Nata_Kruk Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 (edytowane) To nie bajka gdy noc czarnym pyłem sypnie po ulicach w oknach znów zabłysną bukiety żarówek tuż obok kominka w bujanym fotelu wykołyszę bajkę najczulej jak umiem nie będzie w niej wróżki ani siódmej rzeki chatki z czekolady pałacowych komnat uprzędę na nowo obrazy dalekie ten figlarny uśmiech jakim mnie uwiodłaś wykołyszę wiosnę parkowe przechadzki pod niebem we frakach tańczące jaskółki lipcowe koncerty przy nich partie w szachy i bojaźń człowieczą gdy zdrowie nie służy ale tej jesieni jeszcze niepoznanej jakby los przewrotny zerwał wszystkie cugle zaległy w alejach rdzawe ikebany przy tej gdzie olszyna zamknęli cię w trumnie marzec, 2010 Edytowane 11 Grudnia 2023 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Tomasz_Biela Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 miękki jest czyta się dobrze taki dobroduszno-sugestywny do kołyski na każde wieczory i dla relaksu ale bardziej na wesołe wieczory z resztą nie tylko wieczory / ogólnie przyjemny / t
Nata_Kruk Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Dziękuję Judyt za poczytanie... mam nadzieję, że było znośnie. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tomasz, jeśli ogólnie, jako nie bajka... przyjemny nie tylko na wieczory.. to fajnie. Dzięki za wizytę i miły komentarz. Pozdrawiam... :)
egzegeta Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Witaj Natko tytuł jakby z lekka nie pasował do 4. wersu bo albo będzie bajka-chociaż inna, albo to nie bajka :) No i w ostatnim wersie dla tej trumny znalazłbym inny atrybut człowieczy. Jakoś tak ostro wybija spoza całej treści. Osobiście wolałbym dochodzić drogą dedukcji :), co to znalazło się między olszynami. Fajny. Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Witam kolegę... "tytuł jakby z lekka nie pasował do 4. wersu ... Wiktorze, jeżeli z lekka..?.. to przymknijmy, proszę.. :) oczka na tę bajkę nie bajkę... bo to bajka, dla peela, kiedy wspomina wszystko to, co sprawiało mu radość, kiedy była u jego boku, przysłowiowa, druga połowa... ale tak naprawdę już nie bajka, kiedy w alei olszynowej zamknięte zostało na zawsze to, co kochał... Ostatni wers... peel nazwał rzeczy po imieniu, bo to on sam snuje w myślach miniony czas... dlatego padło słowo.. trumna. Dziękuję bardzo za słowa zostawione pod wierszem. Pozdrawiam... :)
Eunicee Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Przepiękne Natko i ten koniec smutny dodaje smaku. Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 19 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Jestem wdzięczna za taki odbiór. Cieszę się, że zechciałaś zajrzeć do mnie. Pozdrawiam... :)
krzysztof marek Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dołączam się do Eunicee, jeśli można (myślę, że można). tak, koniec dla mnie jest takim zaskoczeniem. ale nie odstaje absolutnie od klimatu wiersza. jak napisała Eunicee dodaje smaku. prawdziwego! pozdrawiam Nato.
Anna_Myszkin Opublikowano 19 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2010 I ja też... Za Eunicee i k.m. Miało być zderzenie nastrojów i było. Pozdrawiam.
Oxyvia Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Przepiękna ballada. Ale trumna jest dla niej trochę za mocna. Treść całego wiersza jest raczej lekka, przyjemna, kołysankowa, sielankowa, słodka - i nagle ta trumna. Ja bym ją jakoś zawoalowała. Można tu napisać o śmierci, ale nie tak mocno i otwarcie. Takie jest moje odczucie.
Bolesław_Pączyński Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Bardzo barwny taki płynny i ciepły przekaz przyjemnie się czyta i oczywiście podoba się. Kiedy o jesiennej porze wiatr zagląda do do komina nocka zapada na dworze ciepły kąt jest i rodzina. Przy kominku zadumanie błądzisz w świecie wyobrażeń by potem tu na ekranie malować obraz swych marzeń. Serdeczności:)
Dorota_Jabłońska Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Wspomnienie malowane z wyczuciem koloru. Dobór środków precyzyjny jak z przepisu /np. na keks :)/ i tak też przyjemnie pachnie w czytaniu :) Pozdrawiam i do następnego :)
Nata_Kruk Opublikowano 20 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Doroto... wielkie dzięki za tę przesympatyczną opinię..!... jak przepis na keks i w dodatku zapachniało w czytaniu... cieszę się bardzo. Dzięki, że byłaś. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 20 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dołączam się do Eunicee, jeśli można (myślę, że można). tak, koniec dla mnie jest takim zaskoczeniem. ale nie odstaje absolutnie od klimatu wiersza. jak napisała Eunicee dodaje smaku. prawdziwego! Oczywiście, że można, też tak czasami robię... jeśli "zasmakowało"... tylko się cieszyć... Dziękuję za czytanie i ocenę. Pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 20 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ... dobrze, że było... dziękuję za słówko... Również pozdrawiam... :)
Nata_Kruk Opublikowano 20 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oxyvio... dziękuję za czytanie i opisane wrażenia. Wiesz, jak tylko skończyłam wiersz, pomyślałam sobie, że pewnie ktoś zarzuci mi tę trumnę... bo wiem, że chyba większość woli doszukiwać się w treści zamysłu autora, w sumie... też to lubię, ale tutaj celowo tak zakończyłam... bo trzy strofki są i miały być lekkie, nieco sielankowe, takie, jakie było dotychczasowe życie bohatera wiersza... ale jesień, o której mówi wiersz już taka nie jest i zapewne nie raz będzie niemiłym wspomnieniem, bo ktoś, kto był bardzo ważny... odszedł na zawsze. Tytuł miał być dopełnieniem treści... to była bajka, ale skończyła się bezpowrotnie. Można by zakończyć czwarta zwrotkę... ale tej jesieni jeszcze nie poznanej jakby los przewrotny zerwał wszystkie cugle zaległy w alejach rdzawe ikebany przy tej gdzie olszyna trwam ciągle w zadumie ... czy lepiej..?... takie słowa też sugerowałoby odejście, ale... ponieważ mam następny wiersz w tym temacie, wolałabym, żeby zapis, póki co, nie uległ zmianie. Dzięki za sugestie, wszystkie zapisuję w moich prywatnych notatkach... Pozdrawiam Cię... :)
Nata_Kruk Opublikowano 20 Czerwca 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bolesławie... cieszę się, że czytanie było przyjemne..! Dziękuję za dodatkowy wierszowany komentarz... miłe to jest. Pozdrawiam... :)
6 kilo Opublikowano 20 Czerwca 2010 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2010 Natko, "we frakach tańczące jaskółki", pierwszorzędny wiersz, ciepły, aksamitnie miły, jakby kołysanie na pajęczej sieci, najmilej pozdrawiam, jacek.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się