiem będę zakładać buty i nie wbiegnę boso do Twojego domu, uważając przy tym byś pozostał czysty, chociaż kiedy wchodzę do domu to zostawiam buty na ganku - Hmm... a jednak mnie to nie przekonuje, chociaż jakiś pomysł jest. Sztacheta
krzysztof marek Opublikowano 12 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2010 a mnie przekonuje taki wstęp do dalszego, osobistego rozwinięcia. ciekawy motyw z tą zmianą obuwia, Elu. no tak. wchodzenie z butami do czyjegoś serca, duszy, nie przyniosłoby... no właśnie, czego? hm. jeśli uczucie jest to chwała w takim przypadku, jeśli to gra, no to właścicielowi domu nie zazdroszczę. po mojemu dobry tekst. pozdrawiam Elu :)
Biała Lokomotywa Opublikowano 12 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2010 Bardzo mi się podoba. Trochę się czerwienię na myśl o trzewikach:)
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za wizytę. Miło znowu rozmawiać! Pozdrowienia. E.
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Coś się zakręciło. Może, dla czystości sytuacji pochodzę w jednym bucie, potem w jednym trzewiku, potem na odwrót, a kiedy już będzie całkiem romantycznie - na bosaka tango. Nie chcę przekonywać! A pomysł - dobra rzecz. Serdeczności. E.
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Krzychu, jak zwykle, jesteś niezawodny ze swoim "czujnym nosem" (nie pogniewasz się?). O tej obcesowości w delikatnych sytuacjach "sercowych" myślałam. Czasami bywa to gra, zdarza się i tak. Uściski. E.
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie chcę dopatrywać się aluzji z naszym "kochanym" teatrem telewizji! No, nie chcę. A trzewiki mają oznaczać li i jedynie staroświeckość takich zachowań, jak delikatność przy wchodzeniu do czyjegoś domu, serca... Ale, jak się podoba Białym Pojazdom Szynowym, to już się nie martwię o ludzkie wyczucie. Serdecznie pozdr. E.
Sztacheta Opublikowano 13 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Coś się zakręciło. Może, dla czystości sytuacji pochodzę w jednym bucie, potem w jednym trzewiku, potem na odwrót, a kiedy już będzie całkiem romantycznie - na bosaka tango. Nie chcę przekonywać! A pomysł - dobra rzecz. Serdeczności. E. Wiem, sama miewam takie obrazy i pewnie dlatego mnie to nie przekonuje, bo to jest coś, co znam. (Chociaż tanga się w tym wierszu nie dopatrzyłam, tango było zbyt daleko, a szkoda!) Po prostu chcę powiedzieć, że właśnie pomysł jest świetny, to co napisałaś pod moim komentarzem - fajny zarys wiersza. No i potem czytam coś, co jest pierwszym nasuwającym mi się na myśl przy tej sytuacji obrazem, i w tym jednak czar ucieka, na pewno część zostaje, ale wiele ucieka. Temat warty pociągnięcia i pogłębienia, trudny temat, przyznam się szczerze, że nie wiem jak by się za to zabrać, ale chyba warto grzebać głębiej :) nie idź na skróty, Sztacheta
Marek_Dziekan Opublikowano 13 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Lubię takie zwięzłe formy poetyckie. Według mnie napisane poprawnie, nawet lepiej niż poprawnie. Widać, że autorce o coś chodzi i wie czego oczekuje od uczucia, a jeszcze potrafi ująć to dobierając właściwe słowa.
Pan_Biały Opublikowano 13 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 nie bardzo rozumiem środkowy wers - dotyczy on biegu? dla mnie bez tego wersu wiersz nic by nie stracił uchwyciłaś dość ciekawię historię Kopciuszka - romantycznie wyważony utwór, choć krótki pozdrawiam r
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Coś się zakręciło. Może, dla czystości sytuacji pochodzę w jednym bucie, potem w jednym trzewiku, potem na odwrót, a kiedy już będzie całkiem romantycznie - na bosaka tango. Nie chcę przekonywać! A pomysł - dobra rzecz. Serdeczności. E. Wiem, sama miewam takie obrazy i pewnie dlatego mnie to nie przekonuje, bo to jest coś, co znam. (Chociaż tanga się w tym wierszu nie dopatrzyłam, tango było zbyt daleko, a szkoda!) Po prostu chcę powiedzieć, że właśnie pomysł jest świetny, to co napisałaś pod moim komentarzem - fajny zarys wiersza. No i potem czytam coś, co jest pierwszym nasuwającym mi się na myśl przy tej sytuacji obrazem, i w tym jednak czar ucieka, na pewno część zostaje, ale wiele ucieka. Temat warty pociągnięcia i pogłębienia, trudny temat, przyznam się szczerze, że nie wiem jak by się za to zabrać, ale chyba warto grzebać głębiej :) nie idź na skróty, Sztacheta A więc właśnie. Jestem jednak chyba za mało ambitna i nie cierpię wracać do skończonego przynajmniej na niby. Trzeba całkiem od nowa zacząć, ale czas musi upłynąć. Bardzo cieszę się z rozmowy i dzięki. Pozdrawiam. E.
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i tak mi mów. Za taką ocenę i refleksję dzięki, bo można lec na kanapie i nic nie robić! Pozdrawiam. E.
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No i tak mi mów. Za taką ocenę i refleksję dzięki, bo można lec na kanapie i nic nie robić! Pozdrawiam. E.
Ela_Ale Opublikowano 13 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnie pomyślałam, że nikt nie zrozumie bez tego wersu. Mierzę swoją miarą! Ale i tak mam dziś farta, bo biały kolor mnie lubi co i nawzajem. Krótki ten wierszyk, bo kiedy wydłużam, to nudzę i pouczam. Pozdrowienia. E.
Marek_Dziekan Opublikowano 13 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 13 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej chodzi o to aby być bardzo ostrożnym i nie zbrukać rozkwitłego już uczucia.
Anna_Myszkin Opublikowano 14 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2010 "Pierwszy kochanek" - trafiony termin, jak i całość w tonacji romantycznej i lekkiej. Lubię Twoje takie, Elu. Pozdrawiam :)
Ela_Ale Opublikowano 14 Września 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I ja lubię te "wzdychulce". I miało być delikatnie. Lekko. Skoro dostrzegasz, Aniu Tajemnicza, tym lepiej. Uścisk. E.
Sztacheta Opublikowano 14 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 14 Września 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ambicja nie tak mocno się liczy, jak podjęta próba. Może faktycznie czasem lepiej zacząć od nowa, może łatwiej, a może właśnie trudniej... oj, dobrze już! Ja również dziękuję za tę rozmowę. Sztacheta
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się