Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W każdej, dowolnej grupie osób, liczącej od trzech osób, zaczyna działać "chemia" relacji międzyludzkich, opierająca się na podstawowym, czarno-białym rozróżnieniu -tego lubię, a tamtego nie. TWA w całym swym bogactwie odcieni, wyrazistości i stopnia zorganizowania, jest tego naturalną, jak najbardziej ludzką konsekwencją. Człowiek, to zwierzę stadne i w stadzie szuka akceptacji i oparcia. Walka z tym, to walka z wiatrakami. Praktycznie nie ma osoby na orgu, która (mniej lub bardziej świadomie) nie "twawuje". Z dokładnością sięgającą 90%, jestem w stanie przewidzieć ton komentarza, dowolnej (zakotwiczonej już na orgu) pary autor -komentator, nawet bez czytania tekstu. Problemem nie jest sam fakt "twawowania" ale zwykłe, banalne poczucie przyzwoitości i smaku, to, czy dodamy do swojej skali wartościowania, jakiś mały punkcik "za pochodzenie", czy zajmujemy się cynicznym, ordynarnym robieniem "interesów". TWA, to nie problem społeczności ale każdego z nas, z osobna.

P.S.
Z niecierpliwością czekam na pierwszą osobę, która zadeklaruje twawowe dziewictwo, to będzie pierwszy krok ku świętości... ;)
  • Odpowiedzi 101
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Więc informuję że ja tym starym wykjadaczem jestem i pamiętam org 7 lat temu, pamiętam nawet sytuacje i zjawiska tzw. multinickowości. Niemniej głosowanie pod utworami sprzyja tworzeniu się TWA. Ludzie nie muszą się nawet umawiać. Wystarczy, że X pochwali dobry wiersz Y, co w naturalny sposób budzi być może podświadome pozytywne podejście Y przy komentowaniu wiersza X. O wiele gorszym zjawiskiem jest to, że niektórzy zamieszczają tu wiersze, pisząc de facto o sobie i traktują org jakp miejsce na terapię psychiczną licząc na współczucie komemtującyc, więc często pachnie to szantażem emocjonalnym (czyli X mówi: "drogi Y, pochwaliłem twój wiersz, więc teraz ty musisz mnie pochwalić"). Pod tymi niekoniecznie słabymi tekstami 90% komentarzy w ramach TWA to nawet nie są pochwały wierszy, a pochwały osób.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



W każdej, dowolnej grupie osób, liczącej od trzech osób, zaczyna działać "chemia" relacji międzyludzkich, opierająca się na podstawowym, czarno-białym rozróżnieniu -tego lubię, a tamtego nie. TWA w całym swym bogactwie odcieni, wyrazistości i stopnia zorganizowania, jest tego naturalną, jak najbardziej ludzką konsekwencją. Człowiek, to zwierzę stadne i w stadzie szuka akceptacji i oparcia. Walka z tym, to walka z wiatrakami. Praktycznie nie ma osoby na orgu, która (mniej lub bardziej świadomie) nie "twawuje". Z dokładnością sięgającą 90%, jestem w stanie przewidzieć ton komentarza, dowolnej (zakotwiczonej już na orgu) pary autor -komentator, nawet bez czytania tekstu. Problemem nie jest sam fakt "twawowania" ale zwykłe, banalne poczucie przyzwoitości i smaku, to, czy dodamy do swojej skali wartościowania, jakiś mały punkcik "za pochodzenie", czy zajmujemy się cynicznym, ordynarnym robieniem "interesów". TWA, to nie problem społeczności ale każdego z nas, z osobna.

P.S.
Z niecierpliwością czekam na pierwszą osobę, która zadeklaruje twawowe dziewictwo, to będzie pierwszy krok ku świętości... ;)

Tak, to jest prawda, ale z drugiej strony ciężko po jakimś czasie nie poznać tego, lub owego. Ja zauważyłem, że głównie przyciąga poziom tekstów (czyli coś w stylu - swój trafia na swego). Dla mnie to nie jest grzech. Ja osobiście mam też swoich ulubionych poetów, którzy wg mnie tworzą rewelacyjne rzeczy i tak to oceniam (a nawet nie wiem, czy to pan czy pani). I dla mnie to nie jest TWA, aczkolwiek tak to może być odbierane, bo ktoś pomyśli: "co ten matoł (czyli ja:) tak tydzień w tydzień wbija te plusy...".
To, że często walczy się o plusy (a nawet jakby plusów nie było to o opinie) to też nie jest TWA. Po prostu trzeba się podlizać temu lub owemu i można żyć jak w bajce. Normalnie wygląda to paskudnie, ale real niezbyt różni się od tego. Znam "poetów", którzy sami sobie wydają totalnie grafomańskie wierszyki, sami sobie płacą za sale, gdzie mają swoje różańcowe kółko adoratorów i też myślą, jacy to oni nie są wielcy. Bywa.
Nieuctwo, niedokształcenie to jest poważniejszy problem. Raz była akcja, że pod wierszem, gdzie było zdanie "szedłam gdzieś tam" były plusy, a autorka tłumaczyła się wolnością słowa. Zgroza!
Dla mnie TWA to zorganizowana grupa ludzi, którzy z góry mają upatrzone cele. Wysyłają sobie informacje kogo udupić, kogo wychwalać, komu uprzykrzyć życie i takie tam. Taka totalna dziecinada i wątpię, żeby ktokolwiek się przyznał do tego procederu. Oczywiście przy spotkaniach rozmawia się o tym lub o owym, jednak to jest przypadkowe - TWA to organizacja.

A jak już jesteśmy przy przykładach - ja osobiście staram się nie oceniać w Zetce (bo o zetce teraz rozmawiamy) osób, które osobiście znam. A na dobrą sprawę u nas materiał na TWA jest :) Zatem strzeżcie się (to żart oczywiście!!!)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Też trafne uwagi - aczkolwiek plusy nie tworzą TWA - dokładnie w ten sam sposób walczy się o opinie. A minusy pomogły już pozbyć się kilku "arcydzieł". Zresztą odniosłem się do tego w odpowiedzi Lecterowi.

7 lat - piękny kawałek czasu. Ale ja też początki tutaj wspominam różnie i też nie było kolorowo i przyjaźnie.
Opublikowano

Jeżeli o mnie chodzi (a pewnie chodzi, nieprawdaż Cream Dream), to żeby nie było wątpliwości, jestem zwolennikiem i uczestnikiem, tyle wzajemnej, co właściwej, potrzebnej, a nawet koniecznej, czy wręcz niezbędnej adoracji, tyle właśnie osób, co dobrej na dziś, czy na juto (gdy dobrze się zapowiadającej) twórczości. Oczywiście według moich przypuszczeń, i mojej wartości skali ocen. A tym bardziej hołubionymi przeze mnie, jeżeli przez niektórych ta twórczość jest negatywnie (w podwójnym znaczeniu tego słowa) komentowana. Bo jak to jest, że ktoś może się o czyjeś twórczości wypowiadać w samych negatywach, a nie można by było już wypowiadać się pozytywnie, a więc w obronie tejże twórczości. I dlatego tylko, że ktoś (jedna, druga, czy góra trzecia osoba z kilku dziesiątek, o których twórczości pozytywnie się wyrażam) zarazem, chociaż tylko od czasu do czasu dojrzy pozytywnie moją twórczość (a więc też postawi, ale zaznaczam, że sporadyczne plusa mojej twórczości), no to ma mi być już nie wolno o tej (jak mówiłem, jednej, drugiej, czy góra trzeciej) osobie wyrazić się pozytywnie, potwierdzając plusem jej twórczość. Kiedy (oczywiście według mnie, nawet jeżeli też i kilku innych), ta właśnie osoba za swoją twórczość, również zasługuje na docenienie, i to tym bardziej w świetle tego, że jej twórczość jest niedoceniana, a nawet lekceważona negatywnymi ocenami. I to dopiero jest TWA, kiedy jedna po drugiej osobie, zasadniczo bezmyślnie, bo niejako automatycznie negują (oczywiście nie zapominając o minusach, jeżeli tylko takie są w czyjejś gestii) twórczość, która według pewnej szkoły (zresztą z pokolenia na pokolenie), i również według mnie, wcale na minusa nie zasługuje, nawet jeżeli na plusa też nie. Ale też wiem, że nie ma nic łatwiejszego niż tylko postawić minusa, no i jaka to wygoda, żeby nie powiedzieć wygodnictwo, negować wszystko, co nie jest w swoim, czy wręcz swojackim guście. Pozdrawiam wszystkich, zwłaszcza skarżących się na TWA. Bywajcie (ludźmi otwartymi vel wielowymiarowymi, a nie zapatrzonymi tylko w siebie, czyli zasadniczo w to, co się samemu lepiej lub gorzej potrafi).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"Bo na świecie mało jest rzeczy jednostronnych, a kto więc ma wyrozumiałość do innych wartości i stanowisk, tak samo do niego inni będą mieć szacunek i wyrozumiałość, tym bardziej w biedzie (nie zostawią człowieka samego sobie i ze sobą)"
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-08-16 12:45:39, napisał(a): WiJa


To jest TWA samodefiniujące... ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"Bo na świecie mało jest rzeczy jednostronnych, a kto więc ma wyrozumiałość do innych wartości i stanowisk, tak samo do niego inni będą mieć szacunek i wyrozumiałość, tym bardziej w biedzie (nie zostawią człowieka samego sobie i ze sobą)"
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-08-16 12:45:39, napisał(a): WiJa


To jest TWA samodefiniujące... ;)
Zgadza się, co do joty, nawet jeżeli to jest bardziej moje życzenie, niż rzeczywistość. Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"Bo na świecie mało jest rzeczy jednostronnych, a kto więc ma wyrozumiałość do innych wartości i stanowisk, tak samo do niego inni będą mieć szacunek i wyrozumiałość, tym bardziej w biedzie (nie zostawią człowieka samego sobie i ze sobą)"
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-08-16 12:45:39, napisał(a): WiJa


To jest TWA samodefiniujące... ;)
Zgadza się, co do joty, nawet jeżeli to jest bardziej moje życzenie, niż rzeczywistość. Pozdrawiam




"WiJa:A niech Ci będzie na zdrowie.

Pozdrawiam.

J.S"
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-08-16 11:23:43, napisał(a): Super-Tango


To jednak rzeczywistość (ta "skrzecząca")... ;)
"Nie zostawią człowieka samego sobie i ze sobą"... ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Zgadza się, co do joty, nawet jeżeli to jest bardziej moje życzenie, niż rzeczywistość. Pozdrawiam




"WiJa:A niech Ci będzie na zdrowie.

Pozdrawiam.

J.S"
--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-08-16 11:23:43, napisał(a): Super-Tango


To jednak rzeczywistość (ta "skrzecząca")... ;)
"Nie zostawią człowieka samego sobie i ze sobą"... ;)
O, H. Lecter...
Opublikowano

przeczytałem dokładnie ten wątek i mam takie myśli:
RODZAJE TWA
1) jak M.Krzywak powiedział, TWA jako organizacja, zmowa: ja dam plusa Tobie a Ty dasz mi.
2)Jest jeszcze TWA jako środek poety do celu tzn daję plusy tym samym osobą i liczę na to, że oni mi tez dadzą.
i te dwa zjawiska są złe! jednak nikomu nie można nic udowodnić, jak Michał powiedział trzeba by ludzi szpiegować. Ostatnio ktoś oskarżył mnie o TWA tylko dlatego, że ktoś dał mi plusa, a jego zdaniem- i kilku innych osób- wiersz był słaby. Większość stwierdziła, że wiersz jest słaby ale nic nie mogę na to poradzić, że ktoś dał mi plusa!!!
Bardzo dotknęło mnie to oskarżenie, bo sam brzydzę się TWA i jestem wielkim przeciwnikiem takich zjawisk! Takie właśnie było pytanie w wątku tzn czy oskarżanie o TWA to nie są strzały na ślepo, więc moim zdaniem często tak.
TWA chyba nie jest tak ogromnym problem( tak naprawdę to nikt tego nie wie) , ale warto coś zrobić, żeby oskarżanie o TWA nie stało się popularnym argumentem w dyskusji gdy ktoś albo wiersz nam się nie spodoba.

Jak walczyć z TWA?sposoby są bardzo ograniczone. ostatnio zauważyłem, że 5 wierszy w" Z" jest zdobyć b łatwo: czasem zdarza się, że jakiś słabiutki wiersz przejdzie przez forum niezauważony(nie dostanie 7 minusów). Wystarczy próbować i w końcu się uda tak 5 razy.a może warunkiem powinien być dodatni bilans tzn "plus 5", w sytuacji gdy za każdy zostawiony wiersz dawać plus a za przesunięty minus.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A warto zauważyć analogiczną sytuacje, kiedy wiersz spada, też uważa się, że to robota TWA. I tak w kółko Macieju.
Dlatego pozostanę jednak przy swoim pojmowaniu tego zjawiska - TWA to typy, które świadomie umawiają się na takie a nie inne działanie.
Kwestia inna - bardzo rzadko zdarza się, żeby ktoś, kto takie TWA publicznie zarzuca, podał kogo ma na myśli i przedstawił jakiekolwiek argumenty.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nieprawda. Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - już w samej nazwie określona jest ta ścisła współpraca. Mówimy o konkretnym zjawisku, a nie o "wydaje mi się że tak jest".

Nieprawda że nieprawda. Słowo 'wzajemnej' nie oznacza że ścisłej lub zorganizowanej. Na orgu mamy do czynienia ze zwyczajowym
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nieprawda. Towarzystwo Wzajemnej Adoracji - już w samej nazwie określona jest ta ścisła współpraca. Mówimy o konkretnym zjawisku, a nie o "wydaje mi się że tak jest".

Nieprawda że nieprawda. Słowo 'wzajemnej' nie oznacza że ścisłej lub zorganizowanej. Na orgu mamy do czynienia ze zwyczajowym

Wg mnie dany osobnik chyba wie, kto mu plusuje i komu on plusuje - to na pewno jest świadomość, a nie instynkt. TWA to pełna premedytacja, a żeby się dokonała, muszą być konkrety. Czyli - pokażcie je - kto z kim i jak to działa.
To, że są osoby, które plusują jak leci, z góry na dół (i to samo odnosi się do opinii, jakby tych plusów nie było), to raczej świadczy o ich beztrosce, a nie o TWA.
Mam wrażenie, że nieuważnie czytasz. TWA to jest łamanie regulaminu, i na to potrzeba dowodów. To, że te wiersze w Z są jakie są, to już zupełnie inna historia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Ja tak sobie drogie Panie Panowie drodzy moi Bracia moje Siostry cud Boży o wolnej woli gdzie zapisał losy w Trójcy jeden zna karty historii jako czas mu nieistotny i jego palec wskazuje gdzie dla nas przypadkowe zdarzenie jest na Jego polecenie tak się usłyszałem tutaj dzieje 

      No więc tak łapię 

      stan niestan dna demokratyczny przypis do niewstania mego niepodpisane rymy się trafiły gdybym wiedział wcześniej się dowiedziałem później sercem bym nietrafiał w ludzkiej masy duszę a tak ruszę tłumem wtedy gdy stan i słowa były ku zabawy zaprawy wypadałe wybadany ja no coz

      cóż 

      szkoda że 

      już 

      wiem kim jestem nie 

      pytam już 

       

      czynem cham z najgorszych 

      nienawiści pelen

      ku mi bądź 

      mi czyny które 

      popelniał tamten nieświadomy swego 

      bytu życia 

      w ktorym

      spał zamknięte powieki miał to napewno na.prawde i brał co chciał 

      a chciał mieć a nie być 

      a byli tam wtedy Ci co krew z krwi bracia

      ten najmłodszy wpatrzony mówiła 

      matka a ja go niszcząc za dzieciaka

      wiem czemu 

      nienawiścią pała czrmu

      czemu chce 

      być jak najdalej. rodzina rozbita bo ja za cud się moalem

      miałem jak bilem

      biłem kradĺem i odpychałem tych co powinien dobry człowiek chronić 

      krew z krwi

      oczy litości na krzyki z ust moich gdzie padały słowy nje wiem czemu głośno nieswiafomie wbrew temu za kogo chciałbym się mieć 

      i mam na to jej odpo wiedź

      jesteś chory wiem 

      i wciąż czuła że musi być blisko mnie 

      drugi policzek i pierwszy po rwz kolejny

      kurwy chuje cham 

      ale ja bym chciał spowiedzi i opłatka 

      jak Wielka Improwizacja 

      potrzebujesz Boga

      masz w sobie diabła 

      opętanie 

      egzorcyzmy nic nie dały a może 

      po tem staje się sobie bliższy 

      długo w czasie nie od razu przynajmniej dziś njewstan przypomina mi co zrobiłem odpowiadam sobie kim jestem

      wbrew Bogu i jego słowom przez Syna przekazanym nie jestem Bogiem a bliżej mi do tego co niesie światło (tłumaczenie imienia Lucyfer jest takie wyczytałem sprawdź mnie sprawdź też chyba że wiesz to nie musisz sprawdzać przesz)

      ja niewstanie jedynie byłbym w stanie wykrzyczeć nawet wyliczę swoje grzechy księdzu przy spowiedzi ale czy to się liczy 

      gdy twardy trunek płynie przez żyły i uruchamia myśli 

      dziś nigdy nie jestem trzeźwy tak naprawdę 

      nie jestem sobą 

      leki wypisane odzez psychiatrę 

      znika objaw co spać nje daje

      rząd ludzi z przeszłości co nazwali omamem ja wypieram (jak to jeden z objawów) nieprawdziwosc tych omamow i biorę za prawdę co mi się wydaje że radioteatr to plan terapii behawioralnej metodą techniki ukrytej schowanej ludzkości znanej z filmów i seriali typu sajens fikszyn 

      ale oni mają dostęp 

      a ja wystawiłem się na cel celnym słowem a potem njeudanym samobojstwem na cudzych petlach sie rzucam gdzie nie wczas i głupia moja tendencja i przekonanie że to co mówię jest dobre i nie muszę sam se posłuchać się co nagadałem 

      niewstanie w trybie strumień nieświadomości 

       wyplute słowa które o nich sam spelnie w przyszłości 

      bo gdy ja mówię oni czy świat jest taki a taki gdy się rwę do opisania cywilizacjii to ja hedtem w tym

      moje odbicie

      gdy wypluwam wers o chmarze co idzie przez życie jakby byĺa androidem lub szerszeniem to o sobie przecież sprawdam co w poezji znaczy szerszeń i to łatwe a ja miałem zagadkę 

      podpisałem się w metaforze że jestem wrogiem 

      (kmwtw nie łamiąc omerty bo wtajemniczenie w grupè miało być ale fakstartem nazwane głupie rymowanie po zwrotce napisanej jeszcze dodadkowe a nkepotrzebne co zrobiłem tam nje wjem chocjuz domyslili mnie co poleciał za hejt za dis a to samotny opuszczony co chciałby mieć coś czego mieć nie ma nissczy w swojej głowie upadając upadlajac sie jedynie)

      że widzę jedynie tragedię jak nie wiem mówię co czuje ten co patrzy na śmierć osoby którą kochał całe życie co czuje gdy odchodzi druga z połówek 

      nie wjem co czuje osoba przeszywająca tragedię a nie wiem tak. naprawdę jaką tragedię przeżywają przeze mnie

      prawda jest taka tu od dzieciaka powinni nienawidzieć tego mnie chama co zło czyniąc i wbrew im i ich potrzebom oczekiwaniom

      zabity anioł 

      jest moją sprawą

      daleko od świata gdzie ludzkość kroki stawia powinnienem umrzeć i nie wracać 

      opuszczona samsara ale nie jako nagroda a jako kara 

      nic nie doświadczać poza granicami wszechświata 

       

      oto wiersz który już gdzieś w podobnych słowach pisalem 

       

      W sklepie pełnym pomarańczy 

      ominę je

      Prosto w stronę gdzie flaszki

      Obejdzie się niesmakiem

      Wróble pod dachem nie dają spać nad ranem po nocy nieprzespanej 

      Gołębie karmię na ekranie wirtualnym ziarnem

       

      i coś tam chyba było jeszcze może ale kończę generalnie

       

       

      ps KOCHAM JAK W KSIĄŻKACH JAK W FILMACH JAK W BIBILIACH 

      CHCIAŁBYM BY TO BYŁA PRAWDA ALE SERCE JAK KAMIEŃ I NIEWYKSZTCONA EMPATIA

      ROBIŁEM WAM ZA CO PRZEPRASZAĆ PRZEPRASZAM WAS TO ZA MAŁE I TYLKO ZNÓW BY POCZULI ODRAZĘ 

      WYŚWIETLĘ SIĘ I NA KONIEC DODAM 

      ŻE DZIŚ TE SŁOWA TO JUTRZEJSZE ALE ZE MNIE IDIOTA

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...