Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czytam już en-ty raz. jestem pod wrażeniem jak przedmówcy.
wiersz wciąga jak nie wiem co bo trzyma się przysłowiowej kupy. może winienem użyć innego określenia (w związku z zawartością wiersza) ale nie przychodzi mi do głowy żadne inne. a zakończenie - miód.
pozdrawiam i spokojnych świąt życzę.

Opublikowano

Może i szczery, ale nie mnie to oceniać, w moim odczuciu jest dość mocno przegadany, ciężko mi się czyta i nie wiem, czy to przez wersyfikację czy przez nawalanie frazami jak z karabinu, pewien automatyzm pisania. W każdym razie potykam się co chwilę, nie tym razem. Pozdrawiam.

Opublikowano

"psychicznie chorym ludziom z głębszymi problemami jakie ja posiadam"
czy nie lepiej i prościej byłoby: "psychicznie chorym ludziom z głębszymi problemami niż moje"?
bo "posiadanie", to raczej do działki na Mazurach pasuje niż do problemów, chociaż niektórzy, to nawet żonę potrafią posiadać ;)
żeby nie było, tak tylko pytam :).

pozdrawiam i do poczytania.

Opublikowano

Do bólu szczery monolog (spowiedź) z samym sobą; wyrzucenie (niemal wyrzyganie) tego, co dręczy, co jest "niechcianym" złem we wnętrzu - takie stanięcie w prawdzie takim, jakim się jest. I bardzo dobrze, jeśli człowiek potrafi tak na siebie spojrzeć, bo potem ...

więc kiedy już oddam jej moje wszystkie ciernie kiedy już nie będę
mógł nikogo wykorzystać do zabicia swoich grzechów będzie mi łatwiej
prawdziwie pokochać

zaufać prawdziwie się troszczyć i otrzymać wzajem prawdziwie to samo


Bardzo dobry, taki w Twoim stylu wiersz. Przerażająca treść (wyrzucona z siebie zawartość) jest właśnie tym, co w nas "siedzi" głęboko i co skrzętnie ukrywamy przed innymi, więc nie może być inna. Wierzę, że peelowi uda się to, o czym marzy w puencie.
Ten wiersz czyta się jak biografię duszy.
Gratuluję.
:):)
Serdecznie i ciepło Tomku -
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Somalija ciekawy

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      podoba mi się 
    • @bazyl_prost @bazyl_prost miło mi bardzo,  Będe Wam publikować moje teksty (utworem ze skromności nie nazwę) bardzo ciekawym doświadczeniem jest poznać jak czytelnik reaguje, jak rozumie itd  bardzo dziękuje za odpowiedź @Berenika97 Dziękuje pięknie 
    • @Myszolak napracowałaś się .
    • @FaLcorN   cóż :) to tylko świadczy o Tobie ….   ( kiss )…
    • @A.Between Trochę się jeszcze pobawiłam z twoim wierszem i podzielę się moimi przemyśleniami :)   "Doskonale wiem — to nie jest gra" - podmiot traktuję relacje poważnie, nie chcę się bawić/kręcić/grać na czyichś uczuciach "lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała" - na początku przyszła mi do głowy nieśmiałość, która sprawia, że traci się kontrolę nad ciałem, jednak biorąc pod uwagę cały wiersz, powiedziałabym, że podmiot mówi słowa, które nie do końca jest pewny czy czuję.    "ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”" -  podmiot decyduje się nie wyznawać (pochopnie) uczuć, chce jedynie zwizualizować sobie, co by było gdyby tak się jednak stało i druga osoba by to odwzajemniła.   "Między literą a oddechem — żar, - słowa są żywe, romantyczne, zdają się płonąć z emocji, lecz w głowie chłód jak port bez statków; - podmiot nie czuję tak naprawdę tego co mówi, dopamina składa podpis w snach, - uczucia są obecne tylko w marzeniach/wyobrażeniach, rozsądek stawia pieczęć świadków." - rozum wie, że w rzeczywistości uczucia nie mają miejsca, stawienie pieczęć świadków może oznaczać konfrontowanie się z argumentami za tym, że uczucia nie ma.   "Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie." - tutaj przyszła mi na myśl...relacja na odległość?, lub relacja która po prostu nie do końca rozwija się w realu? obawa przed tym, że gdy dwie osoby się spotkają, nie będzie wcale iskry.    Dodatkowo te dwie zwrotki mogą właśnie stanowić tą "wizualizacje" o której wcześniej wspomniałam.   "Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie;" - to by się zgadzało z moją poprzednią myślą o relacji na odległość, spojrzenia w alfabecie = wiadomości, które mogą być bezpieczną deklaracją uczuć i nie widać przez nie fałszu, "spojrzenia" sugerują coś subtelnego, czyli raczej i tak małe gesty/słowa, nie wielkie wyznania "bo czas jak wiatr zmienia plan", - upływ czasu ma wpływ na to jak potoczy się relacja, może chodzić o uczucia osoby o której jest mowa w wierszu, że może stracić zainteresowanie "a praca zamyka okno w człowieku-secie." - tutaj miałam największy problem, człowiek-set, set - z ang. zestaw, komplet, zbiór...może chodzi o to, że realna praca/obowiązki sprawiają, że człowiek dystansuje się od swoich emocji i to znowu może być o osobie o której mowa w wierszu, podmiot odczuwa niepokój, że nim się określi, osoba będzie już pochłonięta czymś innym   "Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem," - ta metafora może oznaczać upływający czas który ma przeważający wpływ na potoczenie się relacji "a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem." - brak odważenia i decyzji wpłynie na podmiot w taki sposób, że pozostanie w miejscu, podda się swoim ograniczeniom, nie zaryzykuję. W rezultacie pojawi się żal i smutek.   W znaczeniu flauty którą przytoczyłeś/aś, nasuwa mi się na myśl, że podmiot szuka jakichś dowodów na to, że jego uczucie jest prawdziwe, że może są jakieś podstawy, by sądzić, że coś jednak iskrzy. Rozum/rozsądek ciągle podważa emocje, boi się, że to tak naprawdę nic. No i cały ten niepokój jeszcze potęguje obawa, że ten stan zastanawiania się czy to prawdziwie, czy nie, będzie trwał na tyle długo, że okazja do ewentualnego pogłębienia relacji minie - co dodatkowo jeszcze można podciągnąć pod to przerażenie żeglarzy.     Bardzo przyjemne do "rozgryzania" metafory :), ciekawe czy choć trochę trafiłam w twoją intencję :) Mam nadzieję, że moja interpretacja brzmi w miarę spójnie.   Pozdrawiam :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...