Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

świat nie jest taki jak wygląda po wierzchu
nie zawsze zdążę z parasolem od deszczu
wrzasku kłamstwa i obłudy
kałuże w asfalcie mogą być znacznie głębsze

a ty biegniesz bez rozwagi i wpadasz co raz
w inne ramiona na moją bezradność nieporadność
siniaki bolą wiesz – skarżysz się
i wtedy płaczemy razem to nic to nic

wiesz dobrze że zawsze mam plaster i maści
zaczynione z czułej wiary
zaklęte w najserdeczniejsze
czary – mary czuwam

zdalnie troskliwa wylękniona

Opublikowano

piękna Wiedźmo Paro, takie zaklęcia, takie czary mary.
i Tyś Wiedźma? buziak!
bardzo piękny ten wiersz, jak u Ciebie, nigdy nie wiem który naj.
:)))))))) już myślę, że ten a tu ciągle - de novo de novo!

Opublikowano

piękny wiersz Aniu... wiem, że na pewno masz tutaj plaster i maści więc przyjmij jeszcze...


motyl

wianek plusnął dygotem
rozpleciony wiruje
od stóp do tętniącego kokonu

wilgoć triumfuje układa
zaproszenia do miejsc
dotyków fałdami
pastelowej sukienki

rozchylaj wachlarz
mimo, że boli surogat
pierwszej tęczy

jestem

(26 V 2010)


pozdrawiam bardzo :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dobry wiersz podoba się z dodatkiem tego eliksiru-maści czułości.

Żeby był parasol taki
co stłumi-obłudy,kłamstwa
nie byłoby żadnej draki
okrucieństwa ani chamstwa.

Ani płaczu by nie było
wszyscy by się szanowali
-lecz to mi się tylko śniło
ludzie do tego za mali.
Opublikowano

Bolesławie: Serdeczności! Dzięki za poetycki komentarz! Tak to właśnie jest! Za mali jesteśmy wobec nieprawości świata, niedelikatności, chamstwa i prostactwa. Trzeba próbować nad nim przejść. Być "ponad" - to trudna sztuka. Cieplutko, wdzięczna Para:)

Opublikowano

Próbuję, ale wierz mi, czasem nie daję rady nadprodukować - Ania osiemnastoletnia i ośmioletni Tomek, cudownie rozbrajający, ale toszkę inny. Dasz wiarę, że z plastrami nie nastarczam? I muszę czasem odskoczyć, choćby do Ciebie ;)

Opublikowano

Zdalna troskliwość: wrodzona, przypisana instynktowi macierzyńskiemu, wyczarowana, wyuczona... i jeszcze jaka by nie była, ważne, że poprostu jest. Jest w zasięgu ręki jak plaster w apteczce. Masz rację Anno, ta apteczka, to serce.
I wiersz napisany sercem. Pozdrawiam, marek.

Opublikowano

Aniu Myszkin: Zapraszam zatem. Babski kącik jak punkt apteczny - tu jest zawsze. Nie twierdzę, że mam tu receptę na wszystko, jakże chciałabym ją mieć, ale zawsze tu pełno troski i ciepła. Bywa i gorycz, a to także w końcu lek. Pozdrawiam Anię i Tomka. Radości z macierzyństwa, Aniu! Ale odskocznia w pasji pisania także jest ważna. Jestem z Tobą, Para:)

Opublikowano

Znane są mi te maści i plastry. Nie uchroniłam syna przed głupotą i teraz cały czas maść muszę sama produkować. On ledwo chodzi, a Ty wierszem pomagasz i mnie i jemu. Bardzo trafiony, co widzę po ilości słów, które pod nim się cisną. Dzięki i pozdrawiam. Elka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.   @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)    
    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie   a może to nie ludzie chcą być jak czaty, Annie - tylko czaty uczą się być coraz bardziej ludzkie?    Twój wiersz lekko, ironicznie, ale bardzo celnie dotyka naszej epoki.     i tu tkwi jego moc !!!   super :)   pozdrawiam :)
    • Tak dla relacji  opartej na wzajemnym poszanowaniu   dla  melisy w kubku dla unikania cukru.   Dla  poezji po zmierzchu; rapującej dziewczyny z przedmieścia    Dla milczenia takiego, że  nie odpowiadamy na głupie pytania bo człowiek ma prawo do błędu     
    • @Charismafilos   Czy chodzi Ci o drugi acrostych    - „CISZA ZABIJA” - w kolumnie wciętej?   Kończy się o jeden wers wcześniej niż tekst główny. Ostatnie zdanie „Eskalacja na granicy nieporozumienia” nie doczekało się riposty. Ta nagła cisza po stronie „krzykacza” to moment, w którym tytułowa cisza faktycznie zaczyna „zabijać” relację.    A może tak:   Każde ciepłe słowo to ukojenie.                 Cieszę się, że o tym wspominasz. Owoce i warzywa to zdrowie.                 I właśnie dlatego je kupiłem. Chcę z tobą tutaj leżeć dziś.                 Extra, też miałem na to ochotę. Hamak bym sobie pożyczyła.                 Razem tam zaśniemy pod niebem. Ale przecież to tylko na chwilę?                 Przecież nigdzie się nie wybieram. Mycie to tak nudna konieczność.                 Lepiej nam idzie to we dwoje. Całe moje ciało należy do ciebie.                 I ja oddaję ci się w całości. I przypadkiem stłukło się, ot co.                 Ważniejsze jest to, że ty jesteś cała. Ewentualnie mogę zawołać fachowca.                 Opanujemy to spokojnie, bez stresu. Było tutaj tyle nieporządku.                 Ślicznie tu teraz wygląda, dziękuję. Innego ciebie nie chcę.                 Całym sercem wybieram właśnie nas. Eskalacja na granicy nieporozumienia.                 I niech tak zostanie na zawsze.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...