Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziesiątego maja dziesiąta czterdzieści
tą datę na zawsze w sercach swych umieści
i mama i tata i babcia z dziadziusiem
bo dobry Bóg zesłał córeczkę i wnusię

Ta maleńka miłość pod sercem wyrosła
oby nam pociechę i szczęście przyniosła
ona jak roślinka z pąka w kwiat sie zmieni
musi przetrwać wiele zim lat i jesieni

O Panno Majowa Matuleńko droga
wyjednaj jej łaski u dobrego Boga
niech w szczęściu i zdrowiu rośnie na pociechę
obdarz ja miłością siłą walki z grzechem

Tobie na chrzcie świętym ja ofiarujemy
boś Ty dobry pasterz o tym dobrze wiemy
a gdy w życiu przyjdzie nawet jaka trwoga
zawsze to co Boże powraca do Boga

Opublikowano

Dwa ostatnie wersy są niesamowite (nie wiem, czy nie przez przypadek, bo praktycznie całość jest w konwencji takiej aż nazbyt przesadzonej liryki). Reasumując - dwa ostanie wersy do zapamiętania, reszta do wymiany.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Moi kochani serdecznie dziekuje za cieple slowa a panu Krzywakowi powiem ze mile mnie zaskoczyl bo chyba pierwszy raz cos w moim wierszu mu sie spodobaklo.Buziakuje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   och Kornel…jesteś zbyt drobiazgowy;) koniec z piosenkami.!  boję się już cokolwiek wstawić;)       
    • @APM   Przenikliwe spojrzenie na walkę poety ze słowem! Niezła jest ta zmiana perspektywy - najpierw próbujesz ożywić znaki ("ciągnę za sztywne ręce", "pokazuję język"), a potem same znaki interpunkcyjne zamieniają się w narzędzia tortury. Końcowe obrazy "cmentarz połamanych liter i nienapisanych wierszy" to smutne określenie twórczej niemożności. Napisałaś wiersz o tym, jak poezja może stać się niemożliwa, a jednak świadczącym o tym, że jednak jest możliwa. Piękna sprzeczność.
    • @Czarek Płatak   Ten nastrojowy wiersz to małe arcydzieło synestezji i melancholii. Budujesz w nim intymną relację między światem wewnętrznym a naturą, która zdaje się żyć własnym, niemal ludzkim rytmem. Cisza nie jest tu brakiem dźwięku, ale aktywną siłą, która „żłobi wersy” - sugeruje to ból lub głębokie przeżycie, które zostawia trwały ślad na człowieku. To piękny obraz tego, jak samotność i spokój nocy zmuszają do autorefleksji. Natura nie jest tu tłem, ale aktywnym uczestnikiem zdarzeń. Tytułowa „piosenka” to właśnie ten rytm wybijany o okno, który łączy świat zewnętrzny z chłodną szybą. Ostatni wers - „opierałem o nią czoło” – jest niezwykle sugestywny. Gest ten wyraża zmęczenie, smutek albo głęboką tęsknotę. Szyba staje się tu barierą, ale też jedynym punktem styku między człowiekiem a nieuchwytnym światem nocy. Piękna poezja!     
    • @Somalija nowalijki swoje są radością:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...