Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kolejność nie ma znaczenia, tamta strona jest wschodem
ludzie decydują, czy ta podróż zakończy się dobrze
czy znów obciąży nazwę obozowiska

odległość nie ma znaczenia, tamten las istnieje od dawna
wycinany odrasta, wciąż wyżej sięga i znów dostaje
korzeniem przygarnia w znane miejsca

przecież ma znaczenie, śmierć pierwsza, śmierć ostatnia
do pamięci zabrana, mieszka dopóki my żyjemy
bezbronni wobec uczuć, jeśli istnieją

Opublikowano

hm..wymaga dłuższego rozmyślania pojęcie śmierci
( odnosząc do dzieci:dziecko od 0-9 lat już ma zbliżoną percepcję do odbierania śmierci
jak dorosły czlowiek, gdy ma 6 lat " jest kostuchą z kosą", dla 8 latków
to nieodwracalny rozkład ciała, dopiero zaczyna mieć świadomość
o możliwości własnej śmierci)
o której piszesz...mieszka albo i nie mieszka, tak sobie
myślę, bo można ja rozpatrywać w sposób- umarłem
bo zgrzeszyłem, ale potem powstałem i już nie wracam
do tej śmierci swojej staram się iść dalej...zmartwychwstać; pamięć może
zapisywać albo i nie wszystko, a jak to się dzieje że zapamiętujemy?
zachodzą biochemiczne procesy, które albo poddajemy zmianom
albo i nie. B.dobry zresztą, tak dłużej popisałam teraz, J. serdecznie Krzysztof

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C., Dziękuję! :)
    • @Lenore Grey   dziękuję za miły odbiór.   pozdrawiam:)           @lena2_   czasem czuję jakby wytarły się we mnie hamulce:)   nie wiem czy ktoś je reperuje u ludzi?   pewno psychiatra,:)))     bardzo dziękuję za Twoje słowa:)   najmilej Cię pozdrawiam:)      
    • Ciemność zapada bardzo szybko. Nagle jestem gdzie indziej. Zdążyłem uciec, lub raczej to coś mi pozwoliło. Widzę znowu ten sam cień. Jego źródło zostawiłem na zamglonym horyzoncie. Skrawki mroku krążą między drzewami, by po chwili zniknąć   Co za ładny sad, rześkie powietrze, nasycone zapachem słodkich owoców, pomarańcz, śliwek i jabłek.    Nieopodal wirują dźwięcznie, tancerki na łąkowej scenie. Upleciona z porannej mgły, gdzie krople rosy, niczym kryształowe latarnie, migoczą cicho szeptane lśnienia.   Oświetlona poświatą w kształcie pięciolinii oraz dźwięcznych nut, sama w sobie jest dziełem sztuki.    Pszczoły w kolorowych sukienkach, nakładają łyżeczkami wyrzeźbionymi z wosku, odrobinki miodu do maleńkich kubeczków, wyżłobionych w mroźnych sopelkach.   Strumyk przezroczysty tak bardzo, że widać przez niego myśli ryb, unosi wilgotną ożywczą wstęgę ukośnie do zielonej falującej trawy. Srebrzysty wąż pląsa na wszystkie strony, opłukuje drzewa i mnie, z cuchnącego brudu.    Jestem wewnątrz, lecz mogę oddychać. Nawet lepiej niż powietrzem. Słyszę skowronka. Siedzi na fali wznoszącej. Dosięga śpiewem daleki brzeg. Klucz wiolinowy z armią nut, drąży tunel do błękitnego brzmienia muzyki. Kapią stamtąd, odrobinki słodkiego, do nieprzytomności piołunu.   Po drugiej stronie horyzontu widzę następny. Muszę sprawdzić, co jest za nim. Pod sklepieniem umysłu szybują niewiadome. Obijają niewidoczne ścianki, niczym fruwające ćmy. Żeby tylko nie przylgnęły wygodnie do światła, zgłębiając złudną istotę sensu    
    • @wiedźma   ja Ciebie też pozdrawiam i bardzo serdecznie dziękuję:)   wszystkiego dobrego:)    
    • @Poet Ka marzą się krągłości co owiną:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...