Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Michale, Michale, mówiłem, że nie jestem " nowym" wynalazkiem. Jesteś zbędny na tym forum, ale to do ciebie nie dociera widocznie, nie lansuj się teraz na specjalistę od prozy, czy poezji, bo są "kawiarnie", gdzie twoja i sojana twórczość oraz zachowania są przedmiotami śmiechów-chichów, cała poezja.org wymieniana jest jako " Radio Maryja" pewnej grupy poetyckiej, gdzie władzę chce sprawować " ojciec dyrektor" oraz młodszy od niego " smok wawelski", ale to tak na marginesie. Jesteś bardzo słabym poetą, wszelkimi sposobami lansujesz " firmowane" przez ciebie spotkania sądząc chyba, że to cię automatycznie noblituje do grona fachowców. szkoda tylko, że admin nie potrafi zrobić z tym porządek, pisząc na głównej stronie " Witamy na niezależnym portalu". Powiem szczerze, jesli sam nie jesteś Erlinem, mam nadzieję, że marcin wróci, tak jak grabicz.
  • Odpowiedzi 226
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ponownie dajesz przykład: erlin i grabicz nie sa członkami jury, zostali zbanowani i nie ubiegają się o te funkcję, więc twój koment ma na celu jedynie ponowne obrażanie nieobecnych ( nie żal mi ich, ale nie cierpię twojej obłudy), bo chyba mi nie powiesz, że o tym nie wiedziałeś, jest napisane jak wół. A może sam masz kłopoty ze zrozumieniem i kierujesz się emocjami, żeby tylko kogoś skrzywdzić? ( swoimi komentarzami skrzywdziłeś podobno wiele osób, które odeszły z tego forum, przez Ciebie)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


A oto przykład obłudnego Krzywaka, który nikomu podobno nie robi krzywdy, komentarze pod wierszem Ariel z działu Z:
droga bestio - z całą sympatią wiersz nie trzyma poziomu zetki, przynajmniej - jeszcze nie
panie Michale - z całym szacunkiem, komentarz niestety też nie...




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-04-29 22:18:05, napisał(a): miss croup
Komentarzy: 98

nie próbowałam jeszcze dotyku, w tym może szansa





Zgłoś złamanie regulaminu serwisu | Cytuj








miss croup napisał:

droga bestio - z całą sympatią wiersz nie trzyma poziomu zetki, przynajmniej - jeszcze nie
panie Michale - z całym szacunkiem, komentarz niestety też nie...


Tajska restauracja w centrum Krakowa zatrudni osobę do stania ze znakiem na Placu Matejki. Praca od zaraz. Od 12 do 18-19. Jedyny wymóg to przyzwoity wygląd. 6zł/h Telefon: ... ... ...




--------------------------------------------------------------------------------

Dnia: 2010-04-29 22:20:58, napisał(a): M. Krzywak
Komentarzy: 14267

www.fotoik.pl/index.php?akcja=autor& ... p;strona=0


Twoja odpowiedź, Krzywak, dla Bogu ducha winnego internauty, który tylko ci zwrócił uwagę na niewłasciewe zachowanie w dziale dla zaawansowanych, świadczy o twojej wysokiej kulturze osobistej. ty podobno nie odnosisz się do ludzi, tylko komentowanych tekstów...a całość dla reklamy firmujesz licznym zdjęciami własnych ludzi. Nic to, najważniejsze, żeby o tobie i twojej grupie na poezji bylo głośno..reklama dźwignią handlu na niekomercyjnym ponoć portalu.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Michale, Michale, mówiłem, że nie jestem " nowym" wynalazkiem. Jesteś zbędny na tym forum, ale to do ciebie nie dociera widocznie, nie lansuj się teraz na specjalistę od prozy, czy poezji, bo są "kawiarnie", gdzie twoja i sojana twórczość oraz zachowania są przedmiotami śmiechów-chichów, cała poezja.org wymieniana jest jako " Radio Maryja" pewnej grupy poetyckiej, gdzie władzę chce sprawować " ojciec dyrektor" oraz młodszy od niego " smok wawelski", ale to tak na marginesie. Jesteś bardzo słabym poetą, wszelkimi sposobami lansujesz " firmowane" przez ciebie spotkania sądząc chyba, że to cię automatycznie noblituje do grona fachowców. szkoda tylko, że admin nie potrafi zrobić z tym porządek, pisząc na głównej stronie " Witamy na niezależnym portalu". Powiem szczerze, jesli sam nie jesteś Erlinem, mam nadzieję, że marcin wróci, tak jak grabicz.

Jakby cię tu oświecić, znawco tematu - takie tchórzliwe, pokątne pomówienia to nie mój styl. Masz problem w realu, przyjdź, pogadaj, bo tutaj to ani me, ani be.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Trudno się nie zgodzić. Obawiam się jednak, że jeszcze trudniej jest wynaleźć wspomnianą

przez Ciebie osobę. Jak na razie mamy: Jimmy'ego Jordana (bardzo dobry wybór, tak

uważam), M. Krzywaka (równie bardzo dobry wybór), Ja (nie mylić z Me) i... brakuje

nam jeszcze jednej osoby, więc proszę o szybkie, męskie (ale niekoniecznie) decyzje.

W ramach wyjaśnień: Amarrozzo(?), Agata Lebek, Jolanta S. odmówili, z przyczyn

osobistych/zawodowych.
Opublikowano

I jeszcze do ME:
po pierwsze, od zwracania uwagi jest mama i tata, nie ktoś tam z skądś tam
po drugie - jakoś, pomijając kłopoty zupełnie innej natury, mamy się w Krk dobrze, o czym doskonale wiesz, bo strzelasz ślepakami. Tyle, że jest to krecia robota. A to, że rozbiłem bastion grafomanów i każdy grafoman czuje respekt - to się tylko chwali. Zostają wam tylko nicki na niezależnym portalu poetyckim, bo jakby było zależne, to już by was tutaj nie było.
i po trzecie - właśnie wszedłem do jury. Cieszysz się?
:)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


on w jury to po konkursie on sie na niczym nie zna...
tylko na gadaniu...
A forum jest zależne bo ty do tej pory za 20 wyzwisk nei dostałeś ani jednego bana a inni za jedna maja bany.... ciekawe... ;]

jestem za tym aby teksty były opatrzone godłem a nie nickiem... możemy je wysłać na jakieś konto mail specjalnie do tego przygotowane... a dopiero po wyborze zostaną ujawnione pseudonimy...

M.Krzywak powiedz że płakałeś w koncie bo cie w jury nie chcieli... i dlatego takie komentarze wstawiałeś udając niby obrażonego...
a w konkursie nie chciałeś brać udziału bo jak by to ująć bałeś się prawdy,.... ';]

ja jestem za bestia be jeśli się zgodzi !!! ;]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


przepraszam!!! musze zostać ukarany za ten taniec wita bo poczułem się urażony

Dlaczego usunąłeś swój wpis, bohaterze? Tylko nie pisz, że dla dobra wątku, bo byś nie wstawiał tego.
No, ale jak widzisz, trzymam się, konkurs się najprawdopodobniej odbędzie i to prawdziwy konkurs.
A tak ogólnie chcąc nie chcąc trzeba usunąć wasze politykierstwo i mimo, że praktycznie w fali banów nie brałem udziału, zacznę naświetlać wasze działania, bo jak już wcześniej napisałem, to nie jest normalne.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Jacek jak tak możesz, powinieneś się wstydzić nie wystarczy Ci, że wyzwałeś mnie i innych publicznie. Teraz czepiasz się fajnego pomysłu, na Twoim miejscu pomyślałabym o przeprosinach dla tych, których uraziłeś. A może cierpisz na..., ostatnio masz takie dziwne wstawki, ale to nie moja sprawa i nie mój problem, jednak pomyśl o sobie jako człowieku,
bo Twoje zachowanie...


przeczytaj sobie koleżanko pierwszy komentarz pod moim wierszem, który stał się zarzewiem rozliczeń orgowych, autorstwa Rakoskiego, który pojawił się zaraz po moim komentarzu jego wiersza - a jak już temat przemyślisz, to o przeprosiny zwróć się proszę do właściwej osoby -
moje uogólnienia nie dotyczą w zasadzie osób lecz zjawiska, które trzeba zdystansować;
i proszę bez moralizowania, bo szkoły ukończyłem wystarczająco dawno, by umieć rozróżnić kpinę od chamstwa, a ponieważ nie cierpię tupeciarzy - dam zawsze temu wyraz, zwłaszcza gdy idzie o sztukę;
pan Rakoski to pożałowania godne beztalencie umiące robić dużo szumu wokół własnej osoby, ale ja postaram się tutaj, na orgu - zepsuć mu jego dobre samopoczucie, aż coś wreszcie zrozumie, że zadymiarze mają miejsce na meczach piłki nożnej, nie na portalu literackim;
howgh! rzekłem - ahoooooj!
J.S
Jacku nie obchodzi mnie pierwszy komentarz, ja piszę w swoim imieniu, minus słusznie wstawiłam, zgodnie z moimi uczuciami, nie sugerowałam się zdaniem innych czytelników, zawsze oceniam - komentuję zgodnie z moim sumieniem, nie kpię z autorów, wiem, że tamten pechowy tekst to nie jest kabaretowy dowcip, lubię dowcipy, ale dowcipy nie głupoty.
Ach mecze też uwielbiam, jednak zadymki mnie nie interesują. Powinieneś uszanować moje zdanie, a nie wyzywać od durniów - takie słowa źle świadczą o autorze.
Nie psuj ludziom dobrego samopoczucia, bo Tobie też mogą je zepsuć - pamiętaj!

Miłego - Jola.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Panie Krzywak, właśnie wyrywamy sobie z żoną klawiaturę, bo ona twierdzi, że skoro jestem na dwutygodniowej banicji na Majorce... hahaha, to powinienem się godnie zachować i nie zabierać głosu na forum. Jestem jednak innego zdania, bo o godności, w Pana pojęciu, nie może być mowy.
Niech mnie Pan nie miesza do składu komisji konkursowej w charakterze jurora, bo to kolejne kłamstwo wyssane z palca przez Pana chorobliwy rewanżyzm i brak poczucia rzeczywistości. Proponowałbym zmierzyć gorączkę, najlepiej per rectum, długo nie trzeba czekać na pomiar temperatury. Jest Pan jedynym w swoim rodzaju kłamcą, który żeby zaspokoić swoje żądze odwetu i mieszać, i tak już mętną wodę, suponuje kolektywowi na forum mój akces w konkursie. Jest Pan pożałowania godnym, śmiesznym człowiekiem. Kiedy zgłaszałem tego rodzaju obecność na proponowanym konkursie, lub kto kiedykolwiek miałby mi to proponować?!
Pan ma szczególne predyspozycje do wywoływania zadymy.
Czytał Pan Schillera? Szkoda, tam można dowiedzieć się, że z głupotą sami bogowie walczą nadaremno.
Mąż swojej żony, emil grabicz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Panie Krzywak, właśnie wyrywamy sobie z żoną klawiaturę, bo ona twierdzi, że skoro jestem na dwutygodniowej banicji na Majorce... hahaha, to powinienem się godnie zachować i nie zabierać głosu na forum. Jestem jednak innego zdania, bo o godności, w Pana pojęciu, nie może być mowy.
Niech mnie Pan nie miesza do składu komisji konkursowej w charakterze jurora, bo to kolejne kłamstwo wyssane z palca przez Pana chorobliwy rewanżyzm i brak poczucia rzeczywistości. Proponowałbym zmierzyć gorączkę, najlepiej per rectum, długo nie trzeba czekać na pomiar temperatury. Jest Pan jedynym w swoim rodzaju kłamcą, który żeby zaspokoić swoje żądze odwetu i mieszać, i tak już mętną wodę, suponuje kolektywowi na forum mój akces w konkursie. Jest Pan pożałowania godnym, śmiesznym człowiekiem. Kiedy zgłaszałem tego rodzaju obecność na proponowanym konkursie, lub kto kiedykolwiek miałby mi to proponować?!
Pan ma szczególne predyspozycje do wywoływania zadymy.
Czytał Pan Schillera? Szkoda, tam można dowiedzieć się, że z głupotą sami bogowie walczą nadaremno.
Mąż swojej żony, emil grabicz.

Na to kolejne wiadro pomyj zgłosiłem ten pościk. Nie będę już z wami dyskutował, sorki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tylko w Krk? W takim Berlinie na treningu do starć pierwszomajowych, w zeszłym tygodniu z piątku na sobotę praliśmy się w tysiąc trzysta osób z policją, i to tylko w jednej dzielnicy,ale ty i twój światek zamyka się na tablicy " Krk" A dokładniej? w ilu knajpach masz się dobrze? Widzisz, gdyby portal był zalezny, czyli taki jaki jest, ale oficjalnie twojej grupy, to mielibyście 90 procent mniej wejść i najprawdopodobniej stanowilibyście margines portali literackich, a tak, angello może się chwalić iluś tam tysiącami zarejstrowanych orgowiczów, i kilkusetosobowymi wycieczkami gości każdego dnia. Krzywak, Sojan i Angello, bądźcie mężczyznami, załóżcie takie forum, a po roku wrócicie do ludzi, bo sami się zagryziecie!. nie rozbiłes bastionu grafomanów, musiałbyś zacząć od siebie i twojej grupy poetyckiej, ale mam dla ciebie propozycję wieczorka poetyckiego z twoim udziałem:
W gejowskim barze tuż za rogiem " To tu",powiesz parę swoich wypoconych wierszyków, tak o czwartej nad ranem, kiedy publiczność będzie odpowiednio nastawiona do twojej twórczości, dostaniesz sto złotych, podobno nie masz kasy na bilety, żeby jeżdzić po Polsce ( to prawda, że pewnie czujesz się tylko u siebie na poezyjnych śmieciach?). Jak do tego zatańczysz w przerwie na rurze, dorzucę kolejną stówkę. Grać może ci Marcin Erlin, albo ten be, czy me, czy kogo tam uważasz. wszedłeś do jury, no i? Wielu maluczkich dostało się gdzieś i są z tego dumni, bo to ich jedyne osiągnięcia, medale, ordery, nagrody jury, a w życiu pustka. Ani się nie cieszę ani się cieszę. To konkurs Rakoskiego i ludzie z pewnością się zgłoszą, ale nie ze względu na ciebie tylko na chęć wzięcia w nim udziału. Twoja obecność nic bowiem nie znaczy, zmienia czy poprawia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Proszę w tym celu złożyć prośbę o oddzielną zakładkę - no nie zaśmiecajcie mi wątku!

Pozdrawiam.
angello nie równa się Krzywak, ale są sobie bardzo bliscy, nizalezność w ich wykonaniu polega na byciu pełnoprawnym orgowiczem do momentu zgodności poglądów, z NIMI.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Marek.zak1  końcowy wers wywołał uśmiech na mojej Twarzy.  Myślę, że nie każdy czarownik każde majtki zdejmie. ;)))  Dziękuję;)))
    • @wiedźma są tacy:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        It is year 2666 – beginning of another change and „change” is the only „still”   The story begins in year 2100. The year, when the Earth got overpopulated. It’s obvious – every shortsight has it’s consequences – the mistake people made in 21 century was the lack of knowledge of the surrounding world and the limits that their environment can be pushed to. The governments didn’t foreseen the warming of planet, climate changes and human migration as a result. Our earthly habitat has shrinked into few living areas, where famines occured.     In year 2100 – as a response of an apogee of mankind miserable condition in an act of a final desperation, the best of worlds scientists gathered in Geneva to solve the most important question of the time – how to restore the earth climate. The process of collecting the knowledge and forces for that task took few years of intense, tireless work. In year 2120 – the answers were there, and the real work begun. Few decades later, in year 2177, happily the climate was at it’s initial state. People were happy and the growth of mankind carried on.   Beware of a silent dog and still water.   Prosperity was good and time flied. Not for long. In year 2250 the earths potential to sustain mankind was exhausted. The problem was simple, yet unbearable - no more space to live. The space travel technology and the knowledge of solar system were not sufficent to allow people to populate other planets of Solar System - an obvious solution for the problem. Again Geneva became the worlds center and the pinnacle of human intelligence. But this time it all failed. The knowledge people could attain during their lifetimes were not enough for such a mundane task of solving such a complicated, puzzling matter – how to travel space efficiently and adapt other planets for living.   There has to be another way.   A little more than a half century of miserable efforts an idea shone in people minds – we need to live longer. The solution had to have lied within the discipline called nanotechnology. Now they gathered in Jerusalem, and they wondered, for a long time. The breakthrough came in year 2333. The answers were there, the technology was there and most importantly, the unity and stubborness was there too. This year became the year all the practical achievements of traditional medicine became obsolete. The way the matter was transformed was through discrete magnetic fields manipulation at a very high momentary voltages. This allowed for a single atom manipulation at a tremendous scale. This technology changed human lives. This technology made human lives last… forever. The aging process was reversed – the decay of human life, simply halted. Not speaking of other appliances of such technology.   Time flied.   In year 2500 people finally solved the matter of Space colonization, at least they thought so. Still - Newtonian laws of physics in macro scale were the limit of human thought . Simply it became possible to polarize magnetic fields and make space ships accelerate in almost any degree with a minimal energy consumption. Space travel renaissance it was. People colonized Mercury, Mars, Venus and Jupiter. Trade routes between planets had spread and the prosperity raised into the sky – no pun intended. Humanity sure and proud of its only existence in the universe jauntily carried on with it’s life.   Never judge a book by its cover.   The knowledge of the universe was, in people minds – complete and done. The speed of light was, in people minds – unreachable. Now, taught by the past – they were affraid of one thing – the overpopulation of Solar System and the practical unreachability of other stars.   Two to make it true.   Such fears, though, were not enough for simple human mind, because only when we reach the depth of misery, the bottom of a desperation we start to think and act.   And came the year 2666 like devils breath lusting on a virgin's neck..   That year, on one sunny Earth’s day – June 5 on 15:00 UST (Universal Solar Time) a weird spot appeared in the SSSF (Solar System Scanning Facility). Firstly something like a blazzingly fast moving shadow displayed, stopped and turned into a solid object. Systems showed a large object few kilometers in size that didn’t matched anything known to human mind.   It was them. With unknown intentions.   No laws beside Newtonian’s? Nobody else in the universe?   You take the questions.   You.   You are a young Solar Trading Company (STC) pilot. You received the message about coming of an alien spaceship because it was broadcasted by SpaceWide and you are carrying on with your work – fly between planets – buy goods, sell goods. Just an everyday routine. You have no military training behind you; no one has. In case of conflict – your ship is equipped with asteroid disintegration gun used for destroying space obstacles.   What happens next? Time will show, as always. A time that might finally halt an everlasting life.. if you can't make it through.   Good luck!   Soldier?    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Somalija życie... szukam końca skali nieodczuwania ;) Miło że pytasz :)
    • @obywatel   Bardzo dziękuję!    Ha ha, musiałam się uśmiechnąć!  I masz rację, to lustro aż się prosi o to pytanie! Chyba każdy z nas ma w szafie jakiegoś takiego "Gościa", który zna nas trochę za dobrze. :)))   Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...