Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ponad niebiosami w okularach chmury
ludzką ziemię czytają spokojnym wiatrem
zaciekawione ubrane w białą suknię
wzruszone czasem skropią deszczu śpiewem

ludzką ziemię czytają spokojnym wiatrem
tam losy tak kruche jak płatek róży
wzruszone czasem skropią deszczu śpiewem
człowiek za nadzieją w niebo patrzy

tam losy tak kruche jak płatek róży
wzdychają wzruszone chmury milczące
człowiek za nadzieją w niebo patrzy
wysyłając w powietrze świeże emocje

wzdychają wzruszone chmury milczące
widząc wszystko jak na puszystej dłoni
wysyłając w powietrze świeże emocje
płynące między dwoma światami powoli

widząc wszystko jak na puszystej dłoni
zaciekawione ubrane w białą suknię
płynące między dwoma światami powoli
ponad niebiosami w okularach chmury

Opublikowano

@Toyer

 

Chmury w okularach czytające ludzką ziemię - ten obraz zostaje. Jakby niebo było uważnym czytelnikiem naszych losów, wzruszonym ale spokojnym. Coś bardzo kojącego jest w tym wierszu.

„Losy tak kruche jak płatek róży - to zdanie mogłoby być osobnym wierszem.

A tu wraca dwukrotnie i za każdym razem brzmi inaczej. To właśnie magia pantum. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
    • @EsKalisia pobudza intelektualnie, inspiruje do rozważań filozoficznych, intryguje wieloznacznością 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...