Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

śniegu tu zwiało chyba ze wszech, skądyś
mógł wicher nagnać do chmury, a z owej
na sosny, brzozy, jedliny i grądy
spadło co miało, lgnąc weń dalej słowem
z krawędzi lasu słońca kres wyciskał
sople, jak ślina kapały mu z pyska

lecz ni skomlenia, ani ujadania
jeno z barw splotły korowód, z którego
trzask pni i szelest gałęzi zaganiał
do wyobraźni, obym tu nie przegiął,
zwąc to zjawisko – wichrzeniem na śniegu
wedle wiadomych sobie tylko reguł

człek każdy pojmie, byleby zobaczył
wir ustalony, mnożący biel w czerni,
iż rzeczywistość, jeśli nie ma na czym
w Kołakach Kwasach przejdzie raz kolejny,
po ustalonym horyzoncie - zatem
było nie było – czerń zimą – biel latem

Opublikowano

Nie da się ukryć, że sprawne to pióro, ale mnie u Ciebie za każdym razem drażni

nadużywanie przestarzałych form: "wszech", "skądyś", "człek"... dla-dlatego

wierszowi trudno jest mi wierzyć, a wynika to z prostej przyczyny:

jako, że sprawnie omija zewnętrzne formy i maluje nie lada niefiguratywne obrazy, to

zastanawiam się, czy jesteś człowiekiem wsi, czy mieszczuchem. Jeśli mieszczuchem, to

okej, jeśli "chłopem" ze wsi: to nie daję wiary.

Nie zmienia to faktu, że na plusa zasługuje, jak najbardziej.

Pozdrawiam
:::)

Opublikowano

z krawędzi lasu słońca kres wyciskał
sople, jak ślina kapały mu z pyska

To bardzo ładne...

rzeczywistość, jeśli nie ma na czym
w Kołakach Kwasach przejdzie raz kolejny,
po ustalonym horyzoncie

...a tu jest nad czym pomyśleć.

Dobre.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo obrazowy i plastyczny wiersz.
Zgrabnie ukryte myśli pod powłoką zadymki itp.
Nie zmieniłabym w nim ani jednego słowa.
Zabieram do ulubionych :)
Przyjdź do mnie leniu.
Nie boję się ;P
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Nawet drobnym kroczkiem można okrążyć Ziemię, wystarczy zacząć. Ślimacze tempo jest OK :-) Rzadko się decyduję na takie jednoznaczne Och-Ach!   Nie uzgadniamy zdania z Wiedżmą, mamy the same one (?)  Tobie naturalnie :-)
    • @LessLove hahaha...daj mi czas. Zrobię krok naprzód!. Może w ślimaczym tempie, ale zawsze. I dziękuję,  że zawsze mnie wspierasz! Razem z wiedźmą:)
    • @Mel666 No przecież nie powiesz tego, co ja bym powiedział: "Cicho, wiem"    Skoro tak... to wyślij. Wiesz, że autor czasem nie potrafi docenić swojego dzieła... Serdecznie Pozdrawiam :-)     
    • @LessLove nie wiem nawet co powiedzieć.  Dziękuję bardzo, źe wierzysz we mnie i podoba Ci się ten wiersz.     Dla mnie ten jest wiersz jest procesem. Ma kilka etapów przez które czytelnik musi przejść, ale pozostawiam wszystko do interpretacji.   Napisałam go również w angielskiej wersji, ale nie wysłałam do żadnego konkursu.   Jeszcze raz bardzo dziękuję:)      
    • Duży człowiek wklejony w mały świat, nazbyt postawny, jak na standardy, nie mieści się do małych foremek. Upychają go i pochłaniają. Naraz siła grawitacji odciska na nim piętna z czasem powstają z nich brzydkie rany.   Woda, sól, mech, szczur czy jakaś maska - - jeden kilogram przytył albo schudł, lecz to go nie okrawa z wielkości, a w sposób naturalny gruntuje. Jego wnętrze ciągle jest w przepychu dla duszy, co nie znosi ciasnoty.   Wciąż jest taki, jakim go dodano, a gdy się obrusza na marginesie… nie zauważysz… chyba, że pęknie naczynie, które go uwięziło, nim dotknął trawy, nim nauczył się żyć bliżej natury, bliżej siebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...