Pielgrzym Ostatni Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2010 Do tańca porwały się dłonie! Splątały w amoku swe palce, Namiętnej oddały się walce Jak dzikie pędzące dwa konie. Nie wiedzą, gdzie pędzą i po co, Jak długa ni którędy droga, Nie dbają o ludzi i Boga Dopóki okryte są nocą! I gonić się mogą bez końca, Niesione niewidzialną mocą... Ich grzywy księżycem się złocą - aż do pierwszych promieni słońca. Czas zwolnił biegu zadziwiony Tym zuchwałym wyzwaniem-tańcem. Na chwilę przystanął wpatrzony W gorączkowo błądzące palce. A dłonie wtem jakby świadome, Że oto już koniec się zbliża, Przylgnęły do siebie złożone - niby do modlitwy u krzyża. I pieszcząc się wzajem w bezruchu Tym ostatnim, łagodnym gestem, Pytały serc naszych z nadzieją Czy zatańczą tak kiedyś jeszcze?
Dorota_Jabłońska Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Chodzi o dyskretne przekazanie łapówki?
H.Lecter Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Do tańca porwały się dłonie! Splątały w amoku swe palce, Namiętnej oddały się walce Jak dzikie pędzące dwa konie Pierwsze skojarzenie - "Szał uniesień" Podkowińskiego... ;) Drugie skojarzenie - kosz.
MARIUSZ RAKOSKI Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Wyszło bardzo nieporadnie, ale podziwiam podjętą próbę, by to z dłoni czynić poezję. Niestety wiersz nie wyprzedził banału, siedzi twardo na ogonie: * "Jak dzikie pędzące dwa konie", * "Niesione niewidzialną mocą...", * "W gorączkowo błądzące palce" (tutaj nawet składniowo coś nie tego). A puenta wyszła bardzo kobieca: serce i nadzieja, no, musi rzucać cień podejrzenia, pozdrawiam, :::)
Piotr_Płoszaj Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Czy to o objawach występujących przy odstawieniu alkoholu, tak te ręce drżą i pędzą... (?)
Irbis Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Pielgrzym Ostatni Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2010 Ha, dziękuję panu Mariuszowi Rakoskiemu za komentarz, który zawiera przynajmniej jakąś informację dla nowicjusza. Ja wiem, że w tym wierszu roi się od słów i wyrażeń "zakazanych" w poezji współczesnej. O ile klasykom można wybaczyć, to rozumiem że tutaj nie cofamy się do poprzednich epok. Nurtowało mnie to pytanie. Pozostałym dziękuję za czas poświęcony na przeczytanie, chociaż stać ich było tylko na kpinę. Rozumiem, że tak nieporadna próba przerosła ich zdolności interpretacji :) Spróbuję trzymać się zasad i wrócę z czymś bardziej na czasie... Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się