Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

do tej pory z dystansem odnosiłam się do gagomanii - owszem, lubiłam obejrzeć teledysk, piosenki w radiu mi nie nie przeszkadzały, ale nie popadłam w zachwyt, choć podziwiałam oryginalność.

wszystko zmieniło się za sprawą Alejandro i teledysku do tej piosenki, za którym stoi mistrz Steven Klein. mam wrażenie, że piosenka dość mocno nawiązuje do wczesnej twórczości Madonny, wg niektórych brzmi jak Ace of Base;) mimo wszystko przyjemnie mi się tego słucha.

ale wróćmy do teledysku. nie pamiętam, kiedy jakikolwiek teledysk tak mnie poruszył, wywołał masę sprzecznych emocji i w ogóle. jeszcze ciężko mi o tym pisać.

kto teledysk widział, wie, co się tam dzieje, kto nie wie - niech poszuka. ludziom o słabych nerwach szczerze odradzam.

teledysk szokujący - dla jednych to szokowanie dla samego szokowania, dla innych ma głębszy sens. jedni widzą w nim tylko profanację,inni starają się widzieć więcej. jednych zniesmacza, drugich wzrusza.

wszystkich, którzy chcą dyskutować o profanacji symboli religijnych i drzeć buzię - proszę o powstrzymanie się lub założenie w tym celu osobnego wątku.

tu chciałabym porozmawiać o sztuce - przekraczaniu granic, dobrego smaku, wykorzystywaniu symboli, co można, czego nie.

dla mnie ten teledysk jest właśnie sztuką - pomysł, którego jeszcze nie przetrawiłam, wspaniałe ujęcia, sposób prowadzenia kamery, stworzenie przestrzeni teatralnej - to dla mnie wielkie przedstawienie, stylizacja, przekraczanie płci.

ze względu na sztukę właśnie staram się nie krytykować pewnych wykorzystanych w teledysku symboli - sztuka rządzi się swoimi prawami, jednych zniesmaczają inscenizacje z wyskrobanych płodów, inni widzą w nich jakieś przesłanie.

nie wiem, ile w tym wydarzeniu jest zasługą Gagi, pewnie mniej niż Kleina, mimo wszystko jeszcze nie mogę się otrząsnąć;) jesteśmy świadkami nowej sztuki. w tej sztuce widzę odwrót od tandety. kobieta nie musi być idealna, opalona, sylikonowa i prężyć się do rosłego pana z łańcuchami Gaga pokazuje ciało odbiegające od stereotypowego ideału. pokazuje się w paskudnej bieliźnie, wystawia krągłe uda, nie do końca płaski brzuch i małe piersi. chwała jej za to. imituje akt seksualny, ale w inny sposób, niż duża liczba piosenkarek z silikonowymi ustami. Gaga nie jest dla mnie wyuzdana, seksualna. ona jest sensualna.

możliwe, że za kilka dni spojrzę na to inaczej, z większym dystansem, nawet uświadomię sobie, że to po prostu kicz, ale póki co... ;)

przepraszam za ten emocjonalny wywód i mam nadzieję, że będziemy mogli porozmawiać rzeczowo.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oleś, ale właśnie sama sobie buzię utarłaś.

jeśli chcesz dyskutować o granicach smaku, czemu chciałabyś kneblować jakąś grupę ludzi z poczuciem profanacji? jakby o sztuce nie mogli mówić ci ludzie, którzy są zaangazowani religijnie, niechby nawet i fanatycy,


Ps: wisz, islam nie skreśla sztuki, choć wiele z ornamentyki wypada ; P
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Oleś, ale właśnie sama sobie buzię utarłaś.

jeśli chcesz dyskutować o granicach smaku, czemu chciałabyś kneblować jakąś grupę ludzi z poczuciem profanacji? jakby o sztuce nie mogli mówić ci ludzie, którzy są zaangazowani religijnie, niechby nawet i fanatycy,


Ps: wisz, islam nie skreśla sztuki, choć wiele z ornamentyki wypada ; P
racja, wyraziłam się nieprecyzyjnie. w sumie zależało mi tylko na tym, żeby pod tematem nie było pyskówki, niepotrzebnego obrażania i odsądzania od czci i wiary:) w typie 'jesteś taka i owaka skoro ci się to podoba'.
Opublikowano

Niektóre teledyski MANSONA, czy Tool mogą uchodzić za dzieła sztuki, ale jeśli chodzi o tę panią, to nie jestem przekonany. Szanuję, tak jak każdego, kto potrafi stworzyć piosenkę, albo akompaniować sobie przy śpiewie jakimś instrumentem - tzn. widać, że nie jest to jakaś pusta gwiazdka typu: napiszą mi hit, poprawią falset i rządzę...

ale z drugiej strony nie mój klimat (z takich popów to tylko robbie williams), jak na coś się rzucają wszyscy, to z tego rezygnuję. Świetlicki napisał takie zdanie nawet:
"Nienawidzę obcych płyt. Nawet jeśli mam takie same." (możliwe, że lekko parafrazuję)

coś w tym jest,
zdrówko,
Jimmy

Opublikowano

Trudno było przegapić premierę, wszystkie pudelki o tym doniosły ;)
Teledysk jest w znacznym stopniu militarny, więc jak się weźmie pod uwagę wojny obecne i minione - elementy religijne są jak najbardziej na miejscu. Także to, że Gaga dała się została zagarnąć, zdominować i wypieprzyć przez balet – pasuje jak ulał. Wychudzona, chłopięca, bezsilikonowa figura oraz siermiężna bielizna pasują do roli ofiary.
Balet podoba mi się we wszystkich scenach militarnych, najbardziej w tej, gdzie chłopcy maszerują kręcąc biodrami, niczym modelki na wybiegu. I w ogóle pomysł ze szpilkami nie taki zły, ale sceny bzykane jakieś takie nijakie. Bardziej przekonujący seks widziałam wczoraj w polskim filmie, którego tytułu nie pamiętam, ale i tak to się odbyło w końcówce filmu, więc raczej trudno by było doczekać ;) Trochę kiczu daje się zauważyć – makijaż, krwawe ochłapy na procesyjnej poduszce i trumna, symulowany seks. Połykanie różańca zwyczajnie nudne. Moje pokolenie już przerabiało penisa na krzyżu i nie tylko, więc żadnego szoku związanego z profanacją nie doświadczam. Piosenka gdzieś mi ginie w tym wszystkim, Gaga podoba mi się wyłącznie w scenach z fajką. Jej taniec, śpiew – przepływa bez echa. Aha, końcowa scena rozpadu nawet mi się podoba wydaje mi się fajnym podsumowaniem całości, właśnie przez swoją symboliczność, całkowity brak realizmu. Chyba ktoś w tym teledysku próbuje powiedzieć coś ambitniejszego, ale nie rezygnując ze starych, dobrych, wyświechtanych metod.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki, Fana
widzisz, ja np. nie widzę nic seksualnego w tym klipie, nawet mimo (a może właśnie przez) tej imitacji stosunku. widzę za to teatralizację świata przedstawionego. nie wiem, czy dobrym tropem idę, ale ten seks wcale nie miał wyglądać realistycznie. chyba (podkreślam: chyba) chodziło o coś innego niż w innych przesiąkniętych erotyką i pornografią teledyskach, gdzie co druga osoba schyla się po mydło.

co do piosenki - niestety wg mnie też ginie;]

najlepsze sceny to wg mnie pierwsze dwie minuty, a końcowa właśnie mi się nie podoba. znaczy się, fajny kierunek, ale wolałabym żeby np. ta twarz zaczęła się starzeć, zmieniać, rozkładać. ale tu nagle taka trochę kosmiczna dziura;)

ale pomijając już sens, wymowę - której nie rozumiem, ale jak widzę Ty chyba trafnie zinterpretowałaś (o ile w ogóle ktoś chce tu coś przekazać;)) - bardzo podoba mi się montaż, taśma, scenografie, takie czysto techniczne aspekty.

zastanawiam się tylko, czy ten obraz nie zastawił na mnie pułapki. czy pierwsze wrażenie nie sprawiło, że chciałam, żeby to wszystko miało jakieś znaczenie. a tu zonk. tak jak w przypadku poetów, którzy śmieją się do rozpuku, gdy ktoś interpretując wiersz zauważa wpływy filozofii takiej, siakiej i owakiej, pierwsze i piąte dno, chwali rzeczy, o których autor nawet przez chwilę nie pomyślał - a miał na myśli tylko to, co napisał, nic więcej.

bardzo możliwe, że za kilka dni będę się śmiać sama z siebie;]
Opublikowano

a, a na zapowiedź teledysku trafiłam nie dzięki pudelkom, tylko przez pewien blog (big cock - swoją drogą polecam pisanie tego niepokornego człowieka:) teksty o sztuce niskiej i wysokiej, a przede wszystkim o zacieraniu się granic między nimi)

edycja: wskoczyłam właśnie na pudla i o dziwo dowiedziałam się ciekawej rzeczy - zdjęcia do teledysku wykonał Janusz Kamiński:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Produkt marketingowy... dzisiejsza nowomowa jest boska.:D

Jeśli nie rozumiesz któregoś słowa, to nie wahaj się spytać wprost, nie będę się śmiał;]
Opublikowano

Olesia, nie dałem rady przesłuchać wszystkiego. Bo jeszcze obejrzeć mógłbym.

Cóż, Sorokin stwierdził, że obecna kultura zachodu jest typową kulturą sensytywną w swym stadium starczym. Jej kryzys przejawia się m.in. w sztuce, która staje się "muzeum patologii" (fajne określenie, nie?). Dla mnie w tym teledysku nie ma nic. Jeśli chciała szokować, to dzieci do 12 roku życia, bo nie wiem, co może zaszokować dorosłego człowieka kultury zachodu, który zalewany był taką i jeszcze większą tandetą, no i przede wszystkim o wiele bardziej szokującymi projektami.
Ja w tym nie znajduję nic dla siebie.

Opublikowano

Chyba jestem "skażony kulturą zachodu", bo jakoś mnie to nie szokuje. Połykanie różańca chyba szokujące nawet nie miało być. W ogóle wygląda to jak jakiś pastisz swojej niewinności.

A co do samej Gagi - [url]www.youtube.com/watch?v=yAd29GlCKf4&feature=related[/url] Nie jest tak, że ona nic nie potrafi.

Nie do końca rozumiem tylko tę strategię. W mojej pseudo-psychologicznej teorii kobieta ta ma albo miała kompleksy. Nie jestem w stanie przywołać źródła (chyba to było jakieś radio typu radio Z), ale słyszałem, iż sama przyznała, że chce zdetronizować Madonnę. Pomijając kwestię ewentualnej ploty - ciężkie to zadanie (za panią M. stoi kawałek czasu), choć, jak na powyższym filmiku widać, śpiewa od niej lepiej :D

Poza tym zdolności muzyczne tej... "Piosenkarki" nie są chyba na tyle wybitne, by coś szczególnego dzięki nim osiągnęła w skomercjalizowanym, nastawionym na plastik i photoshop, świecie zachodu. W końcu liczy się tyłek itp. W Ameryce znajdzie się mnóstwo kobiet o potężniejszym głosie, ale one są w cieniu.

Usiłuje zatem zrobić show, nadrobić wizerunkiem. Nie uważam, że chodzi wyłącznie o tani szok. Uważam, że jej "dzieła" są niezupełnie udane.

I również podoba mi się to, że nie jest "hiperlaską" i ma odwagę to pokazać.

P.S. A jaki jest adres tego bloga o tandecie i sztuce wysokiej? Wpisuję "big cock" i "tylko w kategoriach: polski", ale wyskakuje wiadomo co, a teraz na tego typu strony ochoty nie mam :D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Produkt marketingowy... dzisiejsza nowomowa jest boska.:D

Jeśli nie rozumiesz któregoś słowa, to nie wahaj się spytać wprost, nie będę się śmiał;]
Właśnie odnoszę wrażenie, że raczej ty nie rozumiesz, bo stawiając produkt marketingowy w opozycji do artyzmu udowadniasz, że błędnie używasz pojęć. Dokształć się i popraw. ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ".   "  في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"   Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom - W perspektywę bezkresną hymn pieją "Alleluja”! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku... Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a), W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite; Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a, Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko; Tak mówi ci fala co rozbija się o nabrzeże Kite: Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo.. Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni, Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi, Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic się nie nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment, Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy, Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione... Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków), Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo to, czyste jak forma u Magritte'a, W Aleksandrii jest tak półtrwałe, Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite... Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam - Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite, Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo. Yasalam powie, że nic się nie zmieni, Bo twoje chęci i cały tlen ziemi, Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria.. I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra, Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra, A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak  z popiołu diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt... A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Sur Αλεξανδρεία, l'éclat du ciel brille tel un lapin d'hiver, Le ciel est aussi généreux que les lignes du « Лебединое озеро »,  Et dans le soir, la mer louange le soleil. Vers l'horizon infini, ils chantent un « הללויה ! », mon hymne! Cherchez مرحبًا, où vous pourriez en faire un intime, De cet automne, de Laura, Juliette, d'Ophelia, Et où ce ciel serait du lit légitime - Le fiancé éternel της Αλεξάνδρειας! Ici on trouve un port à l'ouest - pour ceux qui étaient trop braves.  À l'est, un havre de paix (pour les cas urgents). Au nord, un aéroport, rempli d'épaves. Au sud, un phare, victime d'un accident... Mais le ciel est si épuré (tel un fresque de Bosch). À Αλεξανδρεία, il respire la même splendeur, Que la mer, qui se brise sans cesse sur le quai de Χαρταετός. Vous trouverez مرحبًا ici, te dit l'Amor insoucieux. Oui, ici, il y a un port à l'ouest, pour les marins de bas âge, À l'est, un havre pour ceux qui en ont assez des soucis. Au nord, un aéroport qui attire des Concorde dans un virage. Au sud, un phare [insérer l'image ici]. Oui, ici le ciel est aussi pur qu'un Magritte. Mais à Alexandrie, rien est sans problèmes. Ainsi te dit la vague qui s'écrase sur le quai du surf de Kite. Tu ne trouveras jamais مرحبًا, comme l'écrit Η Βίβλος lui-même. مرحبًا  te dira que rien ne changera jamais. Alors pardonne au démon des mille pas de Fred Astaire, Car toutes tes passions et l'oxygène,vital sur terre, Tout ce que tu as amassé dans ton sac point ne te servira. Mais مرحبًا répondra à της Αλεξάνδρειας (en substance): Elle te dira qu'il ne reste qu'un instant. Alors, ne pardonne pas à tes démons sans cette croyance : Que ta passion (du Christ) et l'oxygène (dans ton poumon) soient encore vivants. Ici, à l'ouest, nous voyons un port (pour les noyé.e.s). À l'est, un anse (pour les broyés).  Au nord, un aéroport (occupé). Et au sud, un phare (hérité). Et ici, le ciel est aussi clair que les conceptualisme de Magritte. (Στην Αλεξάνδρεια), il est tellement semi-- Et il le restera), Comme ces vagues vagues de Kite. Partout, vous trouverez, pour ainsi dire, de l'amour, et un mini مرحبًا. Ainsi gémit la vague qui se pend sur le pays plat qui est Kite. Vous ne trouverez jamais مرحبًا, dit. مرحبًا dira que rien ne changera. Car vos désirs et tout l'oxygène de la terre… Tout ce que vous portez,  rien ne va;  So sprach مرحبًا ?  Mais Αλεξάνδρεια réponda: Et elle a raison, pas Cassandre : Alors continue de chercher le مرحبًا, où tu pourras Croire que cet automne ne vient pas d'un papillon sans scaphandre, Mais της Αλεξάνδρειας  (éternellement promise à toi). Et ce ciel est un cadeau de noces, la graciositē d'un Dieu… Rien que της Αλεξάνδρειας Le ciel ne tranche comme une hache, Le ciel n'est pas dur comme un diamant, Et au coucher du soleil, la mer se cache, Murmurant : « مرحبًا » dans le chaos du néant! Et مرحبًا te dira : الإسكندرية, Et  الإسكندرية répondra : إن شاء الله ! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια ".     " في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Over Aleanderia,  the sky is drunk on life like a  rabbit in March, The sky recites le libretto  di "Aïda", And in the evening, the sea praises the sun, parched dry, And toward the infinite horizon, they sing from a golden perch "הללויה!", my hymn. Seek out, where you might find an intimate, This autumn, with Laura, Juliette, or Ophelia, ah! And where this sky shall be the lawful bed — The eternal fiancé της Αλεξάνδρειας!  To the west lies a port — for the brave sailors of the Holy See, To the east, a perfectly good haven  (for emergency use!). To the north, an airport, filled with wrecks of the sea, To the south, a lighthouse, the victim of one too many reviews... But the sky is so pure (like a fresco al fresco), In Alexandria, it inspires the same πάθος As the sea, which puts breaks ceaselessly on the wavelength of Chartaetos. You will find welcome here, says the carefree Έρως. Yes, here, there is a port to the west, for sailors on the mend, To the east, a haven for those weary of their Angst, To the north, an airport that attracts Concordes around a bend, To the south, a lighthouse [here I stand] . Yes, here the sky is as sublime as a macrame by Klee, But Alexandria is, shall I say, an acquired taste; So says the wave that crashes on the Kite Surfing Quay. You will never find مرحبًا, as H Η Βίβλοق itself states.  مرحبًا will tell you that nothing  will ever change in مرحبًا So forgive the demons of the Tower (nur für Jude), For none of the passions that you've packed, All that oxygen in your overnight bag, will be off use. But مرحبًا will answer της Αλεξάνδρειας, It will tell you that: Brother, there's still time,. So, do not grant your demons an indulgence, or  the benefit of doubt: Don't give up on your inclinations and -  breathe in, breathe out... Here, to the west, we see Our Lady (of the harbour). To the east, a cove (for the crushed). To the north, an airport (out of ardour). And to the south, a lighthouse (newly brushed). And yes, here, the sky is as clear as the prose by Graves. But as with all things (Στην Αλεξάνδρεια), it is so demi-—and it will remain so, if ever so much), Like these radioactive waves. Everywhere, you will find, in a manner of..., love, and even a wee bit of مرحبًا. So sprach the wave over the land as high as Kite: You will never find مرحبًا, says.مرحبًا مرحبًا will say that nothing will change. And Because all your desires and all  that you call life… And everything you cum tuum ante portas will be deranged; So sprach مرحبًا? But Aleanderia replied: And she is right, her, not Cassandra: So keep looking, Aleanderia, if you don't mind, And keep on believing that this autumn, this Τσάντρα Is just a tourista, Aleanderias is still your promised land, And this sky is a wedding gift, the grace of a God… (Nothing but an Alemannic sod). And that the sky is not  Occam's axe, That it is not as hard as nails on a diamond, And that at sunset, the sea plays (your) hide, Murmuring: "مرحبًا" in the chaos of le Monde! And the sea will say to you: "ça va?," And the Insidious will reply: "Insha'Allah!" Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo l tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom W perspektywę bezkresną hymn pieją Alleluja” ! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a) W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko Tak mówi ci fala co rozbija się po nabrzeże Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic ci się nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków) Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo tu czyste jak forma u Magritte'a W Aleksandrii jest tak półtrwałe Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo Yasalam powie, że nic się nie zmieni Bo twoje chęci i cały tlen ziemi Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια    
    • @Mel666 To jak w każdym związku - ci, których kochamy mogą nas najmocniej zranić. Cudownie jest czytać Twoje wiersze. Masz naturalna poetykę prozy poetyckiej - to skarb. Jeśli zaczniesz pisać prozę, ta poetyckość pozostanie i doda prozie kolejny wymiar... Mel, ładnie piszesz wiersze, ale... Pisałaś juz opowiadania? Nie pomyślała o powieści? "Yes, you can". Serdecznie pozdrawiam i liczę na Twoją odwagę, zuchwałość (także) w prozie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • dlaczego tak rzadkie? lub wcale ich nie widać?   bo są chciwi którzy wszystkie zagarnęliby dla siebie    bo są biedni którzy nie wierzą że są ich warci    ale ty przecież widzisz kiedy patrzysz     na stokrotkę     
    • lecz teraz jesteś i bliskością łamiesz mnie na wskroś, moje słowa.   (ledwie powłóczą kalekie, ledwie upadać potrafię   w ramiona twoje, raz jeszcze)   i piękniej jest i płacze sofokles, wisłocka, i i ty łzami ronisz mi głowę, skalp twój; znaczenie miejsc.
    • nigdy nie spałem z kobietą mówi boje się miłości nie wiem czy dam radę mimo że to coś mam   koledzy że zdziwieniem  mówią nie bój się spróbuj na pewno sobie poradzisz ona ci pomoże poczujesz co to raj   nie bądź dziwolągiem który myśli że kobieta to tylko wiersz obraz rzeźba ona ma to i tamto my wiemy   ona jest jak kwiat który pragnie wilgoci więc więc nie marnuj czasu posmakuj to nie grzech
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...