Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pij aż słońce wschodem rośnie
pij aż nie wiesz które dalej
umieranie sie zaczęło
pij

pij aż przezroczysta ściana
potem rzygaj świt przytrzyma głowę
aż ci wejdzie prosto w usta
strach

krzycz aż wszystko krzykiem lepkie
choćby nikt miał nie usłyszeć
choćby krzyk stopiony drucik
krzycz

(2010)

Opublikowano

Mogę mieć swoją wersję tego wiersza?
Głupio się pytam ;P
Pewnie że mogę (!):


pragnij
aż słońce wschodem urośnie
spij ze mnie
całe to umieranie

aż przezroczyste staną się ściany
potem obrzygaj świat
przytrzymam głowę
wyjdzie prosto z ust
cały ten strach

krzycz aż wszystko krzykiem lepkie
choćby nikt miał nie usłyszeć
choćby krzyk stopiony
krzycz
wykrzycz
cały ten świat
cały ten strach

Opublikowano

Agato: jasne, że możesz;). choć osobiście nikomu głowy trzymać nie zamierzam xD

f.isiu: no nie no, ja wszystko rozumiem ale żeby tak od razu z golec uorkiestrą?? toż to potwarz jakaś xD

H.Lecter: a, zadziwię Cię, to wiersz z kilku dni na trzeźwo zrodzony, taka, rozumiesz, tęsknota xD. Powtórzenia zamierzone, ot co;)

pozdrawiam
G.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Co innego tu, co innego na priv. Pogubić się można..
    • @FaLcorN głupie pytanie;)  na liście rezerwowych;) a Ty się cieszysz, jakbyś był pierwszy w rankingu;) ? @KOBIETA   naprawdę? Och mam tego dosyć! 
    • @KOBIETA Przecież sama mnie zapisałaś, a teraz pytasz?
    • noc nad Gwadalkiwirem rozpięła balkony gitara zapaliła w powietrzu pierwszy krąg z ulic wyszły czerwone suknie jak płomienie i taniec rozwiązał milczenie naszych rąk   obcas uderzał w kamień — krótko, nieustępliwie jak serce które nie chce zgubić swego tła a struny niosły cię dalej przez ciemne oliwki gdzie w winie dojrzewała niedopita łza   twoje włosy pachniały rozgrzanym południem i solą która wraca z dalekiego dna gitara mówiła coś ciszej i trudniej jak gdyby znała pytania sprzed wielu lat   a potem ucichł taniec i krąg się rozproszył noc w butelkach zostawiła tylko ton i znów wróciły wyspy których nie przeszedłem z twoją czerwoną suknią na horyzoncie stron   i tak idę przez ciszę jak przez archipelag gdzie gitara w oddali jeszcze czasem drży bo każda nieprzespana wyspa była tobą a ja tylko uczyłem się na niej śnić.
    • Piramidę na sznurku zaciągnąłeś w sam środek pustyni  ktoś w niej zamieszka albo nie.    Na zmoczonym piasku po nocnej ulewie małe domki budujesz  ktoś po pracy będzie w nich mieszkał.    Z porannej tęczy bierzesz kolory  pomalujesz budowlę zanim opadnie  mgła i podniesie się piasek.    Do doliny zaniesiono zmarłych  ludzie zapomnieli pozbawić ich duszy  tylko zamknęli w grobowcu.    Nikt tutaj nie przychodzi nikt  nie odwiedza jest zupełna pustka  pośrodku starego miasta.    Posadzili drzewa po środku pustyni  człowiek pługiem piasek orze  będzie siał zboże.    Oplotły kamienie kłosy pszenicy dorodne i duże na ciałach  poległych swoje ziarno wykarmiły.   Przyjdą Rzońcy i kłosy zbiorą  opustoszeje pustyni do jesieni  kiedy znowu siać będą.    Usiądziesz i pomyślisz masz przecież  rozum tam co kamienie sterczą  łan pszenicy rośnie.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...