Jaszczurka Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Czekała co dzień na listonosza. Nie mogła znieść hałasu ciszy. Zmęczyło ją czekanie na nic w skrzynce zalęgły się myszy. Poszła tylko na długi spacer z kwiatków - białym bukietem. Spadały płatki, jeden za drugim, spływały wściekłym mlekiem. Obiecuję, wytruję szare myszy. Zobaczysz - będzie tak samo, listonosz tylko pomylił skrzynki Obudź się, proszę Cię - Mamo! Anastazja
Gość Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Czytałem sobie tak lekko, ale na koniec zrobiło mi się ciężko! Pozdrawiam z sympatią. Eugi.
Kolos94 Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Mam podobne odczucia co poprzednik. Wiersz zaczyna się w innym klimacie i w innym się kończy. Ciekawe. Pozdrawiam :)
Jaszczurka Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Mnie też jest bardzo ciężko.Dziękuję obu Panom za komentarze.Podpisałam się imieniem, niektórzy i tak je znają.Dla jasności, jestem córką "Na indeksie". Pozdrawiam.
Dla Jaj Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Terrarium wypełnione talentami. Piękny debiut Anastazjo. Czekam na następny o szczęśliwym przebudzeniu, i kubkach latających nad ...szlabanem ;) Buziaki. Waldek
Jaszczurka Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miałam odwagę napisać ten wiersz już po pewnej poprawie - dziękuję bardzo P.Alino z pewnością przekażę mamie.
Gryf Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Bardzo piękny twój wiersz. Uwierz mi, ścisnął za serce... mój tata się nie obudził. Wierz i buduj tę wiarę w sercu, nie pozwól dopaść się zwątpieniu. Pozdrawiam serdecznie i życzę nadziei. Janek
Jaszczurka Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeszcze raz dziękuję za pierwszy krok w przebudzeniu- tu pierwszy buziol!Wszystko jest na niezłej drodze.W razie czego dokupię kubki i sama założę zbroję (chyba jest w niej parę papierosów) na twarz. :-) Szlaban, spróbuję podnosić ...o milimetr tygodniowo.Za "piękny" też dziękuję -BUZIAKI.
Jaszczurka Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję za piękne słowa.Zdaję sobie sprawę, że wiersz -zbyt osobisty i może nawet nie wypadało go umieszczać ale odważyłam się (już po pewnej poprawie) i choć może to dziwnie zabrzmi, jest w pewnym sensie podziękowaniem dla Waldka. Pozdrawiam równie serdecznie i z całego serca dziękuję za wsparcie.Anastazja.
Zdzisław_Chciwiec Opublikowano 9 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2010 :)))....słów mało :))) ...napisany w wielkim porywie i z olbrzymim żarem,tak myślę ... " hałas ciszy " i czytanie z " białych płatkow ", spływajacyh " wsciekłym mlekiem " ...hm...niesamowite prównania ...pozdrawiam, podziwiam :))
Jaszczurka Opublikowano 9 Sierpnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za dużo, mniej więcej o 50 słów i boję się, że napiszę ich więcej.Za pozdrowienia serdecznie dziękuję.Wzajemnie.
Michał Gomułka Opublikowano 10 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2010 Córka "na indeksie"... hehe... załóżmy, że to prawda, dlaczego nie... Koncepcja całkiem. Emocjonalność na miarę kształtowanego podmiotu lirycznego. Spadały płatki, jeden za drugim, spływały wściekłym mlekiem. z tym wściekłem mlekiem to ni stąd ni zowąd... zwłaszcza, że wprowadzasz drugi czasownik który nie przeczy tendencji pierwszego. Tworzysz sprzeczność. Wersy nakładają się nie uzupełniając. W przypadku tego liryka to źle. Anastazja... To piękne imię! Nazwałbym tak swoją córkę, gdybym miał i gdyby żona się zgodziła, gdyby była... :-). Liryk nie posiada charakteru i nie porusza. Nie ma głębi. Ale, uważam, rzetelnie jest skreślony. Spójny obraz. Myślę, że udany szkielet. Absolutnie bez fajerwerków. Zobaczymy dalej.
Zdzisław_Chciwiec Opublikowano 10 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2010 :)))))))......to już wiem czemu przez u.....:)))))))))))
Danuta Duszynska Opublikowano 31 Sierpnia 2010 Zgłoś Opublikowano 31 Sierpnia 2010 Wiersz z glebi serca pisany - porusza czytelnika.
Jolanta_S. Opublikowano 22 Września 2010 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2010 Piękny wiersz, sama jestem mamą... Bardzo delikatny i ze smakiem, liczyłam na inny koniec, zaskoczyłaś :) Czytałam o "Na indeksie", że jest bardzo chora jakiś czas temu, nawet dodałam koma, ale chyba nie dostałam odpowiedzi, może przeoczyłam. Życzę szczęśliwego powrotu mamy - Jola.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się