Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

on się wybudził
po 5 latach lizania słońca i biegania po rosie
zapomniał skąd przyszedł
wiedział kim był

zmieniając rzeczywistość poczuł zapach lizolu
i strach
że nie powie ani słowa
a gdy lęk kazał mu wrzasnąć
nie byl w stanie wypluć przerażenia
wrażych wspomnień
syfu równoległego istnienia
w które wracał

z trudem spojrzał na wkute powiązania
uniemożliwiające powrót
lub ucieczkę gdzie indziej
bo otwarte drzwi tam powiedziały
nie jesteśmy jedynymi

już wiedział że nie wie czy tam zechce ale nie tu
im więcej wracał tym mniej przypominał sobie
radości
niezmierzonej w siatce neuronów
nigdy nienazywanej w nirwanie

Opublikowano

pomiędzy 1/2 a 2/3

są wtrynty które mnie drażnią, ale i takie które śmieszą - np 'wraże wspomnienia'
syf też jakby niekonieczny, nie to że gwałci pruderię mych dziewiczych usz, ino że nie oddaje istoty

resume' : wolałabym to napisane trochę inaczej ;)

Opublikowano

Pachnie prozą i sporo niezgrabności, jak we fragmencie :

i strach
że nie powie ani słowa
a gdy lęk kazał mu wrzasnąć
nie byl w stanie wypluć przerażenia

...gdy każesz jednemu "aktorowi", o trzech imionach (strach, lęk, przerażenie), grać trzy różne role.

Czytałem z ciekawością.

Opublikowano

"wrażych" - to chyba jaki8ś błąd w pisowni. Zastanowiłabym się nad zastosowaniem "tam" . Dla mnie zbędne. Wiersz pobudził wyobraźnię i emocje. Fajne przejścia z rzeczywistości w nierealność. Wybór pl blisko się dzieje. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy wiesz kim jesteś   czy tylko powtarzasz wersję którą da się przeżyć   są rzeczy których nie dopuszczasz do głosu   więc wracają nocą ściskają gardło bez słów   pamiętasz?   nie to co wybierasz   tylko to czego nie możesz zapomnieć   kim jesteś kiedy już nie masz siły udawać
    • Narodziliśmy się  Z ran i bólu    Dla twojej przyjemności    A piekło stało się  Prawdą objawioną   Gdy patrzyliśmy  W twoje martwe oczy    Cisza była muzyką 
    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...